skiela1
19.03.07, 14:36
76-letni Felix Hoppe domaga się zwrotu działek pod sześcioma ulicami w
Lidzbarku Warmińskim i kilku domów. Na terenach tych mieszka kilka tysięcy
ludzi. Pozew Niemca trafił do Strasburga wraz z innymi złożonymi przez
Powiernictwo Pruskie.
Na działkach, których zwrotu żąda Felix Hoppe, stoi teraz w Lidzbarku
Warmińskim m.in. zespół szkół i bloki spółdzielni mieszkaniowej - donosi
"Rzeczpospolita". Prezes spółdzielni uspokaja, że wszystkie działki mają
założone księgi wieczyste, które są w porządku. Dlatego Niemiec może tylko
pomarzyć o tym, że dostanie je z powrotem.
Takiego samego zdania jest burmistrz Lidzbarka, Artur Wajs, który jednak jest
zszokowany żądaniami Felixa Hoppe. "To tak, jakbyśmy my, Polacy, zaczęli się
dzisiaj domagać zwrotu połowy Wilna" - mówi burmistrz.