Pies za 54 zeta:( w Wawie?

01.12.06, 11:34
"Zamiast złotówki prawie 54 zł. Tyle ma wynosić nowy podatek za psa w
Warszawie. Do tych, którzy nie będą płacić, przyjdzie windykator z ratusza -
ostrzegają urzędnicy
O tym, jak duży podatek płacimy za nasze psy, decyduje Rada Warszawy. Od
trzech lat to tylko złotówka rocznie. - Niestety, aż 90 proc. właścicieli
psów nie płaci nawet i tego - mówi Andrzej Beuth, naczelnik wydziału ds.
zwierząt w ratuszu. Mimo to chce podnieść podatek do maksymalnej kwoty, na
jaką zezwala prawo. - Tylko wtedy będziemy mogli walczyć z bezdomnością
zwierząt - uważa.

Wczoraj razem z dyrekcją miejskiego Biura Ochrony Środowiska zaczął
przygotowywać dla świeżo wybranych radnych nową uchwałę o podatku. Jeśli ją
przegłosują, pies może nas kosztować rocznie nawet 53 zł i 69 gr. Ale jeszcze
nie w przyszłym roku, bo podwyżka ma być stopniowa. - Inaczej ludzie masowo
zaczęliby się pozbywać swoich psiaków. Na początek proponowałbym 20-30 zł -
planuje naczelnik Beuth.

Z podatku nadal będą zwolnione osoby powyżej 65. roku życia oraz ci, którzy
wzięli psa ze schroniska lub zaopiekowali się bezpańskim zwierzakiem. Nie
będą też płacić dyplomaci i osoby niepełnosprawne.

Według danych Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej w Warszawie jest ok. 100
tys. psów. Ich właściciele tłumaczą, że podatkowa złotówka to tak mało, że
nie opłaca im się specjalnie fatygować do urzędu.

- To nie ma nic wspólnego z oszczędzaniem. Ludzie często nie płacą tego
podatku ze zwykłego lenistwa. Ja też, bo, jak mogę, unikam stania w kolejkach
w urzędach - mówi Janina Mazurkiewicz z Mokotowa, właścicielka rocznego
kundelka. - Pewnie bym zapłacił, gdybym wiedział, na co te pieniądze idą -
stwierdza Marcin Mróz, właściciel dwóch psów.

- Pieniądze z podatku trafiają, niestety, do jednego worka z innymi. A potem,
zależnie od potrzeb np. na drogi lub nowe chodniki - mówi Andrzej Beuth.
Zamierza to zmienić. - Chcę, żeby dzięki temu podatkowi można było pomagać
bezdomnym zwierzętom. Na pewno za te pieniądze nie będą czyszczone ulice z
psich odchodów. To obowiązek właścicieli - dodaje Beuth.

Jednak szefowa schroniska dla zwierząt Na Paluchu boi się skutków
wprowadzenia nowego podatku. - Ludzie będą wywozić psy do lasu albo podrzucać
je pod naszą bramę. Dlatego najlepiej byłoby ten podatek w ogóle znieść -
uważa Wanda Dejnarowicz. Jej zdaniem, jeśli ma wzrosnąć, to nie więcej niż do
20 zł. - I to bardzo powoli, żeby ludzi przygotować na zmiany. Najpierw
trzeba jednak zarejestrować wszystkie psy, bo jak inaczej ten podatek
egzekwować? - zastanawia się dyr. Dejnarowicz.

Andrzej Beuth zapewnia, że urzędnicy w przyszłym roku zarejestrują wszystkie
psy w mieście. Obowiązkowe ma być też wszczepienie im chipów. - Tylko wtedy
będziemy mogli kontrolować, kto płaci, a kto nie płaci podatku. Mogliby to
też sprawdzać policjanci i strażnicy miejscy. A jak ktoś nie zechce płacić,
to odwiedzi go nasz windykator. Tak jak egzekwujemy płacenie wszystkich
innych podatków, tak będziemy egzekwować płacenie i tego - podkreśla Andrzej
Beuth"

Nie chwalac sie, ten podatek za jednego zeta to był jeden z moich autorskich
pomysłów pare lat temusmile

A swoją drogą, to ciekawe czemu podatek nałozono akurat na psy? A koty?
Pisałem Wam juz kiedyś, że mój sąsiad co dziennie wyprowadza kota na spacer
wokół bloku. A żółwie? Moje regularnie w lecie zabieram na działke, żeby
sobie pobuszowały. .... Co sie tych psów Aparat Państwy czepił akurat?


Pozdro
Krzysztof
    • frida2 Re: Pies za 54 zeta:( w Wawie? 01.12.06, 11:38
      No nieźle.
      U mnie wynosi około 40 zł.
    • warszawianka_jedna Re: Pies za 54 zeta:( w Wawie? 01.12.06, 14:42
      Z podatku nadal będą zwolnione osoby powyżej 65. roku życia oraz ci, którzy
      wzięli psa ze schroniska lub zaopiekowali się bezpańskim zwierzakiem. Nie
      będą też płacić dyplomaci i osoby niepełnosprawne.


      chyba czegoś nie rozumiem, u mnie psy mają przede wszystkim emeryci i to często
      po kilka, oczywiście po nich nie sprzątają.
      Jak sobie wezmę 3 psy ze schroniska, to będą lepsze od wsiowych burków
      uratowanych przed utopieniem?
      A dyplomaci? niech nie płacą, jeśli pies nie wychodzi poza ambasadę.

      Tak czy inaczej przepisu nie da się wyegzekwować, bo psów po prostu ludzie nie
      rejestrują.Chyba, że zobowiążą dozorców do donoszenia, kto i kiedy pieska nabył.
      • mk968 Re: Pies za 54 zeta:( w Wawie? 01.12.06, 16:35
        debilizm to mało
    • jan-w Re: Pies za 54 zeta:( w Wawie? 01.12.06, 19:47
      "Najzabawniejszy" argument to ten, że ten podatek pomoże walczyć z bezdomnością
      zwierząt. Na pewno posiadacz renty 650 zł/mies. chętniej w tej sytuacji
      zaopiekuje się psem. A właściciele kotów, miniświnek, koni, pytonów, aligatorów
      i dyplomaci dlaczego mają mieć inne prawa? Jeżeli mamy płacić podatek majątkowy
      za ekskluzywne dobro, jakim jest posiadanie psa, należałoby jeszcze zróżnicować
      go zależnie od jakości rodowodu i rasy psa. Taki psi kataster wink
      • warszawianka_jedna Re: Pies za 54 zeta:( w Wawie? 01.12.06, 20:15
        to chyba jasne, że podatek ma zapewnić fundusze na śmietniki na psie kupy i
        kampanię na rzecz sprzątania po swoich pupilach.
        Mnie nikt nie musi łopatą wbijać do głowy, że trzeba czyścić kocią kuwetę, bo
        stoi w mojej łazience. Psy brudzą NASZE trawniki.
        • jan-w Re: Pies za 54 zeta:( w Wawie? 01.12.06, 21:23
          1. Władcy stolicy, jak też prawo, wypowiedzieli się jednoznacznie. Dochody z
          podatku majątkowego za posiadanie psa, nie będą przeznaczone na sprzątanie po
          nim, gdyż to jest obowiązek właściciela. Podatek za posiadanie psa,
          nieruchomości, gruntu itd idzie do jednego worka dochodów gminy/dzielnicy i nie
          jest przeznaczony na sprzątanie. Dlaczego w tej sytuacji posiadacz psa za 50
          zł, ma płacić podatek od luksusu, a posiadacz kota za 500 zł ma nie płacić?
          2. Koty moich sąsiadów, spacerują po murku i brudzą MÓJ ogród. Czy sąsiedzi
          powinni mi płacić podatek? To absurd.
          Pewne zasady prawne w Polsce są bez sensu. Zarówno podatek od psa, jak też
          akcyza na dezodoranty i inne kosmetyki, które według nasze prawa są luksusem i
          powinny być nadzwyczjnie opodatkowane.
          • rubeus Re: Pies za 54 zeta:( w Wawie? 02.12.06, 10:32
            Na szczęscie akcyza na kosmetyki znika...
Pełna wersja