A kto jeszcze zapracowuje zmartwienia?

20.10.06, 22:03
Ja teraz mam zmartwienie, to zapierdzielam tak, ze nie mam nawet sily sobie
obiadu zrobic na kolacje. Ale to nic nie zmienia, tylko zabija czas.

Z drugiej strony - lepiej miec zajecie, niz siedziec i z niepewnosci w
oczekiwaniu sciany gryzc wink

A wy? Wolicie gryzc sciany, czy znajdujecie sobie jakis zapierdziel?
    • dimanche Re: A kto jeszcze zapracowuje zmartwienia? 20.10.06, 22:04
      gryzę się sama, nie jestem w stanie ruszyć się z miejsca...
      • tomek854 Re: A kto jeszcze zapracowuje zmartwienia? 20.10.06, 22:07
        No. Ja moze sie pospieszylem. Najpierw sie zalamuje, potem mnie przyjaciele
        nieco stawiaja na nogi... Zeby to rozwiazalo problem, to nie, ale mi lepiej jest...
    • grazia.eni Re: A kto jeszcze zapracowuje zmartwienia? 20.10.06, 22:06
      Też raczej sobie znajduję zajęcie. Ale to od niedawna.
      Najgorsze jest to, że przy fizycznej pracy głowę ma się wolną i głupie myśli i
      tak się dobijają.
      • dimanche Re: A kto jeszcze zapracowuje zmartwienia? 20.10.06, 22:12
        chyba nic mi tak nie pomaga jak filmy Bergaman, no i powieści Faulknera...niby
        nie lekkie, ale pomagają...mnie przynnajmniej...
        • grazia.eni Re: A kto jeszcze zapracowuje zmartwienia? 20.10.06, 22:16
          dimanche napisała:

          > chyba nic mi tak nie pomaga jak filmy Bergaman, no i powieści Faulknera...niby
          > nie lekkie, ale pomagają...mnie przynnajmniej...

          Faktycznie. Książki są najlepsze, bo zajmują myśli. Tylko moje za bardzo...
          • dimanche Re: A kto jeszcze zapracowuje zmartwienia? 20.10.06, 22:16
            I lekkie filmy i książki nie pomogą, lubię te ciężkie...
        • tomek854 Re: A kto jeszcze zapracowuje zmartwienia? 20.10.06, 22:16
          Ja kiedys jak mi bylo zle ogladalem "co gryzie Gilberta Grape'a" i mi sie robilo
          lepiej, ze inni maja jeszcze gorzej. To normalne, czy jestem podly?
          • dimanche Re: A kto jeszcze zapracowuje zmartwienia? 20.10.06, 22:17
            tomek854 napisał:

            > Ja kiedys jak mi bylo zle ogladalem "co gryzie Gilberta Grape'a" i mi sie robil
            > o
            > lepiej, ze inni maja jeszcze gorzej. To normalne, czy jestem podly?

            Normalne, polecam 'szepty i krzyki' Bergmana...
    • c.kapturek Re: A kto jeszcze zapracowuje zmartwienia? 20.10.06, 23:00
      gryze się jak hoOolera, w takim stanie zadna robota mi nie idzie, wszysko z rąk lecibig_grin
    • aankaa goopie powiedzonko ale jak prawdziwe 20.10.06, 23:07
      w (wolne/łykęt/niedzielę/itp) praca w g..wno się obraca
      • c.kapturek Re: goopie powiedzonko ale jak prawdziwe 20.10.06, 23:10
        a ja tam zawsze je za prawde miałamwink
        • dimanche Re: goopie powiedzonko ale jak prawdziwe 20.10.06, 23:14
          c.kapturek napisała:

          > a ja tam zawsze je za prawde miałamwink

          A Ty to spać juz miałas iśćtongue_out
          • c.kapturek Re: goopie powiedzonko ale jak prawdziwe 20.10.06, 23:19
            factbig_grin dobranockasmile
            • dimanche Re: goopie powiedzonko ale jak prawdziwe 20.10.06, 23:23
              c.kapturek napisała:

              > factbig_grin dobranockasmile

              Żartowałam, wracaj tubig_grin
              • c.kapturek Re: goopie powiedzonko ale jak prawdziwe 20.10.06, 23:29
                hyhyhy
                ale i tak czas pomykać, oczki zamglone już sObig_grin
                • dimanche Re: goopie powiedzonko ale jak prawdziwe 20.10.06, 23:30
                  c.kapturek napisała:

                  > hyhyhy
                  > ale i tak czas pomykać, oczki zamglone już sObig_grin

                  No to spokojnej nocy, ja też zaraz zmykamsmile
                  • c.kapturek Re: goopie powiedzonko ale jak prawdziwe 20.10.06, 23:34
                    dzięki, pasmile
    • karen_walker Re: A kto jeszcze zapracowuje zmartwienia? 21.10.06, 08:40
      A ja gryze sciany, bo zapierdzielam.
    • szarex zapracowuję 21.10.06, 09:31
      z doświadczenia własnego wiem, że zmartwienia, którymi za bardzo się przejmujemy rosną do coraz większych rozmiarów, więc lepiej zająć się czyms innym smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja