Lubisz się wyliczać do do grosza?

07.10.06, 10:28
Nienawidzę, pieniądze to rzecz nabyta. Wyliczanie się co do grosza uważam za
przejaw drobiazgowości. Np.wspólne zakupy - i ktoś, kto jest ze mną, kupuje
dwa drobiazgi, a ja dużo rzeczy i płacę ja. Nie widzę potrzeby oddawania mi,
chyba że się ten ktos upiera...Śmieszy mnie, jak ktoś sie wylicza co do
złotówki...co nie znaczy, że nie ma prawa. Rzadko sie upominam, żeby mi ktoś
oddał, chyba że duża kwota. Jak dużą wagę przwiązujecie do pieniędzy? TYlko
nie tą do ważenia, żeby znów nie byłowink
    • dimanche Re: Lubisz się wyliczać co do grosza? 07.10.06, 10:35
      Sorry za literówke w tytule wątkuwink
    • c.kapturek Re: Lubisz się wyliczać do do grosza? 07.10.06, 11:03
      od przybytku głowa nie bolibig_grin
      tam nie lubie mieć długów i w sytuacjach wspomnianych j/w się rozliczam (nawet
      jak wiszę komuś 10 gr) no chyba, że wspolnik sobie nie życzy ewidentnie
      oddawania.
      forsa rzecz nabyta, ale np na tzw potrzeby z nienacka wolę mieć uszpurowane,
      niż potem zachodzić w czoło skąd wziąśćsad
      • dimanche Re: Lubisz się wyliczać do do grosza? 07.10.06, 11:16
        Ja długów też mieć nie lubię, ale pytanie było w sensie, czy Ty się z kimś
        wyliczasz, jak to tobie ktoś wisi ileś kasy. POdkreślam, że nie mówię o bardzo
        duzych pieniądzach...
        • c.kapturek Re: Lubisz się wyliczać do do grosza? 07.10.06, 11:17
          rzadko mi ktoś kase wisi, jesli było by to grosze to raczej nie...ale
          np 50zł albo wiecej na pewno się upomnę, choć głupio się upominać o swojesad
    • skiela1 Re: Lubisz się wyliczać do do grosza? 07.10.06, 15:36
      Ja wiem mowisz o "groszowych sprawach"...

      to jest tak..
      dzis ja tobie kawe..bo wiem,ze jutro ty mi ta kawe...

      to jest taki milczacy uklad..
      ale tak jak mowie...kawa,paczek..parking...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja