I na koniec wykładu...

03.10.07, 17:36
właśnie sobie poczytałem co nieco jej życiorys,toż ona jest bardziej zakłamana
od ojca Dyrektora który swego czasu twierdził ze jest synem wrześniowego ..i
tak bleblał dopóki jakiś dziennikarz nie doliczył sie że Ojciec Dyrektor
urodził sie dwa lata po jego śmierci...tal po przeczytaniu życiorysu pani
Nelly mozna zgłupieć..najważniejsze fakty to to że była członkinią konsomołu
bo pochodzi przecież z rodziny Niemców z Kirgizji...koledzy pamiętają jak
chodziła z notesem w którym notowała donosy na kolegów..do dziś nie są
wyjaśnione okoliczności ich wyjazdu z ZSRR....żeby było ciekawiej kiedyś pan
Barcikowski szef jednej ze służb napomniał jakoby jeden z jego oficerów
rozpoznał w pani Nelly kolezankę ze szkolenia KGB...podobno bardzo pilną...ale
sprawie szybko ukręcono łeb...no i oczywiscie sprawa przewodniczenia Uni
Kobiet..tu jest dopiero rebus nieziemski..he he..pani Rokita wykorzystała
sytuacje że na kongresie nie było pani Fogler dotychczasowej przewodniczącej i
żadnej z jej zwolenniczek..samo zgłosiłą swoją kandydaturę i została
przewodniczącą...smaku dodaje fakt że podejrzewano ją o próbe podp...miliona
euro z kasy związku przeznaczonych na programy pomocowe...kiedy sprawa wyszła
na jaw..pani Nelly próbowała ukryć dokumenty i uciec..ale zatrzymała ja
ochrona i wyjęła te dokumenty z jej torebki...potem Jasio zemscił sie na pani
Fogler i usunał ją z list wyborczych a potem sprytnie z jakichkolwiek
funkcji..mnie wychodzi że ona tylko udaje głupią...
    • katja_24 Re: I na koniec wykładu... 03.10.07, 19:27
      Nawet jesli tylko udaje,to doszla w tym do perfekcji...
    • sibeliuss Re: I na koniec wykładu... 03.10.07, 22:35
      Liczę, że ona odwali jakiś mocny numer.
      • irmilka Re: I na koniec wykładu... 04.10.07, 06:45
        Też na to liczę,a nawet czekam z niecierpliwością,bo stawiam na nią
    • brunon.4 Dodajmy do tego... 04.10.07, 00:00
      krążący po Internecie tekst o rodzinie K., której to głowa mimo
      przynależności do AK została wykładowcą za komuny a synowie nie byli
      nawet Internowani w stanie wojennym...
      I wyjdzie nam stare powiedzenie "swój do swego ciągnie", czy nie
      wyjdzie?...
    • kriss67 Re: I na koniec wykładu... 04.10.07, 16:06
      Kilkoro polityków PO, znających panią Nelly, twierdzi wrecz, że to
      typowy przykład polityka który robi kariere po trupach.

      A tak sie ładnie usmiecha, tak sie wdzieczy do publiki...

      A to że kręci na każdym kroku jak mały samolocik, widać gołym
      okiem...

      Mysle że elektorat warszawski nie da sie kupić tej babie.

      Pozdro
      Krzysztof
Pełna wersja