Zdarzyło sie dzis-16.11.1989.Felek traci głowe:)

16.11.07, 08:47
16 listopada 1989 roku w Warszawie zdemontowano pomnik Feliksa
Dzierżyńskiego.....

"Pomnik Feliksa Dzierżyńskiego na obecnym placu Bankowym w Warszawie
odsłonięty został 20 lipca 1951 r. w 25 rocznicę śmierci
twórcy „CzeKi”. Jego autorem był rzeźbiarz Zbigniew Dunajewski.
Odsłonięcie pomnika miało nadzwyczaj uroczysty charakter – byli przy
nim obecni przedstawiciele najwyższych władz partyjnych i
państwowych. Przy okazji urządzonej wówczas uroczystości zmieniono
nazwę placu z „Bankowy” na „Plac Feliksa Dzierżyńskiego”.

Kim był

Przedstawiony na stojącym niegdyś przed warszawskim ratuszem pomniku
Feliks Dzierżyński to – przypomnijmy – żyjący w latach 1877–1926
polski i rosyjski działacz komunistyczny, znany przede wszystkim
jako twórca utworzonej w roku 1917 Ogólnorosyjskiej Nadzwyczajnej
Komisji do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem – zwanej po
rosyjsku „Wsierosijskaja Czerezwyczajnaja Komissija po Borbie s
Kontrriewolucijej i Sabotażom” - a w skrócie WCzK – lub po prostu
CzeKa. Była to pierwsza wersja sowieckiej policji politycznej,
będąca poprzedniczką NKWD, KGB – a także obecnej Federalnej Służby
Bezpieczeństwa FSB.

Ta zwalczająca wszelkich, zarówno rzeczywistych jak i wyłącznie
wyimaginowanych przeciwników „najbardziej postępowego ustroju na
świecie” instytucja wsławiła się wyrafinowanym okrucieństwem. Nie
wiadomo dokładnie, ile osób zginęło z rąk kierowanej przez
zwanego „krwawym Feliksem” Dzierżyńskiego CzeKi, ale z pewnością
były to conajmniej setki tysięcy. Warto tu wspomnieć, że CzeKa – w
odróżnieniu od innych policji politycznych – mogła przeciwników
panującego reżimu nie tylko aresztować, więzić, czy nawet
torturować, ale także bez zachowania jakichkolwiek procedur
sądowych – po prostu zabijać.

Usuwanie symboli

Pomnik Feliksa Dzierżyńskiego na placu jego imienia stałby zapewne
nadal, gdyby nie zmiany polityczne, jakie nastąpiły w Polsce i
innych krajach Europy Środkowo – Wschodniej w 1989 r. Jednym z
najbardziej popularnych żądań było wówczas usunięcie z miejsc
publicznych symboli minionego reżimu – a z pewnością żaden z
pomników stojących w Warszawie nie symbolizował komunistycznej
dyktatury tak bardzo, jak pomnik twórcy sowieckiego aparatu terroru.

Z żelaza?

16 listopada 1989 r. we wczesnych godzinach popołudniowych
pracownicy Wojewódzkiej Dyrekcji Dróg Miejskich, w otoczeniu
fotoreporterów, dziennikarzy, a także licznie zgromadzonych
warszawiaków, przystąpili do demontażu pomnika twórcy CzeKi. Do
zaplanowanej operacji przygotowano się bardzo solidnie – wydawało
się wszak rzeczą pewną, że czyj jak czyj, ale pomnik Żelaznego
Feliksa musi być niezwykle solidny.

Tandeta

Okazał się jednak tandetny. Rozwalony łomami i pociągnięty w górę za
pomocą dźwigu samojezdnego firmy „Waryński” pomnik Dzierżyńskiego po
prostu rozleciał się na kawałki. Zgromadzeni warszawiacy ujrzeli,
jak głowa twórcy CzeKi rozbiła się o beton, a jego korpus zadyndał
na trzymających go linach, przyczepionych do haka dźwigu. "

Pozdro
Krzysztof
    • agulaszek Re: Zdarzyło sie dzis-16.11.1989.Felek traci głow 16.11.07, 09:32
      Cześć Kriss smile
      Ciekay był z niegi człek uncertain
      *Czekista powinien mieć chłodny umysł, gorące serce i czyste ręce.
      *Dajcie nam człowieka, a paragraf na niego znajdziemy sami.
      *Komuniści reszty nie biorą
      Opis: do kasjera na stacji kolejowej
      *Nie ma niewinnych, są tylko źle przesłuchani!
      pl.wikiquote.org/wiki/Feliks_Dzier%C5%BCy%C5%84ski
      • kriss67 Re: Zdarzyło sie dzis-16.11.1989.Felek traci głow 16.11.07, 09:39
        Cześc Agulaszkusmile

        Ciekawe powiedzonka....

        A czytałas może tekst Stefana Żeromskiego "Na probobostwie w
        Wyszkowie"? W latach PRL tekst objety całkowitą cenzurą.

        Tu masz link:

        univ.gda.pl/~literat/zeromski/probost.htm
        • agulaszek Re: Zdarzyło sie dzis-16.11.1989.Felek traci głow 16.11.07, 09:43
          o to poczytam jak wrócę z arbaita big_grin
          Dziękismile
    • sibeliuss Re: Zdarzyło sie dzis-16.11.1989.Felek traci głow 16.11.07, 14:52
      Pamiętam, że jak się rozleciał to z postumentu sterczała tramwajowa szyna, a my
      biliśmy brawo.
      • kriss67 Re: Zdarzyło sie dzis-16.11.1989.Felek traci głow 16.11.07, 15:24
        No ja byłem na miejscu juz po wszystkim. Wyczytałem, że jak posypał
        sie gruz z pomnika, Warszawiacy zaczeli zbierac odłamki. Zabrałes
        cos może na pamiatke?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja