skiela1
03.12.07, 02:35
Kiedy nastał kapitalizm, w Polsce pojawiły się bogate zagraniczne firmy
zatrudniające Polaków. Polacy owi zachowywali się prawie tak samo jak w
socjalizmie. Wytłumaczenie komuś, żeby nie dzwonił ze służbowego telefonu w
prywatnych sprawach, było niemożliwe.
Nie biura jednak są miejscami, gdzie robienie prywatnych rzeczy na nie swoim
sprzęcie pleni się najbardziej. Głośna była niedawno sprawa lekarza jednego z
warszawskich szpitali, który po godzinach przyjmował pacjentów używając do
badań urządzeń należących do szpitala.
O tym, że na cudzym można świetnie się urządzić, wiedzą dyrektorzy niektórych
placówek oświatowych, w których mieści się stołówka. Żeby godnie żyć nie
wydając ani grosza z własnej pensji na jedzenie, wystarczy mieć
zaprzyjaźnionego lub spokrewnionego kierownika zaopatrzenia.
Największą bezczelność w wykorzystywaniu cudzej własności wykazują ci, którzy
pracując w prywatnej firmie urządzają w niej swoją własną firmę - firmę pasożyta.
wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=10094