skiela1
09.02.07, 13:57
Posłowie wybrali nazwę nowej sejmowej restauracji - Obstrukcja.
Właściciele nowej restauracji w Domu Poselskim zrobili plebiscyt na jej nazwę.
Propozycje w ankietach wpisywali posłowie. Wśród wielu propozycji, m.in. im.
Jana Pawła II, zwyciężyła Obstrukcja zaproponowana przez Piotra Gadzinowskiego
z SLD.
- Oddaje sedno tego, co dzieje się w Sejmie - mówi autor. Uroczyste nadanie
nazwy odbędzie się 16 lutego. Restauratorzy nie są zachwyceni. - Jeśli jednak
podoba się ona politykom, to niech nas tak nazywają - dodają. Szyldu z nazwą
nie powieszą. - Żeby uniknąć żartów - tłumaczą.
Czy obstrukcja brzmi smacznie?
Tadeusz Cymański, PiS:
Nazwa jest bardzo ironiczna. Z tego, co wiem, wymyślili tę nazwę posłowie SLD,
a więc nic dziwnego. Oni wszystko traktują jak obstrukcję. Może mają już ją
zakodowaną? Jeśli chcą ją tak nazywać, niech nazywają. To nie jest najlepsza
nazwa dla jakiejkolwiek restauracji. W końcu przecież to Sejm. Ja jej nie będę
na pewno używał.
Prof. Jan Miodek, językoznawca:
Obstrukcja ma dwa znaczenia. Pierwsze skojarzenie to jest coś, co jest
przeciwieństwem biegunki. Drugie znaczenie jest parlamentarne: gdy jedna ze
stron blokuje prace nad jakąś ustawą poprzez gadanie czy brak udziału w
głosowaniu. Paradoksalnie więc ta nazwa pasuje do restauracji znajdującej się
w Sejmie i mentalności naszych polityków.