sloggi
16.06.03, 09:36
Szerzy się piractwo fonograficzne - tego się nie da ukryć.
Nie ukryję i ja - że lewe płyty kupuję. Czy się z tego tłumaczę - nie.
Często płytę kupuje się dla jednej, góra dwóch znanych utworów - reszta
albumu stanowi wielką niewiadomą - wydać ok. 60 złotych dla dwóch fajnych
kawałków to trochę za drogo, a jak piracka płyta się osłucha to nie żal
wywalić ją do kosza.