wizyta dzielnicowego

04.04.07, 23:36
robilem sobie dzis pod wieczor am, kiedy do mych drzwi zapukal ktos.
otworzylem i ujrzalem w calej krasie dzielnicowego, ktory sie przedstawil i
zapytal: czy pan... (tu moje nazwisko)? zdebialem. bylem ciekaw co
narozrabialem smile okazalo sie ze pan policmajster zaprasza mnie na
przesluchanie w charakterze swiadka w sprawie pewnego oszusta z allegro,
ktorego padlem ofiara. ktos gdzies zlozyl doniesienie i po kolei dochodza do
poszczegolnych wydymanych.

wlasnie obmyslam jakis sensacyjny scenariusz wydarzen, zeby chlopakowi sprawic
radoche, taka smutna mial mine... smile
    • loczek62 Re: wizyta dzielnicowego 04.04.07, 23:55
      A na ile Ciebie przewalił ten oszust?
      • tjbazuka Re: wizyta dzielnicowego 05.04.07, 07:54
        To zlapali tego oszusta?
        I czy mozesz liczyc na zwrot tej sumy na ktora zostales hm.. wydojony?
        • kriss67 Re: wizyta dzielnicowego 05.04.07, 08:35
          Do tej pory na allegro miałem udane zakupy.
          W sumie piłkarsko-rowerowo-ksiazkowe.
          Flaga Liverpoolu, kubeczki klubowe - i ..... rower. 18 letnia Gazella za 150
          zetufsmile
          Kolareczka, jeździ aż miłosmile

          Pozdro
          Krzysztof
        • impostor Re: wizyta dzielnicowego 05.04.07, 18:06
          tjbazuka napisał:

          > To zlapali tego oszusta?
          > I czy mozesz liczyc na zwrot tej sumy na ktora zostales hm.. wydojony?

          ze mna jeszcze pol biedy, po rocznej walce udalo mi sie wymusic na gosciu
          wymiane towaru, chociaz wil sie skurwiel jak piskorz. tak wiec moja sprawa
          zalatwiona, acz we wlasnym zakresie i wlasnymi nerwami. co z innymi ludzmi -
          niewiadomo.
      • impostor Re: wizyta dzielnicowego 05.04.07, 18:04
        loczek62 napisał:

        > A na ile Ciebie przewalił ten oszust?

        250 pln. jeszcze da sie przezyc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja