Czy rozumiemy walczących "w naszym imieniu"?

10.07.07, 21:23
Patrzę w TV, słucha radia i czytam gazety, chcę mieć kontakt ze światem. Chyba
każdy chce żyć jakoś tam świadomie i mieć chociażby pogląd na to co się dzieje.
Jak tak słucham o ludziach, którzy rzekomo dla mnie protestują, walczą o coś,
o co w sumie nie dbam to zastanawiam się. Kto ich upoważnia do takiego
działania? "Wyższe cele"? Ci wszyscy ekolodzy, których wiele działań służy
tylko interesom wąskiej grupy, bo wyłudzają pieniądze za odstąpienie od
blokad, antyglobaliści, którzy sami tak do końca nie wiedzą o co im chodzi -
wie to tylko mała grupka przywódców, często każdy z nich chce osiągnąć coś innego.
Konkludując - nie chcę, żeby ktoś coś robił dla mnie bez mojego przyzwolenia.
    • te1109 Re: Czy rozumiemy walczących "w naszym imieniu"? 10.07.07, 21:28
      sibeliuss napisał:


      > Konkludując - nie chcę, żeby ktoś coś robił dla mnie bez mojego przyzwolenia.

      Tak tak właśnie chcę.Mam dość pewnej firmy telekomunikacyjnej która za wszelką
      cenę pragnie abym płacił niższe rachunki za telefon.
    • weekenda Re: Czy rozumiemy walczących "w naszym imieniu"? 10.07.07, 21:38
      ha! takich jak świat światem zawsze było wielu: co to wiedzą najlepiej co jest
      dla mnie najlepsze...

      myślę, ze w pewnym momencie to się skończy. Pewnie smutno dla ludzi ale jednak
      sie skończy...
    • adam81w Re: Czy rozumiemy walczących "w naszym imieniu"? 10.07.07, 21:49
      Jesli walczacy w moim imieniu walcza o cele ktore i dla mnie sa wazne np swiecka
      POlska to maja moje upowaznienie.

      apropo ekologow to popieram ich choc czasem sa takie organizacje jak ta, ktora
      blokowala budowe zlotych tarasow a wycofala swoj sprzeciw i pozwolila na budowe
      dopiero wtedy gdy wplacono na ich konto pokazna sumke.
      • nikita1001 Re: Czy rozumiemy walczących "w naszym imieniu"? 10.07.07, 22:22
        Zawsze podziwiam walcząych, ale tylko wtedy jeśli robią to, w słusznej sprawie.
        Pochodzę z walecznej rodziny i jestem z tego dumna smile)

        Mają moje przyzwolenie!!! Mogę nawet z nimi powalczyć.
        • rene8 Re: Czy rozumiemy walczących "w naszym imieniu"? 10.07.07, 22:30
          Popierałam służbę zdrowia, dopóki się nie okazało,ze nikt nie chce mnie wziąść
          do szpitala.Bo remonty i strajki.
          Reszta to :bitwa o stołki, o swoją szanowną d...,zamydlenie oczu społeczęństwu,
          gierki,manipulacje.

          Czy ja ich rozumiem?
          Nie.
          • te1109 Re: Czy rozumiemy walczących "w naszym imieniu"? 10.07.07, 22:35
            Jeden świat, pole bitwy
            Jeden świat a my go zgnieciemy
            Jeden świat... Jeden świat

            "The dogs of war" PF
    • agulaszek Re: Czy rozumiemy walczących "w naszym imieniu"? 10.07.07, 22:22
      Też nie lubię kiedy ktoś wie lepiej ode mnie co jest dla mnie dobre i to
      zarówno na szeroką skalę (wielka polityka) jak i na mniejszą(sprawy osobiste).
      • sibeliuss Re: Czy rozumiemy walczących "w naszym imieniu"? 11.07.07, 00:35
        Tylko jak temu zaradzić?
    • wacikowa Re: Czy rozumiemy walczących "w naszym imieniu"? 10.07.07, 22:48
      Ja też nie chcę żeby ktoś coś za mnie czy w moim imieniu odpitalał!
    • mabiwy wystaw 10.07.07, 23:20
      upoważnienia i zakres ..

      wykaż aktywność albo odpuść, bo nie musisz identyfikować się ze wszystkim i ze
      wszystkimi

      --
      .. nadzieja uczy czekać pomalutku ..
      • sibeliuss Re: wystaw 10.07.07, 23:31
        U Ciebie obrona wszystkich i wszystkiego w dyskusji to odruch bezwarunkowy?
        • mabiwy Re: wystaw 10.07.07, 23:37
          coś w tym jest.. wink Bezkompromisowość ładnie brzmi ale rzadko jest konieczna.
          Ogląd dwóch końców nie ma nic wspólnego z konformizmem, to raczej wyraz
          tolerancji. Nie powiem,że aprobaty, bo kiedyś skiela precyzyjnie pokazała
          różnicę smile

          wolisz przytakiwaczy-potakiwaczy?
          • sibeliuss Re: wystaw 10.07.07, 23:41
            A możesz uszanować mój radykalizm w pewnych kwestiach?
            • mabiwy Re: wystaw 10.07.07, 23:45
              w każdej smile
              co wcale nie znaczy, że muszę się z nim zgadzać. Wolno artykułować odrębność,
              czy morda w kubeł?
              • sibeliuss Re: wystaw 10.07.07, 23:48
                Jasne, że wolno.
                Co za pytanie.
                • mabiwy Re: wystaw 10.07.07, 23:50
                  to konsensus smile
                  • sibeliuss Re: wystaw 11.07.07, 00:11
                    mabiwy napisał:

                    > to konsensus smile

                    Powiedzmy smile
                    • mabiwy Re: wystaw 11.07.07, 00:18
                      przynajmniej próba wink
                      • sibeliuss Re: wystaw 11.07.07, 00:26
                        mabiwy napisał:

                        > przynajmniej próba wink

                        Próba?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja