Jak wierzą warszawiacy

25.11.07, 23:22
Ponad połowa warszawiaków dopuszcza współżycie przed ślubem. Tyle samo z nas
jest obojętnych lub przeciwnych budowie Świątyni Opatrzności Bożej. Mało kto
zna swojego proboszcza - wynika z badań religijności mieszkańców stolicy.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4705485.html
    • menk.a Re: Jak wierzą warszawiacy 25.11.07, 23:29
      Ja jestem przyjezdna, ale zupełnie jakby o mnie to byłowink
      • sibeliuss Re: Jak wierzą warszawiacy 25.11.07, 23:31
        menk.a napisała:

        > Ja jestem przyjezdna, ale zupełnie jakby o mnie to byłowink

        Wtopiłaś się w pejzaż smile
        • menk.a Re: Jak wierzą warszawiacy 26.11.07, 11:44
          Prawie jak kameleonwink
    • orin rzetelność dziennikarska 26.11.07, 08:21
      Gdyby Wyborcza zrobiła sondę internetową, wyniki mówiłyby same za siebie. A tak
      trzeba się trochę pogimnastykować.

      > Tyle samo z nas jest obojętnych lub przeciwnych budowie Świątyni
      > Opatrzności Bożej.

      Nie wiadomo ilu jest przeciwnych, ale połączmy z obojętnymi - wyjdzie połowa. A
      co znaczy obojętny? Pewnie zależy od pytania.

      > Mało kto zna swojego proboszcza - wynika z badań religijności
      > mieszkańców stolicy.

      Konkretnie to było "Trzy czwarte z nas nie zna nawet nazwiska proboszcza".
      Pewnie ponad 90% polaków zna nazwisko obecnego premiera. Wg Agory więc zna go
      choć nigdy go nie widziało, nie wie jak się zachowuje nieobserwowany, nie wie
      jaki ma zapach z ust, nie uścisnęło jego ręki, nie zamieniło parę zdań, nie
      spotkało na ulicy.

      Ale nie znają swojego proboszcza, choć większość z tych zdarzeń miało miejsce,
      często w miarę regularnie. Dlaczego?
      Bo nie znają jego nazwiska. Znamy więc pierwszego kosmonautę który postawił
      stopę na księżycu ( i dla większości nazwisko to jedyna informacja o nim), znamy
      pana Ampere'a bo od jego nazwiska jednostka natężenia prądu ale nie znamy
      swojego proboszcza bo nie znamy nazwiska.

      Tak samo mamy w nosie naszą parafię, bo pewnie dużo więcej z nas zna adres
      urzędu skarbowego niż parafii. Ciekawe dlaczego ...
    • asiouek Re: Jak wierzą warszawiacy 26.11.07, 20:52
      > Ponad połowa warszawiaków dopuszcza współżycie przed ślubem

      ponad połowa... jak oni subtelnie ujęli te 90%smile
    • adam81w badania instytutu kosciola kat sa g... warte 26.11.07, 22:39
      wynika z badań religijności mieszkańców stolicy.

      niech zrobi je jakas niezalezna instytucja to uwierze a tak jesli
      badanie przeprowadza zainteresowana ciagle zawyzajaca dane
      isntytucja to nie wierze im konikom jak psom. Dane sa zapewne
      zawyzone dwa razy.

      najlepsze jest ze widac ze po religijnemu nie ma sensu zyc. ludzie
      nie stosuja tych zasad. Nie dazmy do swietosci. swietosc to syf.
      swietosc to zmarnowane zycie. zyjmy po ludzku. kazda normalna istota
      wie co to znaczy.

      Panstwie Polan powstan z kolan.
      • mabiwy Re: badania instytutu kosciola kat sa g... warte 26.11.07, 23:07
        prawdziwie wierzący na ogół całkiem po ludzku żyją
        • adam81w Re: badania instytutu kosciola kat sa g... warte 26.11.07, 23:12
          na ogol bo na szczescie zycie samo wymusza pewne postawy jesli
          chcesz przezyc. Aha to tez zalezy w jakiego boga wierzysz. Jesli
          twoj osobisty bog nakazuje ci uzywac prezerwatyw i byc dobrym dla
          ludzi to ok. Problem w tym ze mozesz sobie wierzyc dokladnie w
          takiego boga jak chcesz vide terrorysci islamscy.

          ale mi chodzilo tu o to ze religia narzuca ludziom dazenie do
          swietosci i jest to falszywa droga. czlowiek nigdy nie powinien
          dazyc do swietosci/idealnosci. kazda religia sama okresla co to jest
          idealnosc/swietosc. Tymczasem czlowiek powinien dazyc do stanu
          harmonii i rownowagi i tak w kolko. I to jest zycie.
          • mabiwy Re: badania instytutu kosciola kat sa g... warte 26.11.07, 23:21
            widzisz, swój stan równowag i harmonii uzyskujesz na jakiś tam
            indywidualny sposób. Pozwól i innym na własną drogę do tego celu.
            Wiara to akt ufności a także sposób na życie. Że odmienny od
            Twojego? to właśnie wolna wola i wybór.
            Ale to chyba już przerabialiśmy kiedyś.
    • mabiwy Re: Jak wierzą warszawiacy 26.11.07, 23:06
      no tak, budowa kościoła, znajomość z proboszczem, praca na rzecz
      parafii to rzeczywiście wyznaczniki i aksjomaty wiary. Rany.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja