Czy aby na pewno to rozumiemy?

14.01.07, 10:45
Tranwestytyzm, fetyszyzm nie są społecznie akceptowane, ale nie są
patologiami. Jeżeli jakieś zachowanie odpowiada parze, służy budowaniu
miłości, to nie ma w nim nic złego.
kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,57324,3835663.html
    • szarex Re: Czy aby na pewno to rozumiemy? 14.01.07, 10:50
      To co dwoje dorosłych ludzi robi świadomie i dobrowolnie, nie krzywdząc innych jest tylko ich prywatną sprawą. Takie jest moje zdanie.
      • adhamah Re: Czy aby na pewno to rozumiemy? 14.01.07, 10:52
        mam dokładnie takie samo zdanie
      • salgiria Re: Czy aby na pewno to rozumiemy? 14.01.07, 22:01
        Powiem tak: nie rozumiem tego do konca. Nikogo nie osądzam, nie oceniam. To
        każdego prywatna sprawa.

        szarex napisał:

        > To co dwoje dorosłych ludzi robi świadomie i dobrowolnie, nie krzywdząc
        innych
        > jest tylko ich prywatną sprawą.
        Nic dodac.

        Tylko nie dzieci...
    • rene8 Re: Czy aby na pewno to rozumiemy? 14.01.07, 17:38
      Transwestycyzm nie jest społecznie akceptowany ponieważ nie jest uznany za
      normę.
    • arek5001 Re: Czy aby na pewno to rozumiemy? 14.01.07, 18:35
      sibeliuss napisał:

      > Tranwestytyzm, fetyszyzm nie są społecznie akceptowane, ale nie są
      > patologiami. Jeżeli jakieś zachowanie odpowiada parze, służy budowaniu
      > miłości, to nie ma w nim nic złego.
      > kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,57324,3835663.html

      Kompletnie mnie to nie przeszkadza, tzn. te ludzkie skłonności..
      Samemu ich nie praktykuję ale jeżeli to komuś sprawia radość życia to ok..
Pełna wersja