Jestescie wyrozumiali..?

19.10.07, 03:45

Często zastanawiamy się nad znaczeniem ważnych pojęć. Dyskutujemy o znaczeniu
takich słów, jak miłość, przyjaźń, zaufanie, zazdrość czy nienawiść. Jednakże
obok nich kryje się również jeszcze jedno, równie ważne. Jest nim wyrozumiałość.
Czy potrafimy być wyrozumiali dla drugiego człowieka?

Staramy się rozumieć ludzi wokół. Nie chcemy się do nich uprzedzać, a
przynajmniej głośno się do swoich uprzedzeń nie przyznajemy.

```````
Ucze sie.



kobieta.wp.pl/kat,26321,title,Wyrozumialosc,wid,9214116,wiadomosc.html
    • hypatia69 Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 07:31
      A zazwyczaj jestem. Oczywiście, ma to pewne granice, jak wszystko, w
      końcu do anioła mi daleko i cierpliwość mam ograniczona, wiec jeśli
      ktoś mi nadmiernie dołoży, bo wydaje mu się, że wszystko zniosę, to
      w końcu budzi się we mnie odruch nieposłuszeństwa. ALe ogólnie
      jestem elastyczna i wyrozumiała. I tegoż wymagam dla siebie [zatem
      chyba jestem z egoistycznych pobudekwink))]
      • szwagier_z_niemodlina Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 07:41
        Raz tak raz nie. Zalezy co trzeba wyrozumiec smile
    • irmilka Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 07:43
      Nikt nie jest aniołem,tak, jestem wyrozumiała dla ludzkich
      niedoskonałości.Czy wyrozumiałość i wybaczanie to to samo?
      • skiela1 Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 15:15
        irmilka napisała:
        Czy wyrozumiałość i wybaczanie to to samo?

        wyrozumialosc to tolerancja....
        a zla przeciez nie mozna tolerowac..
    • kriss67 Zero tolerancji dla tolerancji:) 19.10.07, 08:11
      A z tym to róznie bywa.
      Razu pewnego tak, innom razom nie.

      Ogólnie tak - nie mam tolerancji dla tolerancji. Ksenofob jeden ze
      mnie....

      Pozdro
      Krzysztof
      • skiela1 Re: Zero tolerancji dla tolerancji:) 19.10.07, 15:16
        Jestes nietolerancyjny?tongue_out
        • kriss67 Re: Zero tolerancji dla tolerancji:) 19.10.07, 15:36
          W sumie chyba tak.....smilesmile
          Ale nie mnie to oceniac, tylko tych których dyskryminuje i
          przesladujesmile
          • skiela1 Re: Zero tolerancji dla tolerancji:) 19.10.07, 16:22
            Nie mozna byc wyrozumialaym dla wszystkiego.
            • antygen Re: Zero tolerancji dla tolerancji:) 19.10.07, 18:59
              Czasami tolerancyjna czasami pobłażliwa, ale nie dla chamstwa,
              głupoty i fanatyzmu.
    • best_gigi88 Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 14:08
      Czy jestem wyrozumiała,zastanawiam się,ale chyba tak.Tylko dla
      głupoty i bezmyślności brak mi zrozumienia.
    • katja_24 Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 14:12
      Potrafie byc wyrozumiala, ale jak zly humor to tez potrafie sie do
      wszystkiego czepic. Jak to kobieta...wink
    • p_k_79 Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 19:08
      Jesteśmy.. niestety.
      • skiela1 Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 19:09
        p_k_79 napisała:

        > Jesteśmy.. niestety.

        Pod kazdym wzgledem?
        • p_k_79 Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 19:13
          Owszem. Nawet, jeśli czegoś nie rozumiem (nie muszę, wystarczy, że
          akceptuję odmienność), godzę się na jakieś traktowanie, odchodzę,
          omijam, nie udowadniam i nie przekonuję - przeszły mi już te zapędy.
          Jedynie wyraźnie mówię, co myślę (a i to nie zawsze, bo po co..)
          • skiela1 Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 20:22
            p_k_79 napisała:

            > Owszem. Nawet, jeśli czegoś nie rozumiem (nie muszę, wystarczy, że
            > akceptuję odmienność), godzę się na jakieś traktowanie, odchodzę,
            > omijam, nie udowadniam i nie przekonuję - przeszły mi już te zapędy.
            > Jedynie wyraźnie mówię, co myślę (a i to nie zawsze, bo po co..)


            no tak,ale wyrozumialosc nie polega na *akceptacji* postepowania czy
            pogladow...odmiennosci...
            Jezeli sie na cos godzisz czyli wspoluczestniczysz.

            Ja sie na cos takiego nie godze.Nie jestem wyrozumiala.

            Ps.zauwaz,ze w powyzszych 2 zdaniach zaprzeczasz sobiesmile
            • p_k_79 Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 20:26
              Nie rozumiem - możesz napisać, o co Ci chodzi?smile Może po prostu
              nieumiejętnie coś wyraziłam, stąd pozorna sprzeczność..

              Nie uważam, że jeśli się z czymś godzę, to uczestniczę w tym.. Mogę
              się nie godzić na mnóstwo rzeczy, nie ma to wpływu na to, że one
              występują, dzieją się. A pusty sprzeciw jest bezcelowy. Co daje?
              • skiela1 Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 20:37
                Akceptacja to nie wyrozumialosc/
                Jezeli tolerujesz to tylko dlatego,ze nie potrafisz zaakceptowac.

                widzisz zlodzieja i co robisz? przygladasz sie?
                jezeli tak, to wspoluczestniczysz.

                ja tak nie umiem.
                • p_k_79 Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 20:42
                  Widzę mnóstwo złodziejstwa dokoła - Ty też - poczynając od
                  Polityki.. robisz coś z tym? Masz jakikolwiek wpływ? A jeśli nie,
                  to.. współuczestniczysz?
                  • skiela1 Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 21:24
                    p_k_79 napisała:

                    > Widzę mnóstwo złodziejstwa dokoła - Ty też - poczynając od
                    > Polityki.. robisz coś z tym? Masz jakikolwiek wpływ? A jeśli nie,
                    > to.. współuczestniczysz?

                    Jezeli przyzwalasz to znaczy,ze uczestniczysz.
                    • p_k_79 Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 21:29
                      A Ty nie przyzwalasz? Masz jakiś wpływ na to?smile
                • p_k_79 Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 20:51
                  Może spróbuję inaczej..
                  Akceptuję fakt, że Ludzie kradną, kłamią, zabijają, są nieuczciwi,
                  itd., bo.. to ICH WYBÓR (a ja nie zamierzam udawać, że żyjemy z
                  Nibylandii i to nie istniejewink). Nie akceptuję postępowania - w tym
                  sensie, że MOIM WYBOREM jest tak nie postępować. Wszystko, na co tak
                  naprawdę mamy jakiś wpływ, to to, co dotyczy nas. My wybieramy, jak
                  postępujemy i czy Ktoś postępujący moralnie nagannie jest w kręgu
                  Osób nam imponujących, naszych Znajomych. Jeśli Ktoś, moim zdaniem,
                  postępuje niewłaściwie - kończę znajomość. Ale to nie znaczy, że Go
                  nie akceptuję, zwalczam, manifestuję niechęć.. Po prostu się
                  wyraźnie odcinam.
                  Jeśli coś źle nazwałam, to mnie popraw - myślę, że jasno
                  sprecyzowałam stanowisko, choć może źle zdefiniowałam pojęciasmile
                  • skiela1 Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 21:29
                    >myślę, że jasno
                    sprecyzowałam stanowisko, choć może źle zdefiniowałam pojęciasmile

                    Od tego trzeba zaczac.
                    Tolerancja to nie akceptacja.

                    Ps. ja moge tolerowac zlodzieja,ale nigdy jego uczynku nie zaakceptuje.
                    • p_k_79 Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 21:34
                      No więc o to mi chodziło.. Człowieka akceptuję, postępowania niesmile
                      • skiela1 Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 21:47
                        p_k_79 napisała:

                        > No więc o to mi chodziło.. Człowieka akceptuję, postępowania niesmile

                        no to mamy inaczej.
          • firstdupawolowa Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 20:25
            kłamiesz dziwko heheheh a kto wyzywał ludzi po forach bo mieli inne
            zdanie niż ty heheheh kto mącił i plotkował plociuchu głupi hehehehe
            • sibeliuss Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 23:56
              firstdupawolowa napisał:

              > kłamiesz dziwko heheheh a kto wyzywał ludzi po forach bo mieli inne
              > zdanie niż ty heheheh kto mącił i plotkował plociuchu głupi hehehehe

              Twój świat - kuchenny blat.
    • debest3 Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 19:10
      hmm ...ciekawe,ale żeby być wyrozumiałym to trzeba mieć jakieś określone
      kryteria...jeżeli ktoś np.powie że lubi takiego a takiego polityka...no cóż
      jestem wyrozumiały, w końcu w pewnym sensie toleruje istnienie tegoż w
      polityce..ale jeżeli ktoś mi mówi ze lubie człowieka którego ja uważam za
      faszystę,kłamce i najgorszego autoramentu ścierwo...to już nie jestem
      wyrozumiały..tylko w najlepszym razie zniesmaczony..wg.mnie wyrozumiałość jest
      określona przez poziom tolerancji dla zjawisk,ludzi ,rzeczy itp.akceptowanych
      przez innych...w takim razie moge powiedziec ze jestem i nie jestem wyrozumiały...
    • agulaszek Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 22:52
      Raczej tak aczkolwiek wszystko ma swoje granice, moja cierpliwość
      też.
    • frida2 Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 23:47
      Bywam.
    • poprioniony Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 23:57
      Czy jestem wyrozumialy? No ba! Jestem nie tylko wyrozumialy,
      ale i uczynny, mily, sympatyczny, romantyczny, higieniczny,
      bitumiczny, ekologiczny i antyalergiczny.
    • sibeliuss Re: Jestescie wyrozumiali..? 19.10.07, 23:58
      Nie dla wszystkich, bo nie traktuję całej populacji ludzkiej w ten sam sposób.
      Im bardziej kogoś znam tym więcej od niego wymagam, zatem od siebie wymagam
      najwięcej.
      • poprioniony Re: Jestescie wyrozumiali..? 20.10.07, 00:02
        > mknij jak wiatr, stój jak sosna, siedź jak kamień, trwaj jak ziemia /tybetańskie/

        I sraj tak, by kazde gowno wprawialo Cie w zachwyt!
        • skiela1 Re: Jestescie wyrozumiali..? 20.10.07, 00:18
          Jestes zakompleksiony czy cos cie boli?
          • poprioniony Re: Jestescie wyrozumiali..? 20.10.07, 00:21
            Jestes analfabetka i nie umiesz czytac? Tu napisalem jaki jestem:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11207&w=70739608&a=70797272
Inne wątki na temat:
Pełna wersja