Czy to tylko jej zmartwienie?

27.03.07, 22:13
Problem aborcji jak mało co ilustruje charakter polskiego piekiełka.
Zacietrzewienie i zamknięcie na argumenty drugiej strony - oto podstawowe
cechy zarówno zwolenników, jak i przeciwników bardziej liberalnych rozwiązań
dotyczących przerywania ciąży.

Obie strony nie żałują sobie epitetów, w ich argumentacji roi się od
górnolotnego pustosłowia - od "niepodważalnej wolności osobistej", po
"niezbywalne prawo do życia od poczęcia"...
facet.interia.pl/wiadomosc-dnia/news/czy-to-tylko-jej-zmartwienie,888006
    • skiela1 Re: Czy to tylko jej zmartwienie? 28.03.07, 02:44
      Wolny wybor kobiety....i jej 'zmartwienie'.
    • e._ Re: Czy to tylko jej zmartwienie? 28.03.07, 07:42
      Zajdzie, choć oboje wiedzieli, co robią.
      Donosi, bo musi.
      Zgarnie becikowe.

      Chyba, że przedtem skoczy z mostu do Wisły jak ta z pięciodniowym noworodkiem
      (ja odratowali, dziecka nie).

      Potem ma już tylko pod górkę.

      Walka o ustalenie ojcostwa.
      Walka o alimenty.
      Walka o zasiłek z pomocy społecznej.

      I tak dalej. To nierzadki scenariusz.

      Kiedy posłowie wezmą się za obowiązki tego, który spłodził? Okreslą zakres jego
      odpowiedzialności ale tak konkretnie, żeby się dało egzekwować i finanse i inną
      pomoc?
      Kiedy zrozumieją, że nawet najbardziej szczytne cele nie usprawiedliwiają
      zrzucania całej praktycznie odpowiedzialności za dziecko, które przychodzi na
      świat, na kobietę? Od karmienia, przewijania, zarwanych nocy po utrzymanie
      dziecka, wychowanie, "wyprowadzenie na ludzi"?
      Nie, nie jest to kwestia kulturowo-obyczajowa.
      Skoro prawo ma zamiar traktować kobietę, jak bezwolną automatyczną wylęgarnię,
      niechże zapewni jej choć godziwy serwis gwarancyjny i pogwarancyjny!
      • mamakubusia8 Re: Czy to tylko jej zmartwienie? 28.03.07, 08:25

        > Skoro prawo ma zamiar traktować kobietę, jak bezwolną automatyczną
        wylęgarnię,

        Ciesz sie ze twoja matka potraktowala swoje cialo jak wylegarnia
        automatyczna!!!!!!!!!!!!
        • eulalija Re: Czy to tylko jej zmartwienie? 28.03.07, 10:22
          mamakubusia8 napisała:

          > Ciesz sie ze twoja matka potraktowala swoje cialo jak wylegarnia
          > automatyczna!!!!!!!!!!!!

          Bardzo wysoki poziom argumentacji, tylko pogratulować.
          • sonrie Re: Czy to tylko jej zmartwienie? 28.03.07, 10:35
            Również gratuluję.
            I zgadzam się z e.
        • e._ Re: Czy to tylko jej zmartwienie? 28.03.07, 16:44
          mamakubusia8 napisała:
          > Ciesz sie ze twoja matka potraktowala swoje cialo jak wylegarnia
          > automatyczna!!!!!!!!!!!!

          Moja Mama nie została zgwałcona, nie była zmuszana do zwiazku kazirodczego,
          była otoczona miłością i opieką mojego Taty.

          Moja Mama była istotą ludzką, nie wylęgarnią.

          A Ty, mamokubusia8?
          • mamakubusia8 Re: Czy to tylko jej zmartwienie? 28.03.07, 17:28
            no ja tez nie jestem wylegarnia.I zaloze sie ze kazda inna kobieta ( nawet ta
            zgwalcona przez jakiegos zboczenca lub swojego brata ojca, wujka czy kogos z
            rodziny)nie pozwoli sie tak nazywac.A ty niestety w poprzednim poscie tak sie
            wyraziles o kobietach.
            • sonrie Re: Czy to tylko jej zmartwienie? 29.03.07, 08:16
              Ja się akurat POZWOLĘ w tym kraju i pod TYMI ciemnymi rządami tak nazywać. Więc
              przegrałaś zakład. A na pewno nie pozwolę się nazywać MATKĄ POLKĄ.
            • e._ Re: Czy to tylko jej zmartwienie? 29.03.07, 11:14
              mamokubusia, o co ci chodzi, bo nie rozumiem?!
              Po prostu czytaj dokładniej...
              Napisałam wyraźnie, że "prawo ma zamiar traktować kobietę, jak bezwolną
              automatyczną wylęgarnię" i że mnie to oburza.
              Cieszę się, że moje dzieci urodziłam w czasach, gdy nikomu nie przychodziło do
              głowy, by traktować mnie tak przedmiotowo.
              Wystarczy czytać, po prostu.
      • warszawianka_jedna Re: Czy to tylko jej zmartwienie? 28.03.07, 11:56
        e._ zgadzam się z tobą w 100%.

        I jeszcze dorzucę, że nic mnie tak nie przeraża jak kobiety, które muszą uciekać
        z dziećmi do Domów Samotnych Matek przed znęcającym się mężem i ojcem. Dlaczego
        on ma dach nad głową a ona musi tułać się z dziećmi?
      • skiela1 Re: Czy to tylko jej zmartwienie? 28.03.07, 14:00
        e._ napisała:

        > Skoro prawo ma zamiar traktować kobietę, jak bezwolną automatyczną wylęgarnię,
        > niechże zapewni jej choć godziwy serwis gwarancyjny i pogwarancyjny!

        Jeszcze do tego nie zmuszaja,wiec nie przesadzaj.
    • bartoszcze Re: Czy to tylko jej zmartwienie? 28.03.07, 12:12
      To nie tylko jej zmartwienie.
      I nie tylko jej sprawa, nie tylko jej wybór.
      W sumie nosiłem się z napisaniem po wczorajszym tekście Szczuki:
      www.gazetawyborcza.pl/1,75515,4016089.html
      że traktowanie aborcji jako wewnętrznej sprawy kobiety jest de facto oczywistą
      dyskryminacją mężczyzn. Pamiętając, że 90+% facetów w tej kwestii chętnie się
      da zdyskryminować, bo niedyskryminacja wymusza odpowiedzialność.
      • skiela1 Re: Czy to tylko jej zmartwienie? 28.03.07, 13:58
        bartoszcze napisał:

        > że traktowanie aborcji jako wewnętrznej sprawy kobiety jest de facto oczywistą
        > dyskryminacją mężczyzn.

        Akurat ta dyskryminacja facetom pasuje.
        (moze nie wszystkim ale przypuszczam wiekszosci)

        I jak to czesto bywa,kobieta decyduje sie na aborcje po czym facet ja zostawia.
        No bo jak tu w twarz sobie spojrzec.
        • bartoszcze Re: Czy to tylko jej zmartwienie? 28.03.07, 23:37
          skiela1 napisała:

          > bartoszcze napisał:
          >
          > > że traktowanie aborcji jako wewnętrznej sprawy kobiety jest de facto
          > > oczywistą dyskryminacją mężczyzn.
          >
          > Akurat ta dyskryminacja facetom pasuje.
          > (moze nie wszystkim ale przypuszczam wiekszosci)

          Właściwie się zastanawiam, dlaczego cytując moją wypowiedź wycięłaś ostatnie
          zdanie, które mniej więcej pokrywa się z Twoją odpowiedzią..
          • skiela1 Re: Czy to tylko jej zmartwienie? 28.03.07, 23:48
            Moze przeoczylam.
            Przepraszam.
Pełna wersja