kriss67
29.06.07, 15:34
Ostatnio skorzystalismy z rowerowej wypozyczalni. 4 zety za godzine, albo 20
złotych za cały dzień.
Czytam sobie regulamin. I troche sie zdziwiłem, że w cenniku podane jest tak:
- za zgubiony dzwonek - 5 zet
- za zgubiony błotnik - 15 zet
itd. Wyszczególnio wiele części, za których zgubienie przewidziana była
stawka pieniezna.
Rowery na oko w porządku, sprawne. Wypozyczalnia należała do jakiejs fundacji
Unewersytetu Gdańskiego.
I jedziemy. Szlak piekny, widoki cudne. Po kilkunastu kilometrach w jednym z
rowerów cos odleciało. Patrze, a tu nózka do podparcia roweru. Przykręcilismy
i smigamy dalej. Cos mi zaczyna obierać. Trach, odleciał przedni błotnik.
Przykręciłem. Pare kilometrów dalej zgubiłem lampke i poluzował sie błotnik z
tyułu. Na koniec zblokował sie jeden z hamulców
Zanim oddalismy rowery, na trasie podjechalismy do innej wypozyczalni, gdzie
korzystając z znarzędzi własciciela wszystko podokręcałem.
Na miejscu powiedziałm osobie obsługującej, że do wypozyczenia powinni
dodawac komplet kluczy. Za których zgubienie powinna byc oczywiście stawka
karna...
Ach, te nasze wypozyczalnie
Pozdro
Krzysztof