Zwariowałam...

14.10.06, 16:49
...najzwyklej w swiecie postradałam zmysły...słyszę głosy!!
Coś mi piszczy w sypialni!! Hmmmm ciążko stwierdzić czy piszczy czy może
skrzypi czy jeszcze inny dzwiek wydaje, ale to COŚ przestaje to robić jak
wchodze do pokoju i wydam jakikolwiek dzwięk, nawet jak głośniej szurnę
nogą...boziu kochana, chyba sie na oddział jakiś kwalifikuje!!!
szukam co to może być, bo to COŚ wydaje z siebie dzwięk podobny do świerszcza
lub małego ptaszka, ale skąd u mnie w sypialni mały praszek??? I do tego
cholernie inteligentny? Nie wiem...
Owszem kiedys przytargał sie na moje okno nietoperz, ale siedział grzecznie
na zewnątrz i o zmierzchu sie ulotnił, miałam też w kominie kota, którego
ktos tam uratował przez jakąś kratkę w piwnicy, ale teraz....zwariowałam i
już.
    • sibeliuss Re: Zwariowałam... 14.10.06, 16:51
      Zacznijmy od tego, że Ty nie lubisz małych ptaszków Kochanie.
      • randia Re: Zwariowałam... 14.10.06, 16:54
        Słońce, Ja cię proszę...Ja sama za chwilę wezwę panów z kaftanem! Już córka
        zaczyna na mnie dziwnie patrzec, jak na kolanach pod łóżko zagladam i jak
        palnięta ogladam zasłony...

        A inna sprawa, ze nie lubię małych ptaszków...Kochanie wink))
        • sibeliuss Re: Zwariowałam... 14.10.06, 17:18
          Czy ktoś poza Tobą słyszy te odgłosy?
          (ps. jesteś w Wawie czy tam na wsi?)
          • randia Re: Zwariowałam... 14.10.06, 17:37
            Odgłosy słyszę tylko Ja, bo jestem sama w domu, nie licząc Anastazji.

            Jestem tam, ale do Wawy przyjeżdzam ok. 27 już na dłużej, ale o tym nie tu...
            • loczek62 Re: Zwariowałam... 14.10.06, 17:43
              A może to wpływ "szkód górniczych" i podłoga śpiewa?
              • randia Re: Zwariowałam... 14.10.06, 18:02
                Nie, to inny odgłos, taki....zywy.
                A spiewającą podłoge już słyszałam i to napewno nie jest to.
                • randia Re: Zwariowałam... 14.10.06, 18:47
                  Więc w pełni spokoju o swoje zdrowie psychiczne, wyjaśniło się!!!
                  Mam w domu jakaś paskudę, sąsiedzi zgodnie stwierdzili, że to swierszcz, który
                  wlazł pod deski na scianie. Nie wiem jak tą łajzę wyciągnę, ale jak tego nie
                  zrobię to i tak wyladuję w wariatkowie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja