Nie rozumiem,

31.10.06, 21:28
historii klasy która patrzyła na znęcanie sie nad koleżanką, bezruchu
pasażerów którzy patrzyli na katowanego policjanta, ludzi którzy przez trzy
przystanki nie reagowali na cięzki zawał u współpasażera (w Poznaniu). Czy
ktoś mi może wyłumaczyc dalczego przy całej naszej dumie narodowej z
nieujarzmienia przez wieki, teraz zrobiliśmy sie tacy obojętni, tacy
tchórzliwi?
    • czarnaandzia Re: Nie rozumiem, 31.10.06, 21:36
      Bo boimy się wyjść na głupka,odważnego.walczącego z całym światem.Jechałąm
      kiedyś do pracy i tłukli chłopaka.Wstałam,srając za przeproszeniem po
      gaciach ,że i mnie się oberwie.I nie pomyliłam sięsad Oczywiście cała reszta
      szacownych pasażerów nie zrobiła nic.Nie mówię tu o Dziadkach ,ale jechali
      ludzie w wieku 30 i każdy odwracał głowę;/Mijałąm przystanek przy Komendzie i
      jak się potem okazało wsiadło dwóch po cywilu.Nie wiem,czy kiedyś się jeszcze
      odważe stanąć w czyjejś obronie ,patrząc na "poparcie"społeczeństwa.
      • fedorczyk4 Re: Nie rozumiem, 31.10.06, 21:46
        Brawo Ańdziu, ja sie zawsze będe mieszć. Trudno i nie darmo, mam dobrego
        dentystę. Moje dzieci tez zawsze podpadaja bo nie potrafia zmilczeć i pies
        drapał "poparcie", w sumie reaguje się dla siebie, nie potrafiłabym sobie
        spoglądać w gały gdyby moja chata była "skraja". Próbowałam. Kilka razy w zyciu
        odwóciłam sie udając ze to nie moja sprawa. I juz na pewno wiem ze, mnie na to
        nie stać. Ale nadal nie rozumiem dalaczego ciagle nie rozumiemy jako
        społeczeństwo że, w "jedności siła". Że w biernosci jest przyzwolenie które
        toczy sie jak kula która wywołuje lawinę.
    • frida2 Re: Nie rozumiem, 31.10.06, 23:15
      Też nie rozumiem.
      Nie byłam nigdy w tak drastycznej sytuacji i nie wiem
      jak się zachowam gdy przyjdzie mi stanąć.
    • skiela1 Re: Nie rozumiem, 01.11.06, 04:26
      Duma narodowa to nic...

      80% spoleczenstwa deklaruje sie jako praktykujacy katolicy..

      Niestety ale znieczulica to choroba na ktora choruje wiekszosc naszego
      spoleczenstwa.
      Zapytaj sie ile w nas empatii?
      obojetnosc,egoizm,tchorzostwo-moze to cechy charakterystyczne czlowieka XXI wieku.
      Smutne,ze szybciej otrzymasz pomoc od 60 latka niz 30latka.
      Ja mysle,ze to tez kwestia wychowania.
      Juz male dziecko jest odpowiednio przygotowywane do zycia w tlumie...nie wtracaj
      sie,udawaj,ze nie widzisz,nie bron bo oberwiesz,a co cie to obchodzi..itd..
      Tak prymitywnie zakodowany umysl w starszym wieku nie mysli emocjonalnie,tylko
      to co on ma z tego.
      Jezeli guza..to nie dziekuje..udam,ze nie widze..
    • rene8 Re: Nie rozumiem, 01.11.06, 11:27
      Mam taką okropną cechę,że wtracam się we wszysko co jest "nie tak". Mimo ,że
      mnie to nie dotyczy!
      Złapałam złodzieji kart kredytowych, wiecznie miałam "na pieńku" w poprzedniej
      pracy bo byłam adwokatem reszty.
      A i na forum też dostała "po tyłku"- bo inną opcję wybrałam.
      Przeżyłam to co Andzia w autobusie -nie raz!
      I mówili "Po co Ci to? Masz dziecko do wychowania! Wsadzą Ci nóż w żebra . I
      co? Medal chcesz?"
      A ja nie umiem inaczej.
      Dla mnie najważniejszy jest człowiek. I prawda.
      • fedorczyk4 To rozumiem:-) 01.11.06, 13:33

    • bubster ja tez nie rozumiem 01.11.06, 16:49
      ale szczerze przyznam ze nie wiem, czy byłabym tak odważna żeby pomóc...
      wiem, że wtedy dobrze zwracac sie bezposrednio do kogos a nie do tłumu (czyli
      nie "pomozcie mi" ale "czy pan w czarnym płaszczu mógłby mi pomoc")

      moze i jestem radykalna, i pewnie zaraz mi się dostanie, ale ja bym kolegów Ani
      wykastrowała... a resztę klasy, ktora nic nie zrobiła, wysłała na pół roku do
      kamieniołomów...
      • f.l.y Re: ja tez nie rozumiem 01.11.06, 18:12
        staram się reagować w takich sytuacjach np jak rodzic bije dziecko na ulicy,
        bity jest pies, lub gdy dzieciaki szarpią się na ulicy...

        zwracam ludziom uwagę na otwarte torebki w sklepach itp

        jest dla mnie niepojętym, że dzieciaki w tej klasie niezareagowały...

        w tv tvn padło takie stwierdzenie, że im więcej jest widzów, tym mniejsza
        szansa że ktoś zareaguje...
        • bubster Re: ja tez nie rozumiem 02.11.06, 10:24
          tak - psychologia tłumu i rozmyta odpowiedzialność "nie jestem sam, ktoś na
          pewno zareaguje, ja nie muszę"
          badania nad tym zjawiskiem powstały, jak (o ile dobrze pamietam) doszło do
          zdarzenia, że kobieta została zamordowana na podwórku a kilkunastu sąsiadów
          patrzało przez okno - nikt nie zareagował - każdy myslał, że przecież ktoś inny
          to zrobi...

          to takie wygodnictwo
Pełna wersja