[fantastyczny temat] Nie ma szkoły bez Boga

13.03.07, 23:28
Siostra miała swoje metody na atrakcyjne lekcje. Zasłaniała okna kotarami,
zapalała świeczkę, sadzała dzieci w kręgu i wybierała biblijne przypowieści.
Np. o trądzie. Kolega Mai co dzień o 5 nad ranem sprawdzał, czy mu rogi nie
rosną, bo siostra orzekła, że z powodu nieregularnego chodzenia na mszę
zostanie diabłem.
www.gazetawyborcza.pl/1,75480,3979000.html
    • skiela1 Re: [fantastyczny temat] Nie ma szkoły bez Boga 13.03.07, 23:32
      "Tacy, co chodzą na jogę, idą do piekła. "

      to ja juz mam przechlapane.
      Pieklo murowane albo raczej ognistewink
    • impostor Re: [fantastyczny temat] Nie ma szkoły bez Boga 13.03.07, 23:56
      odmiana komunizmu, ot co.
      • sibeliuss Re: [fantastyczny temat] Nie ma szkoły bez Boga 15.03.07, 00:13
        W roku 1992 w mojej klasie (maturalnej) nie chodziły na religię dwie osoby, ja i
        Ulka. Najpierw nas zachęcano, potem podśmiewano się. Dopiero jak miało być
        referendum aborcyjne zrobił się skandal, bo byłem za głosowaniem.
    • nakole Re: [fantastyczny temat] Nie ma szkoły bez Boga 15.03.07, 00:22
      ...kiedy byłem małym chłopcem, na lekcji religii bąknąłem coś
      o "przedpotopowej", czyli kopalnej zwierzynie i dostałem od siostry ścinkę w
      potylicę. Z kolei kiedy naiwnie napomknąłem w szkole na lekcji przyrody o
      cudownym stwarzaniu gatunków to nauczycielka tak się w czoło pukąc zaczęła, że
      czekałem kiedy dziurę w głowie wystuka. Ciężkie jest życie ucznia. wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja