kriss67
31.07.07, 11:36
Zagłębie Lubin gra dziś ze Steauą Bukareszt o awans do kolejnej rundy
piłkarskiej Ligi Mistrzów.
- Przejdą ich, bo Zagłębie to świetna paczka i najładniej grająca polska
drużyna - mówi Maciej Szczęsny. Ale pokonanie faworyzowanych Rumunów to
dopiero pierwsza przeszkoda do Ligi Mistrzów
Od dziesięciu lat scenariusz był ten sam: mistrz Polski nisko oceniał swoje
szanse już po losowaniu, po porażce sprzedawał najlepszych piłkarzy, trochę
później trener tracił pracę, a działacze obiecywali, że spróbują za rok.
Teraz ma być inaczej. Szefowie KGHM, właściciela klubu z Lubina, zarzekają
się, że stołka trenera Czesława Michniewicza nie ruszy nawet tsunami i żaden
z piłkarzy nie jest na sprzedaż. Bo udać ma się już teraz, nie przy następnej
okazji.
Nawet z motywacją czekali do ostatniej chwili, by jak najmocniej wpłynęła na
piłkarzy. Dopiero w piątek obiecali 2 mln euro do podziału za awans do fazy
grupowej, wczoraj przed wspólnym obiadem poinformowali drużynę, że klub
dostanie 100 mln zł na budowę nowego stadionu. Prace symbolicznie mają ruszyć
w terminie pierwszej kolejki LM.
Piłkarze szybko policzyli, że z ekstra premii wyjdzie po 100 tys. euro na
głowę, ale zaraz uświadomili sobie, że przejście Rumunów to dopiero połowa
drogi, bo przed nimi jeszcze kolejna runda, w której trafić można np. na
Spartę Praga, Spartaka Moskwa albo Fenerbahce Stambuł.
Nie stracić gola
Steaua to jeden z symboli Pucharu Mistrzów, poprzednika Champions League. Z
krajów Europy Środkowo-Wschodniej tylko Rumuni i Crvena Zvezda Belgrad
triumfowały w tych rozgrywkach, a finał z 1986 roku z Barceloną przypominany
jest do dziś. O wyniku rozstrzygnął konkurs rzutów karnych zakończony
niespotykanym ani wcześniej, ani później wynikiem 2:0! George Hagi, obecny
trener wicemistrza Rumunii, do dziś nie może odżałować, że wcześniej nie
dogadał się w sprawie kontraktu z ówczesnym prezesem klubu Valentinem Ceau
escu, synem rumuńskiego dyktatora, i przeszedł do Steauy dopiero po wielkim
triumfie.
Ale sukcesy ukochanego klubu rodziny Ceau escu nie skończyły się wraz z
końcem reżimu. W Lidze Mistrzów grał cztery razy, dwa lata temu dotarł do
półfinału Pucharu UEFA. Nie zmienia się też to, że Steaua wciąż daje
reprezentacji najwięcej piłkarzy. Ma nawet nowego Hagiego - Nicolae Dicę,
który jest pupilem Bukaresztu, Rumunii i samego trenera.
Może dlatego fachowcy machnęli ręką na Zagłębie zaraz po losowaniu, bo nie
dość, że mistrzom Polski trafiła się Steaua, to jeszcze pierwszy mecz zagrają
u siebie. Mało kto pamięta jednak, że jedyne polskie sukcesy w Lidze Mistrzów
i Legia, i Widzew świętowały właśnie po drugich meczach na wyjeździe. -
Akurat takiego scenariusza, jaki realizował Widzew, mistrzom Polski nie
życzę - mówi Maciej Szczęsny, bramkarz, który jako jeden z dwóch Polaków
(drugim jest Radosław Michalski) grał w LM i z Widzewem, i z Legią. - Nie ma
już u nas i jeszcze długo nie będzie drużyny, która wyciągnęłaby się z 0:3 na
wyjeździe na 2:3 [z Broendby Kopenhaga], co dawałoby awans. Tamten Widzew
miał i ludzi do gry, i wielką wiarę. Najlepszy scenariusz dla Zagłębia to
zwycięstwo bez straty gola w pierwszym spotkaniu.
Oby Czesiu nie spękał
- Nie stracić gola u siebie - powtarza Michał Goliński, pomocnik Zagłębia.
Ale mistrz Polski bronił się nie będzie. Tak jak w ligowym meczu z Widzewem,
Michniewicz postawi na rewolucyjne, jak na polską drużynę, rozwiązanie z
trzema środkowymi pomocnikami bez skrzydłowych. W rozgrywaniu akcji liderowi
drużyny Maciejowi Iwańskiemu pomagać będą Goliński i Rui Miguel. Kiedy
lubinianie strzelą gola, być może z ustawienia 4-1-3-2 przejdą na 4-4-2,
wprowadzając skrzydłowych i rezygnując z jednego ofensywnego pomocnika. Kiedy
stracą bramkę, trener też zrobi roszady, ale w środku zostawi i Iwańskiego, i
Golińskiego.
Hagi dostrzegł słabe punkty Zagłębia w defensywie. Chce wykorzystać brak
szybkości stoperów Michała Stasiaka i Arboledy. To dlatego zarządził na
odprawie, by przy dośrodkowaniach w polu karne lubinian wbiegało czterech, a
nawet pięciu piłkarzy.
- Wiem, jak gra Steaua, i uważam, że to zespół nawet łatwiejszy niż Broendby
dla nas 11 lat temu - mówi Szczęsny. - Zagłębie to świetna paczka i
najładniej grająca polska drużyna. Martwię się tylko, by Czesiu nie spękał i
nie nastawił się na defensywę. Ale to odważny trener, który nie zrezygnuje z
siły ataku swoich graczy. Dlatego nie sądzę, by piłkarze Zagłębie, jak inne
polskie zespoły w eliminacjach Ligi Mistrzów, pospuszczali łby jeszcze przed
pierwszym gwizdkiem.
Zagłębie - Steaua
Budżet: 4,5 mln* - 30 mln*
Największy transfer lata 2007: Michał Goliński 300 tys.* - Ifeanyi Emeghara
1,2 mln*
Mistrzostwa: 2 - 23
Puchary krajowe: 0 - 20
Udziały w LM: 0 - 4
Udziały w Pucharze Europy/LM 1 - 20
Puchar Europy 0 - 1
Miejsce w klubowym rankingu UEFA: nie sklasyfikowani - 33
*wszystkie sumy w euro
Jaki typujecie wynik?
Zagłebie - Steua
obstawiam 1-2
Pozdro
Krzysztof