Zamieszania z dowodami osobistymi ciąg dalszy....

28.08.07, 09:42
"8 milionów Polaków nieprędko wymieni stare dowody osobiste, bo
minister dał im na to trzy miesiące więcej. Pracownicy nagle
opustoszałych urzędów komentują: - To był idiotyczny pomysł

Jak jeszcze tydzień temu wyglądały urzędy, w których wymienia się
zielone książeczki na plastikowe karty - nowe dowody osobiste? Na
korytarzach tłok jak w autobusie w porze rannego szczytu, urzędnicy
nie nadążali z przyjmowaniem wniosków o wymianę dokumentów, więc
wydłużyli godziny przyjęć petentów, magistraty pracowały nawet w
sobotę.

Wszystko dlatego, że termin naglił - stare dowody miały stracić
ważność 1 stycznia 2008 r. A bez nowego niemożliwe byłoby np.
wzięcie kredytu.

Dziś urzędy świecą pustkami. To efekt słów szefa MSWiA Władysława
Stasiaka, który zapowiedział, że na wymianę dokumentów mamy trzy
miesiące więcej. I ludzie postanowili odłożyć wymianę na ostatnią
chwilę. Fala tłoków przy okienkach przesunie się po prostu na luty i
marzec. Zielonych książeczek wciąż używa 8 mln Polaków.

Urzędy były przygotowane

Teraz mamy dziwną sytuację - uzbrojone w dodatkowe etaty i sprzęt
urzędy nie mają co robić. Białostocki magistrat, żeby na czas
przyjąć wszystkie wnioski, kupił nowe komputery, zatrudnił ludzi i
wydłużył godziny pracy do godz. 18. - A od kilku dni po godz. 15
praktycznie nikt do nas nie przychodzi. Nie dalej jak w ubiegłym
tygodniu właśnie po południu obsługiwaliśmy po siedemdziesiąt osób -
mówi Danuta Górnikiewicz z białostockiego ratusza.

Decyzją szefa MSWiA oburzeni są pracownicy stołecznego urzędu miasta
dla dzielnicy Mokotów: - Jakiś czas temu zapadła decyzja, że od
trzeciego września - żeby ułatwić ludziom życie - mamy pracować do
godz. 18, a także w jedną sobotę miesiąca. Teraz będziemy siedzieć w
pracy kompletnie bez sensu, bo już teraz dziennie odwiedza nas
zaledwie 700 petentów. Jeszcze tydzień temu było ich 1500 -
denerwuje się jeden z urzędników.

Wydział spraw obywatelskich w Rzeszowie już od dwóch tygodni pracuje
dwie godziny dłużej. Teraz jego szef Adam Litwa zastanawia się, czy
nie wrócić do starego grafiku. - Do niedawna dziennie przyjmowaliśmy
ponad 300 wniosków, w ten poniedziałek niespełna sto. Nie wiem, czy
jest jeszcze sens męczyć do wieczora pracowników - mówi.

Polska mentalność

- Decyzja ministra to kompletna głupota - nie ma wątpliwości Danuta
Górnikiewicz z białostockiego ratusza. - Polacy mają taką
mentalność, że i tak wszystko na ostatnią chwilę zostawiają.
Przypomina sytuację sprzed kilku lat, kiedy wymienialiśmy prawa
jazdy. - To była identyczna sprawa. Pierwotnie był czas do końca
roku, potem przedłużono go o trzy miesiące. Jak dziś pamiętam te
kolejki, które zaczęły rozrastać się na początku marca - opowiada
Górnikiewicz.

Adam Litwa z urzędu w Rzeszowie: - Teraz ludzie nie mają motywacji.
Z wymianą dowodów będą czekać do lutego, a nawet marca.

I mają rację. - Na pewno nie będę się spieszyć z wymianą dowodu.
Zrobię to w marcu, a może nawet później, kiedy w ogóle nie będzie
kolejek. Dowód nie jest mi na co dzień aż tak bardzo potrzebny -
mówi Beata, pracownica firmy wydawniczej.


Źródło: Metro"


Fakt - jadąc do pracy tramwajem po 4 rano mijam Urząd Dzielnicy na
Woli. O tak wczesnej porze przed urzędem koczowało sporo osób.
Niektórzy zaopatrzeni w składane foteliki. Od paru dni kolejka
znikneła....

Pozdro
Krzysztof
    • menk.a Re: Zamieszania z dowodami osobistymi ciąg dalsz 28.08.07, 09:49
      Widocznie stanie w kolejce jt niewystarczajacą karą za późne
      wymienianie dokumentu. Wymiana trwa już od kilku lat i większość z
      tym czeka do za pięć 12 a potem i tak mają pretensje do tych w
      okienkuwink
    • mk968 Re: Zamieszania z dowodami osobistymi ciąg dalsz 28.08.07, 11:27
      sami są sobie winni i bardzo dobrze w tej liczbie są moji rodzice za
      leńistwo trzeba płacić
      • tjbazuka Re: Zamieszania z dowodami osobistymi ciąg dalsz 28.08.07, 13:57
        " menk.a 28.08.07, 09:49 Odpowiedz
        Widocznie stanie w kolejce jt niewystarczajacą karą za późne
        wymienianie dokumentu. Wymiana trwa już od kilku lat i większość z
        tym czeka do za pięć 12 a potem i tak mają pretensje do tych w
        okienkuwink"

        wlasnie. Ciekawe dlaczego? Czy cos jest z nami nie tak??
        • muraszka1 Re: Zamieszania z dowodami osobistymi ciąg dalsz 28.08.07, 14:24
          taka jestem ladna na fotce z 1979 roku,
          a kolejki w urzedzie byly takie dlugie wink
          • kriss67 Re: Zamieszania z dowodami osobistymi ciąg dalsz 28.08.07, 14:45
            Muraszka, kilkoro moich znajomych gadało ostatnio o sprawie wymiany
            dowodów. Gadają, gadają i pytam sie, kto z nich dowód wymienił. Z
            kilku osób tylka jedna. Reszta czeka.
            • menk.a Re: Zamieszania z dowodami osobistymi ciąg dalsz 28.08.07, 15:36
              Na co czekają? Aż szef MSAWiA zaprosi ich do ministerstwa i wręczy
              dyplomy uznania dla najbardziej ociągających się obywateliwink
    • agulaszek Re: Zamieszania z dowodami osobistymi ciąg dalsz 28.08.07, 15:56
      Ja tego nigdy nie zrozumiem, ludzie naprawdę kochają czekać na
      ostatni moment. Ja już prawie zapomniałam kiedy wymieniałam dowód.
      • menk.a Re: Zamieszania z dowodami osobistymi ciąg dalsz 28.08.07, 16:06
        Zazwyczaj czekają do końca, na ostatnią chwilą ze sprawami, w które
        muszą włożyć trochę wysiłku lub z tymi , które ich kosztują, np.
        rozliczenie z fiskusem, kiedy trzeba coś dopłacić. Nawet jesli sa
        one nieuchronne. To i tak próbują je oddalic w czasie.
        Gdyby za wymienione dowody płacono jakieś znaczące kwoty, kolejek
        dziś by nie byłowink
        • agulaszek Re: Zamieszania z dowodami osobistymi ciąg dalsz 28.08.07, 18:39
          menk.a napisała:

          > Gdyby za wymienione dowody płacono jakieś znaczące kwoty, kolejek
          > dziś by nie byłowink
          O tak, wtedy to wszyszcy by wymienili dowody kilka lat temu smile)))
Pełna wersja