kriss67
02.08.07, 13:45
"Syn nie wracał na czas do domu, wychodził i nie mówił dokąd. Za takie
zachowanie matka ukarała go odebraniem kluczy od domu i kieszonkowego.
Historia byłaby całkiem zwyczajna, ale jej bohater - Sycylijczyk, ma 61 lat,
a jego matka - 81.
Wychodzący w Katanii dziennik poinformował, że rodzinny spór musiała
rozstrzygnąć policja.
Według gazety "La Sicilia" matka, mając dosyć niesubordynacji syna -
bezrobotnego kawalera, zwróciła się do policji w miejscowości Caltagirone z
prośbą, by funkcjonariusze przekonali go do poprawy zachowania.
Wezwany natychmiast syn wyjaśnił, że to jego matka źle się zachowuje, nie
wpuszczając go do domu, a poza tym, jak dodał - źle gotuje.
Szefowi komisariatu udało się pogodzić rodzinę: syn odzyskał i klucze, i
kieszonkowe. "
Pozdro
Krzysztof