Z internetu tylko znajomi,,,,

13.10.07, 03:54

Społecznościowe strony internetowe, takie jak Facebook, MySpace czy polskie
Grono, nie pomagają w tworzeniu bliskich znajomości - stwierdzili naukowcy.

Wyniki wskazują, że internetowych znajomych mamy dużo więcej niż ludzi
znanych z "realu" - rzeczywistego świata. Ci to zaledwie około 150 osób. W
sieci znamy ich setki, a czasem nawet tysiące.

Spośród wirtualnych znajomych średnio tylko pięciu uznajemy za bliskich,
czyli tyle samo co w realnym świecie. Co ciekawe, prawie 90 proc. z nich znamy
osobiście.

www2.rp.pl/artykul/60708.html
    • 7zahir Re: Z internetu tylko znajomi,,,, 13.10.07, 10:30
      skiela1 napisała:

      >
      > Społecznościowe strony internetowe, takie jak Facebook, MySpace
      czy polskie
      > Grono, nie pomagają w tworzeniu bliskich znajomości - stwierdzili
      naukowcy.
      >
      > Wyniki wskazują, że internetowych znajomych mamy dużo więcej niż
      ludzi
      > znanych z "realu" - rzeczywistego świata. Ci to zaledwie około 150
      osób. W sieci znamy ich setki, a czasem nawet tysiące.
      >
      Spośród wirtualnych znajomych średnio tylko pięciu uznajemy za
      bliskich,czyli tyle samo co w realnym świecie. Co ciekawe, prawie 90
      proc. z nich znamy osobiście.>
      > www2.rp.pl/artykul/60708.html

      Wolę mowę intelektu i instynkt od mowy ciała.
      Jak dotąd nie pomyliłam sie w ocenie ludzi poznanych
      on line....co miałam okazje sprawdzic w realu.
      • ejno Re: Z internetu tylko znajomi,,,, 13.10.07, 10:41
        Ja znam te 90% w realu, tylko, że ja je najpierw poznałam w realu a
        potem wprowadziłam do kompasmile To, że kiedyś wymieniłam z kimś
        swojego posta nie znaczy, że ZNAM tysi,ące ludzi. Przyjaciół mam
        tylko w realu, ale fakt faktem z niektórymi osobami w necie wymienia
        mi się poglądy baaaaaardzo dobrzesmile
    • sibeliuss Re: Z internetu tylko znajomi,,,, 13.10.07, 10:52
      Daj mi Panie takich znajomych w realu i nie zginę.
      Myślisz, że jak się spotkalibyśmy w realu to nie mielibyśmy o czym rozmawiać.
      • ejno Re: Z internetu tylko znajomi,,,, 13.10.07, 11:04
        Ja myślę, że nie ma tu do rzeczy gdzie się odbywa rozmowa, od ludzi
        to zależy a nie od kompa czy reala. Niektórzy jednak np są bardziej
        śmielsi przez net niż twarzą w twarz i dłużej muszą się rozkręcać.
        Mogą mieć problem z kontaktami na żywca mimo, że mają coś istotnego
        do powiedzenia.
        • hypatia69 Re: Z internetu tylko znajomi,,,, 13.10.07, 15:39
          Kilka osób z netu poznałam osobiście. To swoisty test. I zazwyczaj
          sie potwierdza: jeśli z kimś się dobrze rozmawiana necie - ale nie
          tylko na forum, na priv też - to w realu również. Jeśli w necie jest
          do bani, to i w realu tak będzie.
          Raz mi się trafiło, że na necie gadało się wyjątkowo sympatycznie, a
          w realu była totalna klęska... I to właśnie za pierwszym razem.
          Ale będę się upierać, że jednak spotkanie osobiste daje szerszy
          pogląd na wzajemne kontakty. I chyba nawet je zacieśnia.
          W realu znam kilkaset osób. I co z tego? Większość z nich znam
          słabiej i spotykam się z nimi rzadziej, niż ze stosunkowo nielicznym
          gronem znajomych z netu.
          Nie mogę uznać za "znajomość" wymiany uwag na forum, choćby i
          częstych. Dlatego pisząc o znajomości mam na myśli tych, z którymi
          regularnie piszę na maila, czy ggadam.
      • skiela1 Re: Z internetu tylko znajomi,,,, 13.10.07, 15:49
        sibeliuss napisał:

        > Myślisz, że jak się spotkalibyśmy w realu to nie mielibyśmy o czym rozmawiać.

        Mielibysmy.smile))

        no chyba,ze focha strzele...tongue_out
        to inna spiewka.
        • sibeliuss Re: Z internetu tylko znajomi,,,, 13.10.07, 16:18
          Olałbym focha i mówiłbym dalej.
          • skiela1 Re: Z internetu tylko znajomi,,,, 14.10.07, 01:51
            sibeliuss napisał:

            > Olałbym focha i mówiłbym dalej.

            a to dobrzesmile)
    • priw Re: Z internetu tylko znajomi,,,, 13.10.07, 11:32
      Ja jestem nowicjuszką w zawieraniu internetowych znajomości(jeśli
      można to tak w ogóle określić).Jednak brakuje mi w tych relacjach
      kontaktu z drugą osobą,obserwowania zachowania,mimiki twarzy
      rozmówcy,wsłuchiwania się w intonację.Puste emotikonki(czy jak tam
      się o nazywa)nie zastąpią prawdziwych emocji,a przecież to one
      odgrywają zasadniczą rolę w kontaktach międzyludzkich.Zdecydowanie
      wolałabym spotkać się z interesującą osobą w "realu"i
      porozmawiać,niż klikać.No,ale z braku laku,dobry i internet.
      • skiela1 Re: Z internetu tylko znajomi,,,, 14.10.07, 01:52
        czasami sobie wyobrazam ludzi,ktorych wygladu nie znam.
        • priw Re: Z internetu tylko znajomi,,,, 14.10.07, 02:04
          A ja zawsze to robię.Mimochodem kreślę sobie wizerunek osoby o
          której ktoś mi coś opowiada,czy też internetowgo rozmówcy.Wybujała
          fantazjasmile A co najśmieszniejsze,czasami moje wyobrażenia pokrywają
          się z rzeczywistościąsmile
          • skiela1 Re: Z internetu tylko znajomi,,,, 14.10.07, 02:18
            Fantazja czesto zwodzismile)

            a wyobrazam sobie czesto tych zacietrzewionychwink
            • priw Re: Z internetu tylko znajomi,,,, 14.10.07, 02:25
              Zacietrzewionych?A czemu akurat tych?
              • skiela1 Re: Z internetu tylko znajomi,,,, 14.10.07, 02:48
                priw napisała:

                > Zacietrzewionych?A czemu akurat tych?

                Musza bardzo smiesznie wygladac..

                podskakuje Ci ktos bardzo pyskaty...
                Ty wlaczasz swoja wyobraznie a okazuje sie,ze to male ,chude i kraczatebig_grinbig_grin
                • hypatia69 Re: Z internetu tylko znajomi,,,, 14.10.07, 10:49
                  Jak śliczne!big_grin
                  A przeprowadziłam doświadczenie socjologiczne i z kilkoma osobami
                  powymieniałam się zdjęciami. A potem spotkałam w realu. I wiecie co?
                  Jedno do drugiego ma się nijak. Łatwiej pry spotkaniu rozpoznać
                  kogoś, kogo się na oczy nie widziało, niż na podstawie zdjęcia.
                  Znajomy osobnik, który na zdjeciu wyglądał, jakby miał metr pięć w
                  kapeluszu i ze sto kilo wagi okazał sie bardzo proporcjonalnie
                  zbudowanym facetem, może nie straszliwie wysokim, ale tak w sam raz.
                  A delikwent, który na zdjęciu wyglądał zachwycająco pięknie - w
                  realu był taki sobie...
                  Ze spojrzeń mi wynikało, ze też rozmijam się z moją wizją
                  uwiecznioną...wink))
                  Dlatego faktycznie lepiej sobie wyobrazićbig_grin Czym straszliwiej, tym
                  sympatyczniejsze potem zaskoczeniebig_grinDD
                  • p_k_79 Re: Z internetu tylko znajomi,,,, 14.10.07, 10:54
                    Zgadza sięsmile))
                  • skiela1 Re: Z internetu tylko znajomi,,,, 14.10.07, 16:00
                    to jest cos tak jak z czytaniem ksiazki i ogladaniem filmu na jej podstawie.
                    Wole czytacsmile
    • p_k_79 Re: Z internetu tylko znajomi,,,, 14.10.07, 10:32
      Niedawno zaliczyłam drugie rozczarowanie przeniesiem internetowej
      znajomosci do reala. Osoba okazała się fałszywa. Na szczęście nie
      był to już tak mocny cios, jak pierwszy zawód, bo i ostrożność we
      wcześniejszej ocenie większa, i Osoba nie wyglądała nigdy na jakąś
      niezwykle fair, ale.. Padł pewien mit, przyznaję. Ceniłam w tym
      Człowieku szczerość - jeśli coś myślał, to i kolokwialnie "walił
      między oczy". Uważam, że to wymaga pewnej cywilnej odwagi. To m.in.
      mnie w Nim fascynowało na tyle, by zaprosić Go na spotkanie w
      większym gronie. Niestety, okazał się małym Człowieczkiem, który
      zwyczajnie jedno mówi za plecami, drugie w oczy. W dodatku okazuje
      się mieć straszny problem z tym, że słowa wypowiedziane publicznie
      nie są sekretem.
      Cóż.. zawsze lepiej mieć kilka diamentów, niż worki bezwartościowych
      kamyków..
    • debest3 a ja wczoraj... 14.10.07, 15:57
      poznałem w realu dalszych kilkanaście osób z netu....
      • skiela1 Re: a ja wczoraj... 14.10.07, 21:08
        > poznałem w realu dalszych kilkanaście osób z netu....

        w siec zlapanychbig_grin
      • sibeliuss Re: a ja wczoraj... 14.10.07, 21:11
        Jak bardzo?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja