kriss67
06.05.07, 20:20
"Pierwsze od trzech lat, dziewiąte Aleksa Fergusona, szesnaste w historii. Po
zwycięstwie nad Manchesterem City i remisie Chelsea z Arsenalem Manchester
United wywalczył mistrzostwo Anglii.
"Chelsea wydaje dziesiątki milionów funtów na Michaela Ballacka i Andrija
Szewczenkę, a trener Ferguson walczy o rezerwowego reprezentacji Anglii
Michaela Carricka i drugoligowca Tomasza Kuszczaka" - tak jeszcze w lipcu
grzmieli kibice, zarzucając Szkotowi pasywność na rynku transferowym. Nic nie
zapowiadało, że zbliża się sezon, w którym Manchester United odzyska
mistrzostwo Anglii. Nie udało się sprowadzić Riquelme, Torresa, Pirlo,
Gattuso i Nesty. W dodatku obrażony na Anglików po mundialu wrócił Cristiano
Ronaldo. Portugalczyk nie mógł znieść, że prasa i eksperci obwiniają go za
wyrzucenie z boiska Wayne'a Rooneya w ćwierćfinałowym spotkaniu MŚ. 22-letni
pomocnik głośno mówił, że chce grać w Realu. Dziennikarze wyśmiewali MU,
twierdząc, że z takim składem ciężko będzie mu zając nawet czwarte miejsce
gwarantujące udział w eliminacjach Ligi Mistrzów.
Ale Ferguson jeszcze raz udowodnił, że jest trenerskim geniuszem. Sprawił, że
ośmiu jego piłkarzy znalazło się w jedenastce gwiazd rozgrywek. Niedoceniany
Carrick zagrał sezon życia, podobnie jak Nemanja Vidić i Cristiano Ronaldo.
Portugalczyk zaczął być porównywany do najlepszych na świecie, stał się obok
Kaki z Milanu głównym faworytem do wygrania plebiscytu "France Football". W
Anglii zdobył już wszystko. Został najlepszym piłkarzem i według
dziennikarzy, i według Związku Zawodowego Piłkarzy. To Portugalczyk
przypieczętował triumf, strzelając zwycięskiego gola w derbach z Manchesterem
City. Była to już 17. ligowa bramka Ronaldo w sezonie. Nigdy wcześniej żaden
pomocnik nie był równie skuteczny w Premier League.
Być może najważniejszego transferu Ferguson dokonał w styczniu. Gdy w środku
sezonu zespół został przetrzebiony kontuzjami, Szkot wpadł na pomysł, by
wypożyczyć na trzy miesiące Henrika Larssona. - Jego wpływ na drużynę był nie
do przecenienia. Bez niego byłoby nam dużo trudniej - mówił Ferguson.
Jedną rzeczą, której nie udało się w tym sezonie osiągnąć Fergusonowi, jest
triumf w Lidze Mistrzów. Szkot zapowiada jednak, że nie odejdzie na
emeryturę, dopóki nie powtórzy sukcesu z 1999 r., kiedy drużyna zwyciężyła i
w kraju, i w najważniejszych europejskich rozgrywkach.
Jak wielki jest to sezon dla Manchesteru, tak bolesna jest porażka Chelsea.
Drużyna José Mourinho może skończyć rozgrywki z jednym trofeum - nazywanym
Pucharem rezerwowych Pucharze Ligi. Przegrała walkę o obronę tytułu, odpadła
w półfinale z Ligi Mistrzów i teraz pozostała jest jeszcze tylko walka o
Puchar Anglii. Przed sezonem właściciel klubu Roman Abramowicz kupował i
sprzedawał na potęgę. Z klubu odeszli Duff, Gallas, Huth, Johnson,
Gudjohnsen, przyszli Ballack, Szewczenko, Ashley Cole.
Szybko okazało się, że zakupy nie zrównoważyły strat. Zimą Mourinho pokłócił
się z zarządem o pieniądze na nowych piłkarzy. Ostatecznie nie przeprowadził
żadnego transferu, a efekt był taki, że po kontuzji Johna Terry'ego na środku
obrony grał pomocnik Michael Essien, a w niedzielnym spotkaniu z Arsenalem w
ataku straszył inny pomocnik Joe Cole.
Źródło: Gazeta Wyborcza"
Pozdro
Krzysztof