skiela1
23.09.07, 02:10
Swietną robotę wykonała "Gazeta Praca". Z "dochodzenia" wyszło, że płace kleru
wahają się od 580 do 10 tysięcy złotych miesięcznie.
Ksiądz katecheta może zarobić miesięcznie od 1000 do 1600 zł.
Wychodzi więc, że najuboższy ksiądz - nie uczący w szkole - może zarabiać
średnio co miesiąc 580 zł. Ksiądz uczący w szkole zarobi najmniej 1580 zł.
Młody wikariusz uczący w szkole, pracujący w dużej i bogatej parafii może
zarobić nawet prawie 4000 zł. Zarobki proboszczów kształtują się w widełkach
od 2 do 10 tysięcy zł (dochodzą jeszcze pieniądze z tytułu gruntów i obiektów,
które podmioty dzierżawią od parafii, opłaty za miejsca na cmentarzu,
honoraria autorskie itp.).
Jak widać, wolny rynek - klienci płacą za usługi, na które jest nieustające
zapotrzebowanie - nawet jeśli przepłacają, a monopolista niekiedy dyktuje
ceny. Jak to tylko opodatkować, żeby nie było rabanu?