mabiwy Re: Czemu to służy? 21.10.07, 00:40 pytanie nie jest odpowiedzią. Najpierw komentarz do tytułu by się zdał. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Czemu to służy? 21.10.07, 00:42 mabiwy napisał: > pytanie nie jest odpowiedzią. > Najpierw komentarz do tytułu by się zdał. Ooooooo nastepny czepialski sie znalazl Odpowiedz Link
priw Re: Czemu to służy? 21.10.07, 00:47 To nie jest tytuł,tylko pytanie.Sprawdź jeśli nie zauważyłeś/aś.A jeśli nie masz ochoty odpowiadać,to nie musisz wypisywać byle czego dla podtrzymania razgawora Odpowiedz Link
mabiwy Re: Czemu to służy? 21.10.07, 00:53 spokojnie. Lubię rozmowę. Nie przesłuchanie. Odpowiedz Link
priw Re: Czemu to służy? 21.10.07, 00:59 No to proszę,porozmawiaj ze mnąZadaję pytanie,więc jeśli chcesz i możesz-odpowiez na nie.Czy to takie skomplikowane? Odpowiedz Link
mabiwy Re: Czemu to służy? 21.10.07, 01:02 rozmowa to polemika. Mam polemizować z tezą? ciekawi mnie Twoje zdanie. Odpowiedz Link
priw Re: Czemu to służy? 21.10.07, 01:14 ))))Ale ja pierwsza zadałam pytanieI proszę nie mylić znaczeń,bo teza i pytanie,to dwie różne sprawy,nie sądzisz? Odpowiedz Link
europa63 Re: Czemu to służy? 21.10.07, 00:30 I to Cię nurtuje o tej godzinie w sobotnią noc? Hmmmmm... Odpowiedz Link
priw Re: Czemu to służy? 21.10.07, 00:34 A czy to zła poraJakby co,to mogę poczekać do...powiedzmy do wtorku. Będzie dobrze? Odpowiedz Link
skiela1 Re: Czemu to służy? 21.10.07, 00:41 nie ma za co) ucze sie odpowiadac konkretnie Odpowiedz Link
skiela1 Re: Czemu to służy? 21.10.07, 00:58 sibeliuss napisał: > A do tych pór nie umiałaś? Mialam problemy. wbrew temu co niektorzy mysla o forum,ono uczy.... oczywiscie pod warunkiem,ze chcemy sie czegos nauczyc. Odpowiedz Link
7zahir Re: Czemu to służy? 21.10.07, 06:44 Mnie pomogło na zyciowym zakrecie i juz zostałam. Sporo sie nauczyłam i jestem wdzieczna za mozliwość takiej wymiany pogladów. Odpowiedz Link
agulaszek Re: Czemu to służy? 21.10.07, 08:43 Bo lubię pogadać z fajnymi ludźmi na ciekawe tematy A poza tym dzięki forumowaniu stałam się bardziej otwarta, nie tak straszliwie nieśmiała, częściej wyłażę ze swojej skorupki) Odpowiedz Link