Kto mi powie, dlaczego...

29.08.07, 22:46
lekarze i cała reszta służby zdrowia narzekają na nas pacjentów i w ogóle, ze
są mało opłacani, a mają tak bardzo ciężką i odpowiedzialną pracę..Dlaczego?????
A ja się wcale nie dziwię ludziom, że narzekają na naszą służbę zdrowia, mało
tego od dziś zaczynam narzekać również, mało tego jutro napiszę skargę do
dyrektora szpitala i kierownika przychodni przyszpitalnej, w której
potraktowano mnie i innych pacjentów jak...nawet nie umiem tego określić. To
co oni wyprawiają z pacjentami, to jest jawne skurwysyństwo...i lekceważenie
drugiego człowieka. Chcą być szanowani i doceniani, to niech szanują nas,
ludzi, którzy co miesiąc są pozbawiani znacznej kwoty tytułem ubezpieczenia
zdrowotnego...Gdzie są pieniądze z naszych obowiązkowych niestety składek...I
oni mają jeszcze czelność strajkować, domagać się podwyżek???? Za takie
traktowanie pacjentów należałoby im pensje jeszcze obniżyć!!!
A teraz możecie mnie zbanować za niecenzuralne słowa.
    • menk.a Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 22:53
      slimaczek14 napisała:
      > A teraz możecie mnie zbanować za niecenzuralne słowa.

      Na stos heretyczkę;PPPP
      • slimaczek14 Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 22:58
        menk.a napisała:

        > slimaczek14 napisała:
        > > A teraz możecie mnie zbanować za niecenzuralne słowa.
        >
        > Na stos heretyczkę;PPPP
        ustaw się w kolejce;P
        • sibeliuss Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:04
          Coś jak w kazaniu Rydzyka o prezydentowej i eutanazji.
      • sibeliuss Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:03
        Chyba heteryczkę smile
        • slimaczek14 Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:09
          sibeliuss napisał:

          > Chyba heteryczkę smile

          czy my się znamy???wink)))
          • sibeliuss Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:10
            Jeszcze nie, ale to kwestia czasu smile
            • slimaczek14 Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:15
              a już myślałam, bo piszesz jak byś mieszkał obokwink))
              • sibeliuss Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:19
                Jakoś mam taką manierę, ale nie każdy to lubi smile
                • slimaczek14 Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:33
                  A to już problem tych co nie lubiąsmile
                  • sibeliuss Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:35
                    Dokładnie tak podchodzę do tej kwestii.
                    • slimaczek14 Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:40
                      Zdrowe podejściesmile
        • menk.a Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:55
          sibeliuss napisał:

          > Chyba heteryczkę smile

          Teżwink)
    • weekenda Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:14
      pochodzę z tzw medycznej rodziny. Mniejsza o większość. I nas
      wszystkich czysty szlag trafia za to co "koleżeństwo" po fachu
      wyprawia...

      Ja wiem, że życie to płacenie rachunków itd ale ten zawód to przede
      wszystkim i ponad wszystko: misja i powołanie.

      Nie zapomnę słów starej kobiety, która rozpoczynała z nami zajęcia.
      Na pierwszych powiedziała, żebyśmy raz na zawsze sobie wbili do
      głowy, że z tej pracy kokosów nie będzie; będziemy pracować w piątek
      światek i nikt nam za to nie zapłaci. Tak było 400 lat temu, tak
      jest teraz i tak będzie. I niech to każdy z nas przemysli bo inaczej
      nie będzie. Tu są inne wartości. Itd itp.

      Po pierwszym roku zostało nas 50%. Dalej nie pamietam ale
      zapamietałam jedno: na 1 roku było nas w grupie 41. Dyplom z tej
      grupy otrzymało 3 osoby... Ja z kumpelą z roku nie pozostałysmy w
      zawodzie...

      I mamy to co mamy.
      • sibeliuss Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:20
        Robiłaś specjalizację?
        • weekenda Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:21
          tak
          • sibeliuss Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:24
            Zdradzisz w jakim kierunku?
            • weekenda Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:25
              nie smile
              • sibeliuss Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:27
                To musi być coś zboczonego tongue_out
                • weekenda Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:34
                  noooo smile coś w tym jest co napisałeś wink
                  • sibeliuss Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:35
                    Mam nosa (lub inną część ciała).
      • slimaczek14 Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:27
        weekenda napisała:

        > pochodzę z tzw medycznej rodziny. Mniejsza o większość. I nas
        > wszystkich czysty szlag trafia za to co "koleżeństwo" po fachu
        > wyprawia...
        >
        > Ja wiem, że życie to płacenie rachunków itd ale ten zawód to przede
        > wszystkim i ponad wszystko: misja i powołanie.
        >
        > Nie zapomnę słów starej kobiety, która rozpoczynała z nami zajęcia.
        > Na pierwszych powiedziała, żebyśmy raz na zawsze sobie wbili do
        > głowy, że z tej pracy kokosów nie będzie; będziemy pracować w piątek
        > światek i nikt nam za to nie zapłaci. Tak było 400 lat temu, tak
        > jest teraz i tak będzie. I niech to każdy z nas przemysli bo inaczej
        > nie będzie. Tu są inne wartości. Itd itp.
        >
        > Po pierwszym roku zostało nas 50%. Dalej nie pamietam ale
        > zapamietałam jedno: na 1 roku było nas w grupie 41. Dyplom z tej
        > grupy otrzymało 3 osoby... Ja z kumpelą z roku nie pozostałysmy w
        > zawodzie...
        >
        > I mamy to co mamy.

        Muszę przyznać Ci rację. Praca w tym zawodzie to slużba i powołanie jak
        powiedzialaś. Nie wiem czy to trafne porównanie, policja i wojsko też służą...i
        nie mają prawa do strajku. Studenci medycyny, są pełnoletnimi ludźmi i powinni
        być świadomi tego na co się decydują...
        Mądra była/ jest kobieta, która powiedziała Wam to co powiedziałasmile
        • weekenda Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:33
          Była. Już nie zyje. Wspominam Ją cudownie. Obyśmy w takie Ręce
          trafiali (odpukać tak czy siak). Uczyła moja Mamę, uczyła mnie. I
          pamiętała i moja Mame i wsio z czasów mojej Mamy smile Jej numery,
          słabości itd. To było fantastyczne! smile

          Nie wiem czy tacy Pedagodzy jeszcze tam są... Obawiam się, ze
          zostali tylko "lekarze" z testów i z komputera... I jest jak jest:
          bezdusznie, ekonomicznie (???) i kasowo (???)... zero duszy,
          uczucia, powołania i misji...
          • slimaczek14 Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:39
            Zupełny brak zrozumienia i poszanowania dla chorych ludzi. Przecież ja nie idę
            do niego na plotki i pozawracać mu głowę. Gdybym nie miala problemów ze zdrowiem
            byłabym ostatnią osobą idącą do przychodni..
            Ale powoli zaczyna mnie szlag trafiać skoro biegam od gabinetu, do gabinetu od
            końca kwietnia i żaden lekarz nie ma pojęcia co może być przyczyną złych wyników
            badań, tylko odsyła jeden 'specjalista' do drugiego...W końcu się wkurzyłam i
            poszłam do prywatnej przychodni zrobić usg, i tam za 60 zł. dowiedzialam się, że
            są cztery potencjalne przyczyny mojego złego samopoczucia...bez kolejki, stresu
            i łaski niezadowolonego pana doktora...a cal;e badanie trwało może pół godziny...
            • weekenda Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:41
              Kasa.
              Kasa.
              Kasa.
              mamona zasłoniła oczy homo sapiensom... będzie tylko gorzej.

              mnie coraz cześciej rzygac się chce jak patrzę oczętami jasnymi na
              otoczenie... dlatego tak kocham Góry i Koty.
              • slimaczek14 Re: Kto mi powie, dlaczego... 29.08.07, 23:44
                weekenda napisała:

                > Kasa.
                > Kasa.
                > Kasa.
                > mamona zasłoniła oczy homo sapiensom... będzie tylko gorzej.
                >
                > mnie coraz cześciej rzygac się chce jak patrzę oczętami jasnymi na
                > otoczenie... dlatego tak kocham Góry i Koty.
                >
                właśnie...kasa kasa kasa...działa jak zaklęcie wprowadzające w jakiś pieprzony
                trans, nic tylko kasa.....
                Ja też kocham Góry, Koty ciut mniej..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja