Najtrudniejszy występ Otylii

20.02.07, 15:22


Bez względu na wyrok będzie miała poczucie winy...

Jutro Otylia Jędrzejczak znów będzie na ustach Polaków. Stanie przed ogromnie
trudnym występem - tyle że zamiast stanąć na słupku startowym usiądzie na
ławie oskarżonych Sądu Rejonowego w Płońsku.


Wybitna sportsmenka odpowie za nieumyślne spowodowanie wypadku, w którym
zginął jej brat Szymon. Nie przyznaje się do winy. Grozi jej nawet 8 lat
więzienia.

* Jechała 130 czy 90 km/h?

Proces wywołuje duże zainteresowanie mediów. Mały sąd w Płońsku będzie pękał w
szwach. Otylię przed sądem będzie reprezentował mec. Jakub Wende.
    • yannis Re: Najtrudniejszy występ Otylii 20.02.07, 16:45
      Zobaczymy.... współczuję jej bardzo, karę za szybką jazdę poniosła bardzo dużą -
      straciła brata. Z taką świadomością będzie żyła do końca swoich dni...
      • c.kapturek Re: Najtrudniejszy występ Otylii 20.02.07, 22:27
        tak
    • sibeliuss Re: Najtrudniejszy występ Otylii 20.02.07, 22:31
      I znów media zrobia z prywatnego dramatu cyrk.
      • altu Re: Najtrudniejszy występ Otylii 22.02.07, 10:46
        tia.. najśmieszniejsze jest, że to ona zaczyna robić z tego wszystkiego
        największy cyrk. para-publiczny.
        i nie ma na tyle odwagi, żeby się przyznać do własnej głupoty..
        • loczek62 Re: Najtrudniejszy występ Otylii 22.02.07, 11:02
          altu napisała:
          > i nie ma na tyle odwagi, żeby się przyznać do własnej głupoty...

          ... i do własnej winy. Widać śmierć brata mało nią wstrząsneła jeśli nie widzi winy w tym co zrobiła.
          • c.kapturek Re: Najtrudniejszy występ Otylii 22.02.07, 11:31
            yhm...mimo talentu pływackiego, medali i wszystkiego co czyni dla tego sportu,
            winna się przyznać. w końcu ona prowadziła i ona popełniła błąd jako
            niedoświadczony kierowca.
            • fedorczyk4 Re: Najtrudniejszy występ Otylii 22.02.07, 14:15
              Skąd Wy tak dobrze wiecie co się naprawdę tam stało? Podziwiam tę pewność
              własnych racji. Mnie jest jej żal, czekam też na opinie pozostałych biegłych.
              Dostatecznie często przemieszczam się po kraju samochodem żeby wstrzymać się z
              osądzaniem czegokolwiek. Że nie wspomnę o tym że zaraz po wypadku nie było mowy
              o 110 km/h a o 180 i wszyscy (prawie) wyżywali się na niej jako na
              rozpuszczonej smarkatej, której przewróciło sie w głowie od sławy. Teraz mowa
              jest o błędzie i problemach z szosą, widocznością itp. Może dajmy jej szansę na
              ocenę przez sąd tego co sie stało.
              • altu Re: Najtrudniejszy występ Otylii 22.02.07, 14:23
                skoro jest kilku świadków mówiących o tym, że były złe warunki na drodze, to
                jednak coś na rzeczy być musi.
                ja tam za orła kierownicy się nie uważam (mimo 10 lat jeżdżenia i przejechanych
                180 tys. km), i jak widzę złe warunki to nie szarżuję, ale staram się jechać
                tak, żeby dojechać, i żeby inni przeze mnie problemów nie mieli.

                sława panny O. nie ma tu nic do tego. jest człowiekiem. i jak każdy z nas -
                błędy popełnia.
                kwestia tylko taka, że jeżeli ja coś zrobię źle i jest to ewidentnie z mojej
                winy - przyznaję się i ponoszę konsekwencje. no ale ja to ja, a panna O.
                najwidoczniej do tego jeszcze nie dorosła. mimo całej tej tragedii.
                bo przecież nie możemy rozważać tego tylko w tym sposób, że tylko ona biedna,
                nieszczęśliwa. skrzywdziła swoim zachowaniem też kilka innych osób, a jedną
                pozbawiła kilkudziesięciu lat..
                trochę odwagi cywilnej by się jej przydało. i tyle..
                [moje bardzo prywatne zdanie: skoro miala odwagę szaleć w nocy na ciasnej
                drodze, to niech teraz ma 1/10 tej odwagi i się przyzna..]
                • fedorczyk4 Re: Najtrudniejszy występ Otylii 22.02.07, 14:27
                  Co rozumiecie przez nie przyznawanie się do winy. To że nie chce dobrowolnie
                  poddać się karze? przeciez ma prawo do procesu i uwazam że konfrontacja z
                  zeznaniami, prokuratorem,widzami, wymaga dużo odwagi. Więcej niż poddanie się w
                  zaciszu domowym dobrowolne karze.
                  • muraszka1 Re: Najtrudniejszy występ Otylii 22.02.07, 15:28
                    wiem jak trudno wypredzic jadace szeregiem ogromne ciezarowki ,
                    Otylko jestem z Toba
    • ciotkamatylda Re: Najtrudniejszy występ Otylii 22.02.07, 21:00
      Orzekać o winie powinni sędziowie. A dziennikarze mogliby te swoje wścibskie
      nosy i kamery pohamować. To jest dramat Otylii i jej rodziny a nie ciekawostka
      lub sensacja typu: urodziło się ciele z dwoma głowami. Wystarczyłoby podać, że
      jest taki proces i podać jego wynik. Czasami nie lubię dziennikarzy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja