Jestem zazdrosna o koleżanki

06.10.06, 20:44

Mój facet (jesteśmy razem od ponad roku) ma wiele koleżanek. Co chwilę któraś
z nich pisze sms-a i się spotykają - to na kawie czy piwie.

Mój mężczyzna zarzeka się, że jest mu bardzo dobrze ze mną i przenigdy by mnie
nie zdradził. Wierzę mu, ale czasem nie wytrzymuje i robię małą awanturę o te
spotkania ......
kobieta.interia.pl/news?inf=798405
Awantur bym nie robila ...ale te spotkania..no nie wiem..
tez bym chciala isc z nimi na to piwo..

a wy co myslicie na ten temat?
    • grazia.eni Re: Jestem zazdrosna o koleżanki 06.10.06, 20:45
      Koleżanki to się ma do 15-go roku życia.
      • dimanche Re: Jestem zazdrosna o koleżanki 06.10.06, 20:51
        Mój nie wychodzi nawet z kolegami, mamy jedną znajomą parę i oprócz tego ma
        tylko trzech kolegów, którzy parę razy byli u nas. Poza tym miał koleżankę z
        okresu szkoły, która smsowała lub dawała sygnały, i inną w pracy, która się
        narzucała. Obydwóm powiedział do słuchu i się odczepiły. Czułabym się dziwnie,
        gdyby spotykał się beze mnie ze swoimi koleżankami...
        • dimanche Re: Jestem zazdrosna o koleżanki 06.10.06, 21:00
          jeszcze zależy, jakie koleżanki, bo niektóre nachalne bywają i zależy, jak
          często by się z nimi spotykał...
    • me2u Re: Jestem zazdrosna o koleżanki 07.10.06, 15:38
      dobrze radze - dzis koleżanka, jutro przytulanka; co za dużo smsów to nie
      zdrowo. sama bylam w podobnej sytuacji, ale mnie to nawet o tych spotkaniach
      nie mowil, hehe. wiec działaj póki czas!!
      • to.ja.kas Re: Jestem zazdrosna o koleżanki 07.10.06, 19:07
        Mam kolegow, spotykam sie z moim byłym facetem i kumplami i uwazam, ze partner
        ma prawo do swoich znajomosci. zwiazek to nie wiezienie. z chwila kiedy
        zaczałby mnie ograniczac pognałabym w cholere. A ja nie pilnuje nikogo, bo
        uwazam ze jak ma ze mna byc to z milosci, jak mnie nie zdradzac to dlatego ze
        kocha, a nie dlatego ze ja trzymam na smyczy i pilnuje jak pies.
        Zreszta jak pies bedzie chcial sie urwac z łancucha to zawsze to zrobi.
        A bywam zazdrosna, oj bywam i czasem wiem ze tez wzbudzam zazdrosc......jak to
        podgrzewa atmosfere smile))))
        Nie bede pilnowac zadnego faceta i zabraniac mu towarzystwa kolezanek, da mnie
        byloby to ponizajace.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja