Kanarek kontra komputer - o przyszłości futbolu...

27.11.07, 10:27
Poniżej macie link do ciekawego tekstu Pana Rafała Steca.

Jak będzie wygladać przyszłośc zjawiska zwanego futbolem? Czy
technokraci typu Murinho, były trener Chelsea, Benitez, szkoleniowec
Liverpoolu, Wenger z Arsenalu Londyn przetarli szlak
do "skomputeryzowania" piłki? Pozostaje jednak tajemniczy kanareksmile

A zatem, czytajcie:

www.sport.pl/sport/1,65028,4705205.html
Pozdro
Krzysztof
    • leftt Re: Kanarek kontra komputer - o przyszłości futbo 27.11.07, 10:52
      No cóż, toż to Championship Manager przeniesiony żywcem do realu.
      Jednak piłka zawsze będzie piłką, bo zawsze trafi się jakiś kanarek,
      dyspozycja dnia itp. Boniek kiedyś opowiadał anegdotę z lat 70:
      Odprawa przed meczem, trener dzieli boisko na sektory, B2, c13 itp,
      w końcu po odprawie jeden z młodych zawodników zapytał starego
      rutyniarza: Słuchaj, to co ja mam w końcu grać? Na co otrzymał
      odpowiedź: Wiesz co, najlepiej zagraj tak, jak potrafisz.
      Czasy się nieco zmieniły, futbol jest coraz bardziej nauką ścisłą.
      Do przodu idzie myśl trenerska, mnóstwo roboty odwala się w
      laboratoriach i tym podobnych ustrojstwach. Idzie do przodu
      specjalizacja. W latach 80 polskie drużyny wygrywały z Liverpoolem,
      Juventusem i Gladbach, walczyły jak równy z równym z Interem, Realem
      i Barceloną. Teraz to nie do pomyślenia. Własnie wskutek postępu
      myśli trenerskiej i pokrewnych. Mniej to widać po reprezentacjach.
      bo trenerzy mają za mało czasu, aby wytrenować dokładnie wszystkie
      schematy. Jednak "kanarek" piłkarski w porónaniu z innymi
      dyscyplinami (np. koszykówką), to naprawdę ogromny "kanar". Dlatego
      też jeszcze wiele razy Anglia przegra z Chorwacją, Polska wygra z
      Portugalią a Artmedia Bratysława zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów.
      I między innymi za to kocham tę grę.
      • kriss67 Re: Kanarek kontra komputer - o przyszłości futbo 27.11.07, 11:01
        Cześc Leftsmile
        Kope lat, gdzies sie zawwieruszył zbóju?smile

        Zminay w futbolku to rzecz oczywista jak fakt, że o poranku wstaje
        słońce.

        Lefcie, jakis czas temu na Polsacie Sport pokazywali powtórki z
        mundialu w Niemczech. I co? Mozna było odnieśc wrażenie, że ogląda
        sie całkiem inną dyscypline niż współczesny futbol. Tempo maslane,
        zawodnicy prawie truchtaja w miejscu, scisły podział na formacje
        ataku, pomocy, obrony...

        A dziś... jest takie zgrane okreslenie - futbol totalny, w którym
        Raul, niminalny napastnik Realu Madryt, w ciagu parunastu sekund
        strzela z przewrotki na bramke przeciwnika a za moment wybija piłke
        z własnej linni bramkowej. Albo taki Robetro Carlos - wiecej czasu
        spedzał na połowie rywala niz w okolicy własnego pola karnego, a to
        przecież obrońca.

        Napisałeś - "Dlatego też jeszcze wiele razy Anglia przegra z
        Chorwacją, Polska wygra z Portugalią a Artmedia Bratysława
        zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów. I między innymi za to kocham tę
        grę."

        U mnie podobniesmile

        Lefcie, a grasz w jakies symulatory piłkarskie? Ja w sumie non stop
        tłuke w "Ch.Managera".Tylko, niestety, na razie mam starą wersje
        2003/2004. Ale przynajmniej starymi gwiazdami sobie pomykamsmile

        Pozdro
        Krzysztof
        • leftt Re: Kanarek kontra komputer - o przyszłości futbo 27.11.07, 11:10
          kriss67 napisał:

          > Cześc Leftsmile
          > Kope lat, gdzies sie zawwieruszył zbóju?smile

          Eeee, postanowiłem sobie sprawdzić, czy jestem uzależniony smile

          Lefcie, jakis czas temu na Polsacie Sport pokazywali powtórki z
          > mundialu w Niemczech. I co? Mozna było odnieśc wrażenie, że ogląda
          > sie całkiem inną dyscypline niż współczesny futbol. Tempo maslane,
          > zawodnicy prawie truchtaja w miejscu, scisły podział na formacje
          > ataku, pomocy, obrony...
          Też widziałem takie mecze kilka lat temu. Tempo jak w polskiej
          trzeciej lidze.

          Lefcie, a grasz w jakies symulatory piłkarskie? Ja w sumie non stop
          > tłuke w "Ch.Managera".Tylko, niestety, na razie mam starą wersje
          > 2003/2004. Ale przynajmniej starymi gwiazdami sobie pomykamsmile

          Ja kiedyś non stop rżnąłem w CM 01/02. Wielokrotnie wygrywałem Ligę
          Mistrzów Lechem, a pod stadionem Crewe Alexandra (klub założony
          przez kolejarzy) powinien już stać mój pomnik, po tym jak z klubu
          broniącego się przed spadkiem z II ligi zrobiłem z nich
          wielokrotnego zwycięzcę LM, Pucharów Interkontynentalnych, klubowych
          MŚ itp. Podobnie z Notts County. Teraz nie mam na to czasu ( a jest
          to baaardzo czasochłonne), ale na emeryturze do tego wrócę. Jeszcze
          małe trzydzieści lat. Chociaż wystarczyło opanować jeden schemat,
          znaleźć kilku odpowiednich wykonawców i nawet nie trzeba było
          przejmować się treningiem.
          • kriss67 Re: Kanarek kontra komputer - o przyszłości futbo 27.11.07, 11:13
            No to ładnie - Lech triumfatorem Ligi MistrzówsmileFaktycznie, pomnik
            powinni Ci wystawićsmile

            W CM01/02 też grałem. Teraz wyszła edycja CM08, ponoc rewelacyjne
            zmiany. Poczekam az cena spadnie o połowe za pół roku i sobie
            zafunduje...


            No i jak wyszło Ci z tym uzaleznieniem? Jest czy go nie ma?smile
            • leftt Re: Kanarek kontra komputer - o przyszłości futbo 27.11.07, 11:32
              kriss67 napisał:

              > No to ładnie - Lech triumfatorem Ligi MistrzówsmileFaktycznie, pomnik
              > powinni Ci wystawićsmile
              Jakieś osiem razy z rzędu.

              No i jak wyszło Ci z tym uzaleznieniem? Jest czy go nie ma?smile

              Nie ma, ale predyspozycje są.

              A wracając do CM 01/02, to w OE w Zagłębiu Sosnowiec gra gwiazda
              mojego Lecha, strzelec kilkudziesięciu bramek w każdym sezonie,
              postrach bramkarzy w całej Europie, kapitan reprezentacji Polski z
              dwukrotnych zwycięskich Mistrzostw Świata, współczynnik drybling 20,
              technika 20. Jednym słowem - Jarosław Piątkowski. Jednakże nie jest
              tak dobry jak w CM. Jeszcze nie strzelił w tym sezonie bramki.
              • kriss67 Re: Kanarek kontra komputer - o przyszłości futbo 27.11.07, 11:38
                No i jak wyszło Ci z tym uzaleznieniem? Jest czy go nie ma?smile
                "Nie ma, ale predyspozycje są."

                Uff, to dobrzesmile


                A wiesz, sprawdze dziś Piatkowskiego w CM03/04. Zobaczę czy jest w
                ogóle i jutro Ci napisze jak jego losy potoczyły sie w kolejnych
                odsłonach gry....

                W sumie scoutów rozpusciłem głównie po Wyspach Brytyjskich,
                Holandii, Hiszpanii. Z Polskich graczy mam Jacka Krzynówka,
                negocjuje ze Smolarkiem. Aha, a gram obecnie Arsenalem Londynsmile
                • leftt Re: Kanarek kontra komputer - o przyszłości futbo 27.11.07, 11:47
                  wiesz, sprawdze dziś Piatkowskiego w CM03/04. Zobaczę czy jest w
                  > ogóle i jutro Ci napisze jak jego losy potoczyły sie w kolejnych
                  > odsłonach gry....

                  Piątkowski w 01/02 zaczynał w Siarce Tarnobrzeg. Możesz jeszcze
                  sprawdzić Jarosława Świętochowskiego z Gwardii Warszawa
                  (fantastyczny skrzydłowy, Gadocha może mu buty czyścić, po jego
                  dryblingach wzrastała o 236% sprzedaż leków antydepresyjnych wśród
                  ligowych obrońców, jego dośrodkowania polegały na trafianiuw głowę
                  środkowego napastnika w ten sposób, że piłka sama wpadała do bramki)
                  oraz Marcina Wrzesińskiego (zaczynał w Polarze Wrocław - początkowo
                  był cienki, ale potem wydawał się sam zapełniać całą szerokośc
                  boiska, a próbujący go przejśc napastnicy uciekali w popłochu bez
                  walki, oddawszy mu przedtem piłkę).

                  A skautów (przynajmniej w CM 01/02) warto było puścić do
                  Skandynawii. Nieźli pikarze, tani jak barszcz. Zwłaszcza Szwedzi.
                  Ale Holandia też jest świetnym kierunkiem.
                  • kriss67 A sprawa Gorgonia z 1978 roku:) 27.11.07, 12:01
                    Oki, posprawdzam tych graczy.

                    Lefcie, a pamietasz sprawa Jerzego Gorgonia z mundialu w 1978 roku?

                    Jacek Gmoch przeprowadził w kadrze testy na inteligencje. Jerzemu
                    Gorgoniowi wyszedł wynik, który trener okreslił krótko - debil. A
                    taki w kadrze grac nie może. I nie wstawił Gorgonia na mecz z
                    Argentyną (0-2). Czytałem - o ile pamietam u Pana Stefana Szczpełka -
                    że Argentyńczycy skakali z radości na wieśc, że Gorgoń nie zagra
                    przeciwko nim....
                    • leftt Re: A sprawa Gorgonia z 1978 roku:) 27.11.07, 12:14
                      Tej sprawy akurat nie znam, ale wiem, że bardzo ułatwiło to zadanie
                      Kempesowi. Natomiast podobną laurkę wystawił psycholog Pelemu przed
                      MŚ w 1958 roku. Napisał, że Pele to osobowość infantylna i nigdy nie
                      będzie wybitnym piłkarzem...A tymczasem Pele był naprawdę niezły.
                      Tylko Jarek Piątkowski może się z nim równać smile
                    • tjbazuka Re: A sprawa Gorgonia z 1978 roku:) 27.11.07, 12:21
                      Panowie ,jestescie jak slynny "bank informacji" Gmochawink
                      Fajny link ,ciekawa dyskusja.

                      >Udoskonalanie programów do analizy gry i rozszerzanie baz danych da
                      >nam możliwości, których dziś nawet sobie nie wyobrażamy.

                      Ooo znow "Szczena" sie klaniasmile

                      ps: gdzie jest projekt Stadionu Narodowego?.
                      Mial byc pokazany we poniedzialek ????
                      • kriss67 Re: A sprawa Gorgonia z 1978 roku:) 27.11.07, 12:38
                        Cześc Tomaszsmile

                        Słyszałem dzis w radio, że projekt ma byc odtajniony jutro, czyli we
                        środe.
                        • tjbazuka Re: A sprawa Gorgonia z 1978 roku:) 27.11.07, 12:46
                          a o co zaklad za we czwartek?
                          wink
                          • kriss67 Re: A sprawa Gorgonia z 1978 roku:) 27.11.07, 12:54
                            No moze i tak, wiadomo - radio łże....
                            • tjbazuka Re: A sprawa Gorgonia z 1978 roku:) 27.11.07, 13:29
                              Krzysiek nie radio tylko te inne patafiany
                              smile
                              • kriss67 Re: A sprawa Gorgonia z 1978 roku:) 27.11.07, 13:32
                                Tomasz, dzień w te dzień we wte - co za róznicasmile

                                Grunt, żeby w końcy zapadła decyzja co i jak budujemy.
                                • tjbazuka Re: A sprawa Gorgonia z 1978 roku:) 27.11.07, 13:37
                                  ok Krzychu. Wieze w nich jak w Zawisze
                                  smile
                                  • kriss67 Re: A sprawa Gorgonia z 1978 roku:) 27.11.07, 13:46
                                    Oby nie w Zawisze ..... Bydgoszczsmile
    • kriss67 Re: Kanarek kontra komputer - o przyszłości futbo 27.11.07, 16:14
      Bazuka, Left, Debesciaku - jutro zamieszcze cos ciekawego. Znalazłem
      kapitalny wywiad z 2003 rokusmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja