Zamykac .....klapy...

17.10.06, 23:45
Szczur zaatakował niemowlę

W nocy w mieszkaniu w centrum Chojnic szczur zaatakował niemowlę i ugryzł je w
wargę. Dziecko uratowała babcia. Malca czeka seria bolesnych zastrzyków,
informuje "Gazeta Pomorska".

To pierwszy taki przypadek w Chojnicach. Bywało, że ktoś wkładał buty, w
których był szczur, ale takiego zdarzenia jeszcze nie mieliśmy - mówi Iwona
Jażdżewska z Powiatowej Stacji Sanitarno- Epidemiologicznej w Chojnicach.

Nie wiadomo, jak szczur dostał się do mieszkania. Pracownicy sanepidu i
lekarze nie wykluczają, że mógł wypłynąć z kanalizacji sanitarnej. Trzeba
pamiętać o zamykaniu na noc klapy toalety - radzą.
media.wp.pl/wiadomosc.html?kat=9921&wid=8554374
    • sibeliuss Re: Zamykac .....klapy... 17.10.06, 23:50
      U mnie zawsze jest zamknięta.
      • kriss67 Re: Zamykac .....klapy... 18.10.06, 09:39
        Nie trzeba do Chojnic jechac żeby szczura wyczaic.
        Ostatnio mój brat na Bródnie otwiera szafke w kuchni a tu w szczur. W bloku!
        Normalnie zwaliło go z nóg. Żone z dzieciakami z domu wyekspediował i całą
        niedziele przetrząsał dom. Dwa koty pozyczył, ale nic nie złapały. Okazało sie
        że szczur przelazł z piwnicy otworami przy rurach kanalizacyjnych.
        Dopóki w piwnicy buszowały kociaki, szczurów nie było. Lokatorom koty
        przeszkadzały i pozamykali wszystkie okienka. No to teraz szczury sie
        pojawiły....

        Pozdro
        Krzysztof
    • very_famous Re: Zamykac .....klapy... 18.10.06, 10:14
      U mnie na osiedlu też ponoć na niższych piętrach szczury właziły przez kibelki.
      Przechodziły z pobliskich stawów wprost do mieszkań. uncertain
    • grazia.eni Re: Zamykac .....klapy... 18.10.06, 21:35
      Brrrr.
      Zastrzyki już nie są bolesne. Mojego syna (starszego) ugryzł pies i pani w
      poczekalni nastraszyła go, że to boli.
      Na szczęście nie uciekł, bo się okazało, że nowoczesne szczepionki
      p/wściekliźnie wcale nie bolą i są podawane w ramię.
    • adhamah Re: Zamykac .....klapy... 18.10.06, 21:36
      nigdy nie zamykam
      na chemii miałem Regułę Przekory to ją stosuję w życiu wink
      • akavi Re: Zamykac .....klapy... 18.10.06, 22:51
        ssssłuchajcie, dzis obudziłam się (dosłownie niecałą godzine temu) bo cos
        hałasowało w ;azience sad coś gryzło od środka rurę sad tak głośno i mocno, że
        mnie obudziło. Mój mąz też to słyszał. Spuściliśmy wodę i przestało...ale na
        jak długo sad mieszkamy na parterze, co zrobić? koszmar, to jakis szczur !!!!
        boję sie !!!!!!!! czy powinnam to zgłosić administracji?
        • kicia7 Re: Zamykac .....klapy... 18.10.06, 23:34
          Ja nie zamykam bo mi się nie chce, aczkolwiek u mojej Babci szczurzysko
          istotnie wylazło z kibelka na 3 piętrze.
Pełna wersja