Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx

03.11.06, 09:19
Heloł wszystkimsmile
Nie wiem czy wiecie, ale w Brukseli jest stacja metra nazwana imieniem.....
wybitnego kolarza Eddy Merckxa (urodzony w 1945 roku), zwanego potocznie
Kanibalem. A to z racji tego, że bezlitośnie pokonywał przeciwników.
Na stacji jest pamiatkowa gablota, w której umieszczono żółciutki, piekny
rower, na którym Kanibal w 1972 roku pobił rekord świata w jeździe godzinnej.
Poniżej macie link, na którym są fotki roweru z metra.

Juz chyba kiedyś na forum przynudzałem Wam o Kanibalu, ale kilka zdań o nim.
5 razy wygrał najtrudniejszy wyścig na planecie Ziemia czyli Tour de France.
5 razy Giro di Italia, 3 razy był mistrzem świata. Kariere sportową zakończył
w 1979 roku.

Słynny onegdaj kolarz Jacques Anquetil powiedział kiedyś:"gdyby zbudowano
idealnego kolarskiego robota, miałby nogi Merckxa, głowę Merckxa, miesnie
Merckxa, zaciekłośc w walce Merckxa i na dodatek Jego serce"

Zobaczcie, jak Belgowie muszą wielbic tego człowieka, że nazwali stacje metra
Jego imieniem.

A to fotki ze stacji własnie:

galeria.interia.pl/galeria,g_id,46818

Pozdro
Krzysztof
    • kriss67 Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 09:24
      Test na spostrzegawczość: co charakterystycznego ma ta kolarka? Albo raczej
      czego jej brak w porównaniu do normalnego roweru?

      Pozdro
      Krzysztof
      • czarnaandzia Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 09:28
        A gdzie hamulce?
        • kriss67 Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 09:35
          Brawo Aniusmile
          Brak hamulców. Ale to nie wszystko czym rower Mistrza rózni się od normalnego
          rowerusmile

          Widzisz, Kanibal był tak wielkim kolarzem że nie musiał uzywac hamulców hi, hismile

          Pozdrówka
          Krzysztof
          • czarnaandzia Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 09:38
            Krzysiubig_grinD Ja też bym była taką wielką kolarką na tym rowerze..do pierwszego
            zjazdu z górki.A potem u mnie to już tylko nekrologbig_grin
            • kriss67 Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 10:11
              smilesmile Fakt, jazda z górki na takim bicyklu przypomina lot japońskiego kamikazesmile
              • f.l.y Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 11:26
                pedałów nie ma smile

                dzień dobry!
                • kriss67 Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 11:41
                  No co Ty, zaraz lukne bo tym mnie Fly zwaliłas z krzesełkasmilesmile
                • kriss67 Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 11:44
                  Ufff, Fly, pedały sąsmilesmile
                  Brak baaaardzo popularnego rowerowego elementu. Powieksz sobie fote klikając na
                  nią dwa razy i szukajsmile
                  • f.l.y Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 11:46
                    pedały są, ale takie wsuwalne, nie zwyczajne czarne, obrotowe smile

                    no..dzwonka nie ma!
                    • kriss67 Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 12:10
                      To co jest na pedałach to sie nazywa noskismile

                      No fakt, dzwonka braksmile Pompki, lampek i błotników tezsmile Fly, dzwonka sie nie
                      montuje w rowerach na wyscigismilesmile Jakby to wyglądało, jakby taki dajmy na to
                      Armstrong wyprzedzając konkurenta dzwonił na niegosmilesmilesmile

                      Pozdrówka Flysmile
                      Krzysztof
                      • f.l.y Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 12:33
                        oj, Kriss.... smile
                        czepiasz się smile)

                        jak to dzwonka ma nie być? smile))

                        no to trąbka chociaż smile)))))))))))
                        • kriss67 Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 12:35
                          Napaisze do dyretkora sportowego Tour de France, że nasza salonowa Fly domaga
                          się koniecznie trąbek podczas wyścigusmilesmile

                          Pozdrówka Flysmile
                          Krzysztof
          • poprioniony Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 11:46
            Brak wszystkiego co w jezdzie godzinnej jest niepotrzebne.
            Brak hamulcow, fixed wheel.

            BTW, Merckx tym sie roznil od Armstronga, ze startowal w wielu
            wyscigach w sezonie. I wygrywal je. Dlatego jak dla mnie wdeptuje
            Lance'a w ziemie.
            • kriss67 Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 12:06
              Brawosmile
              Brak hamulców, przezutki, wolnobiegu. Takie bobo dla dorosłych. Dla
              niezorientowanych: pedały kręcą sie cały czas, hamujesz siła miesni nóg.
              Ostatnio jest moda na takie rowery do jazdy po miescie. Nazywana sie je "ostre
              kółko". Nie chwaląc się, sam sobie takie ostre kółko składam na bazie piasty
              torowejsmilesmile

              Co do rywalizacji Lanca z Kanibalem...
              Tu nie mogę być obiektywny, bo jestem wieeeeelkim miłosnikiem Króla Lanca
              Armstronga Ismile

              Ale taka opinia jak Twoja jest bardzo popularna i ma swoje racje.
              Merckx był pierwszym kolarzem, który jednego roku wygrał Tour de France, Giro
              di Italia i mistrzostwo świata. Potem ten wyczyn powtórzył Stephen Roche.
              Kanibal miał juz w kieszeni pewne zwyciestwo w Tour de France w 1975 roku,
              czyli wygrał by nie 5 a 6 razy, tylko podczas etapu napadł na niego kibic,
              walnał w brzuch i szanse przepadłysad

              Pozdro Popronionysmile
              Krzysztof
              • poprioniony Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 12:23
                E, Lance i jemu podobni uczynili kolarstwa sport zespolowy.
                Cos w tym wszystkim umknelo, na szczescie pozostalo jeszcze
                w czasowkach, crossach i ironmanie (gdzie drafting jest zabroniony).
                • kriss67 Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 12:33
                  Masz racje - kolarstwo sie zmieniło. Miejsce indywidualnych herosów typu
                  Kanibala czy ś.p. Marco Pantaniego zastapiła taktyka grupy. Ale czy podobnie
                  nie jest w innych dziedzinach sportu. Weź taka piłke nozną. Orły ś.p. Pana
                  Kazimierza Górskiego truchtali w porównaniu do dzisiejszego tempa piłki
                  totalnej.
                  Takie życie, wszystko idzie do przodusmile

                  Pozdro
                  Krzysztof
                  • f.l.y Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 12:36
                    a tak wogóle Kriss to pytałeś czego brak w porównaniu do 'normalnego
                    roweru' smile))
                    • kriss67 Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 12:51
                      No tak Fly. Zboczenie pasjonackie u mnie wystapiło. Bo myslałem tylko o braku
                      hamulców, wolnobiegu i przezutki. Nie pomyslałem że normalny bicykl ma jeszcze
                      lampke, dzwonek, pompkesmilesmile

                      Pozdrówka Flysmile
                      Krzysztof
                  • poprioniony Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 12:50
                    > Takie życie, wszystko idzie do przodusmile

                    Jestes pewien? Rekord Mercxa po ponad 30 latach
                    jest poprawiony tylko o pare metrow i to niewykluczone
                    dzieki tylko technicznej ewolucji rowerow...
                    • kriss67 Re: Rowerowa stacja metra - Eddy Merckx 03.11.06, 12:54
                      Niezaprzeczalne jest, że Kanibal to człowiek fenomen. Potem Ci jeszcze cos o
                      nim skrobne, bo teraz materiałów nie mam. Z fizjologicznego punktu widzenia
                      miał fantastyczne predyspozycje do tak ciezkiego sportu jak kolarstwo. Natura
                      obdarzyła go bardzo chojniesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja