kriss67
02.11.06, 09:10
Jechałem sobie wczoraj w Warszawie autobusem linii 211. Stałem na końcu i
gapiłem sie przez szybę. Dogania nas przegubowy Ikarus linii 213 a za
kółkiem.... drobna blondyneczka. Pomykała jak rakieta, za Dworcem Gdańskim
wyprzedziła nas w stylu Szumachera.
Łasuch z niej był - jak stała na przystanku to wcinała pańską skurke
Pozdro
Krzysztof