skiela1
11.12.07, 02:54
Określenie "kura domowa" ma niewątpliwie lekceważący charakter. Gdyby je
zwizualizować, większości czytelników zapewne stanąłby przed oczami obraz
kobiety zaniedbanej i nieambitnej, o zawężonych horyzontach myślowych,
miotającej się w kuchennym fartuszku między pralką, a garnkiem z rosołem.
dzisiaj kobieta musi być "kimś". Oczekiwania są ogromne. W dzisiejszych
czasach kobieta powinna być wykształcona, mieć rozległe zainteresowania,
realizować się w pracy zawodowej i dbać o dom.
Oprócz tego oczekuje się od niej, że będzie zadbana, szczęśliwa i kreatywna w
łóżku. Pod tym względem presja wywierana przez media i ewoluujące
społeczeństwo jest tak silna, że wiele kobiet nie przyjmuje do wiadomości
faktu, że utrzymanie wszystkich tych czynników w idealnej harmonii jest
zwyczajnie niemożliwe. Przy 24-godzinnej dobie nikt nie jest w stanie zadbać o
wszystko. Któryś element zawsze musi ucierpieć, a jeżeli kobiecie uda się
nadludzkim wysiłkiem utrzymać wszystko w ryzach, najprawdopodobniej padnie ona
ofiarą stresu i zaniedba własne potrzeby.
interia360.pl/on-i-ona/artykul/nowoczesna-kura-domowa,3695