=====>> FOCH czy nie foch...oto jest pytanie..

28.01.07, 23:15


Foch - jest jednym z najciekawszych zjawisk zachodzących pomiędzy dwoma
osobami ( z reguły odmiennej płci) . Początki tego zjawiska możemy odnaleźć w
najodleglejszych czasach , doskonałym przykładem może być władca Macedoński
Aleksander Wielki , podczas jednej ze swych wypraw wojennych żołnierze
odmówili dalszego marszu , wiec Aleksander ukrył się w swym namiocie i przez
kilka dni w ogóle z niego nie wychodził . Nie ustalono czy użył wtedy zwrotu "
Mam focha" czy nie . "Foch czy nie foch" wiele osób zadaje sobie to pytanie .

Wyróżniamy dwa rodzaje fochów :
+okresowy
+ trwały
Foch okresowy trwa z reguły do kilku minut , i nie wymaga żadnych specjalnych
gestów w stosunku do osoby która ma focha . Foch trwały jest o wiele bardziej
poważną sprawą , wymaga często wykonywania dodatkowych gestów i czynów (
podobno działa klękanie na kolana w obecności wielu osób , co zostało
potwierdzone poprzez doświadczenie przez Wrocławskich Naukowców) .
Skala tego zjawiska jest ogromna . Praktycznie każdy przeciętny człowiek miał
kiedyś focha i duży procent to foch trwały . Dokładne badania nadal trwają .



A u Was jak dlugo trwa?
    • ciotkamatylda Re: =====>> FOCH czy nie foch...oto j 28.01.07, 23:23
      To jest odnośnie Sibiego i Dimki ? (bo cosik się zacietrzewili...)
      • skiela1 Re: =====>> FOCH czy nie foch...oto j 28.01.07, 23:25
        Wrecz przeciwnie.
        Oni ze soba rozmawiaja,czyz nie?
        • grzewi Re: =====>> FOCH czy nie foch...oto j 28.01.07, 23:27

          > Oni ze soba rozmawiaja,czyz nie?

          może to oznaki prawdziwej sympatii? smile
        • ciotkamatylda Re: =====>> FOCH czy nie foch...oto j 28.01.07, 23:32
          Ależ oczywiście ... dobrze że na odległość
          • skiela1 Re: =====>> FOCH czy nie foch...oto j 28.01.07, 23:34
            ciotkamatylda napisała:

            > Ależ oczywiście ... dobrze że na odległość

            dobre i tosmile)
            • grzewi Re: =====>> FOCH czy nie foch...oto j 28.01.07, 23:36
              mówcie co chcecie,ale nie lubię wzajemnych przepychanek,

              ponoć ,"--kto się lubi ten sie czubi.." :}
              • skiela1 Re: =====>> FOCH czy nie foch...oto j 28.01.07, 23:39
                grzewi napisał:

                > mówcie co chcecie,ale nie lubię wzajemnych przepychanek,
                >
                > ponoć ,"--kto się lubi ten sie czubi.." :}

                Dlatego tam nie ma zadnego FOCHasmile))

                A ja sie pytam ...jak u Was z tym ...?
    • wadera3 Re: =====>> FOCH czy nie foch...oto j 28.01.07, 23:50
      skiela1 napisała:

      >
      >
      > A u Was jak dlugo trwa?
      >
      >
      nie miewamsmile
      • skiela1 Re: =====>> FOCH czy nie foch...oto j 28.01.07, 23:59

        > >
        > nie miewamsmile

        Nie lubisz sie fochac?wink
        Ja czasami mam i w dodatku z przytupem.
        • ciotkamatylda Re: =====>> FOCH czy nie foch...oto j 29.01.07, 00:05
          Ja też nieraz mam ale ten "foch z przytupem" to już nie jest taki zwykły mały
          fochsmile
        • wadera3 Re: =====>> FOCH czy nie foch...oto j 29.01.07, 00:08
          nie lubię
          • skiela1 Re: =====>> FOCH czy nie foch...oto j 29.01.07, 00:13
            wadera3 napisała:

            >Nie lubisz sie fochac?wink

            > nie lubię
            >

            Zartowalam.
            Nikt nie lubi.

            ale..fochy mniejsze albo wieksze kazdego dopadaja.
          • ciotkamatylda Re: =====>> FOCH czy nie foch...oto j 29.01.07, 00:16
            Nie mów że zawsze rozmawiasz , tłumaczysz , przekonujesz ( itp. itd. wg
            poradników )

            • wadera3 Re: =====>> FOCH czy nie foch...oto j 29.01.07, 00:20
              nieee, ja nie strzelam tzw. fochów i tylko to miałam na myśli,
              a jeśli ktoś ma fochy, staram się ich nie zauważać i w miarę mozliwości być jak
              najdalej, na szczęście moi najbliźsi nie miewają takich akcji, więc nie muszę
              sie wysilać
              • c.kapturek Re: =====>> FOCH czy nie foch...oto j 29.01.07, 02:26
                ;D
                • salgiria Re: =====>> FOCH czy nie foch...oto j 29.01.07, 08:59
                  Całe szczeście, że mąż nie pisze na forum big_grin. Mam fochy, ale takie niegrozne w
                  skutkach. Trwaja góra 5 minut.
                  • ciotkamatylda Re: =====>> FOCH czy nie foch...oto j 29.01.07, 09:57
                    Całe szczęście że mój też ...(mam fochliwego faceta)
                    od kilkunastu lat zastanawiam się jak to możliwe , że całkiem porządny facet
                    może mieć takie humory ? a podobno to kobiety trudno zrozumieć!

                • grzewi Re: =====>> FOCH czy nie foch...oto j 29.01.07, 20:39
                  u kapturka foch to pojęcie obce :} no i dobrze tak trzymaj!
    • frida2 Re: =====>> FOCH czy nie foch...oto j 29.01.07, 23:24
      Można strzelić focha, tylko jeszcze wypadałoby mieć powód.
      • yannis Eee tam, powód zawsze się znajdzie :DDD 01.02.07, 12:36
        frida2 napisała:

        > Można strzelić focha, tylko jeszcze wypadałoby mieć powód.

        Moje - jeżeli juz są - bywają krótkotrwałe smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja