skiela1
19.12.06, 03:13
Dlaczego w Galerii Mokotów słyszymy hity house, a w Arkadii pop? Nie ma tu
mowy o przypadku. Muzyka jest odpowiednio dobrana pod klientów. Zachęca ich do
zakupów.
Utwory w sklepach nie są dobierane przypadkowo. Nad tym, jaką muzykę można
puszczać w supermarketach, pracują sztaby specjalistów – muzycy,
psychologowie, socjologowie i inni fachowcy od audio- marketingu.
Gdy przygotowują składanki do sklepów, kierują się nie tylko gustami klientów,
ale ich wiekiem, wykształceniem, grubością portfela.
Według badań, Galeria Mokotów jest modna wśród ludzi młodych, a także osób
zamożnych. Dlatego puszczany jest tam nie tylko pop, ale także latino, chillout
i house. W Wola Park, w którym robi zakupy dużo osób z wyższym wykształceniem,
leci muzyka środka. Arkadię odwiedzają ludzie o różnych gustach, więc tam
słychać głównie pop. Natomiast w supermarketach, np. w Albercie, często
słyszymy covery (stare hity grane przez współczesnych wykonawców).
– Supermarkety, które mieszczą się w centrum, odwiedzają klienci z różnych
grup społecznych. Dlatego, przygotowując muzykę, np. dla Alberta, trzeba
znaleźć jak najwięcej wspólnych motywów – mówi Darek Lichacz, szef muzyczny
firmy Internet Media Services, która w Polsce jest pionierem w dziedzinie
audiomarketingu. – W Tesco przy układaniu playlisty możemy pozwolić sobie na
puszczanie trochę ambitniejszej muzyki, bo jest to nowoczesna sieć. W Tesco
usłyszymy takie gatunki, jak soul, smooth jazz. Są to utwory spokojne.
ZW.