Nalewka wiosenna

07.05.07, 04:27


Składniki:
40 dużych baldachów kwiatu czarnego bzu, 2 cytryny,
1 kg cukru, 400 ml spirytusu.

Wykonanie:
Kwiatów czarnego bzu się nie płucze (!),
bowiem najcenniejszy jest w nich pyłek. Trzeba je więc zbierać
w miejscu wolnym od spalin i kurzu, w okresie pełnego kwitnienia
i w suchy, słoneczny dzień – radzi Halina Mamok, która od lat
bada sekrety apteczek przyjemnych. Tak nazywały się w polskich dworkach
osobne izby lub kredensy poświęcone trunkom.
Jedną cytrynę musisz Graziu wyszorować namydloną szczoteczką,
opłukać gorącą wodą, pokroić w plastry i usunąć z nich pestki.
Z kwiatów poobcinać zielone szypułki i układać je w 2-litrowym słoju,
przekładając plasterkami cytryny.
Teraz zagotuj syrop z cukru i 1 litra wody, dobrze go wystudź
i zalej nim zawartość słoja. Słój przykryj papierem pergaminowym
lub serwetką i postaw w nasłonecznionym miejscu jeśli pogoda nie sprzyja,
to przy piecu albo jakimś innym ciepłym miejscu na 10 dni.
Przecedź go na sicie do płukania owoców, zaś kwiaty,
w których jest jeszcze dużo słodyczy i smaku zalej w emaliowanym garnku
niegazowaną wodą mineralną i zostaw na parę godzin, a potem przecedź.
To świetny napój, który po schłodzeniu dobrze gasi pragnienie.
Teraz najprzyjemniejsze: 600 ml syropu z pierwszego zlewania wymieszaj
ze spirytusem, dodaj sok wyciśnięty z dużej cytryny, pół łyżeczki
do kawy korzenia arcydzięgla oraz 50 ml ekstraktu z pigwy.
Nalewkę odstaw w ciemne miejsce na miesiąc, co parę dni
wstrząsając butelką. Potem pozostaw ją w spokoju do sklarowania.
Osad przesącz „metodą sita”. Truneczek jest gotowy do picia
po trzech miesiącach.
    • weekenda Nalewka przedwiosenna 08.05.07, 20:56
      A ja mam chałwę. Potężny kawał pierwszorzędnej waniliowej chałwy. Dostałam w
      prezencie i nie wiem co z niej zrobić. W takiej postaci jej nie zjem. To sobie
      wymyśliłam, że z niej zrobię nalewkę...

      I wymyśliłam tak:
      rozkruszę ją i porządnie wymieszam/zmielę/zmiksuję ze spirytusem lub wódką lub
      w jakiejś tam proporcji. I zobaczę co się stanie. W takiej formie to
      ją "zjem" big_grin Pomału pomału ale dam radę.

      Może jeszcze rozmiksuję dodając np. mleko skondensowane? (nie słodkie)

      Co Wy na to?
      • skiela1 Re: Nalewka przedwiosenna 08.05.07, 21:30
        weekenda napisała:

        >
        > Co Wy na to?
        >
        Gdy bedzie gotowa pochwal sie w S@loniesmile
        Brzmi slodko...ta nalewkasmile)
        • tjbazuka Re: Nalewka przedwiosenna 08.05.07, 22:07
          wymyśliłam tak:
          rozkruszę ją i porządnie wymieszam/zmielę/zmiksuję ze spirytusem lub wódką lub
          w jakiejś tam proporcji. I zobaczę co się stanie. W takiej formie to
          ją "zjem" big_grin Pomału pomału ale dam radę.

          zmiksuj ze spirytusem bo wodka ma ten specyficzny capowaty zapach.
          Ale niezly pomysl. Jak dlugo bedziesz ta mixture "kisic"? bo nalewka skiely
          jest fajna ale trzeba czekac "wieki" zeby sie do tego dorwac.
          • weekenda Re: Nalewka przedwiosenna 08.05.07, 22:16
            eee tam żadne czekać! to nie owocki czy inne zioła co to muszą coś puścić,
            przegryźć się cy cuś. To będzie gotowe już! się zrobi i się ma. To tak jak z
            nalewką z kukułek (z tych cukierków: kukułki + spirytus) czy z rumu + ugotowane
            mleko skondensowane niesłodkie + spirytus. Miesza się i gotowe! smile

            Zrobię i się pochwalę co wyszło! Jadę za chwilę w Tatry będzie jak znalazł smile
            • tjbazuka Re: Nalewka przedwiosenna 08.05.07, 22:25
              Zrobię i się pochwalę co wyszło! Jadę za chwilę w Tatry będzie jak znalazł smile

              No to bon voyage i smacznego smile
              i uwazaj na "wiatry halne" wink
Pełna wersja