Niechciane choinki....o drzewkach...

24.12.07, 13:52
Czołemsmile

Jechałem sobie dziś tramwajem ulicą Towarową w Warszawie. Na rogu
Towarowej i Al.Solidarności od dwóch tygodni jest wielkie stoisko
sprzedaży choinek. Setki, setki drzewek. Duże, średnie, małe...

I widziałem, ile tych drzewek nie znalazło nabywców do dziś. Cały
wielki plac w drzewkach. Gdyby sobie rosły w ziemi, całkiem spory
lasek by utworzyły....

Wiem, wiem, choinki na cele bożo-narodzeniowe hoduje sie w
specjalnych szkółkach. Jednak smutny jest widok niechcianych
drzewek, które za pare godzin pewnie na smietniku wylądują...

Pozdro
Krzysztof
    • agulaszek Re: Niechciane choinki....o drzewkach... 24.12.07, 23:36
      co roku ten sam smutny widok sad
    • sibeliuss Re: Niechciane choinki....o drzewkach... 25.12.07, 01:32
      kriss67 napisał:

      > Wiem, wiem, choinki na cele bożo-narodzeniowe hoduje sie w
      > specjalnych szkółkach.
      >
      Jak dla mnie nie zmienia to faktu, że są mordowane bezmyślnie, no i są za tanie.
      • abigejl25 Re: Niechciane choinki....o drzewkach... 25.12.07, 01:49
        Ufam leśnym ludziom, którzy wiedzą co jest dobre, a co złe dla choinek. Kupując
        mam na myśli dobro przyrody. Jeśli jest inaczej to nie wiem co robić?
        • sibeliuss Re: Niechciane choinki....o drzewkach... 25.12.07, 01:54
          Kupując choinkę z urżniętym korzeniem dbasz o dobro przyrody?
          W dzieciństwie czytałem bajkę o choice umierającej w domu pełnym dzieci. Stała
          strojna w bombki i łańcuchy i schła....
          • abigejl25 Re: Niechciane choinki....o drzewkach... 25.12.07, 02:01
            Nigdy nie wiem czy to urżnięty korzeń czy nie. To nie mój zawód i nie
            zastanawiam się co dobre, a co nie dla danego drzewka? Mogę się wypowiadać tylko
            i wyłącznie w temacie mi znanym.
            A
            • sibeliuss Re: Niechciane choinki....o drzewkach... 25.12.07, 02:03
              Moment, nie kombinuj - czy kupowana przez Ciebie choinka usycha czy nie?
              • abigejl25 Re: Niechciane choinki....o drzewkach... 25.12.07, 02:14
                Nie usycha, ale co to ma do rzeczy?
                A
                • sibeliuss Re: Niechciane choinki....o drzewkach... 25.12.07, 02:25
                  Wątek jest o tych uciętych.
    • tukee Re: Niechciane choinki....o drzewkach... 25.12.07, 02:00
      Ja tez jechałam do rodziców tamtędy i widziałam zwijany choinkowy kram przy
      Towarowej. Szkoda. Zawsze kupuję oskubane gałązki sosny w ostatniej chwili.
      Widziałam tez pędzące pogotowie. Pożyczyłam w myślach, żeby pomogło...
      • sibeliuss Re: Niechciane choinki....o drzewkach... 25.12.07, 02:04
        tukee napisała:

        > Pożyczyłam w myślach, żeby pomogło...

        To mamy tak samo.
        • tjbazuka Re: Niechciane choinki....o drzewkach... 25.12.07, 02:30
          kurcze moze jest jakis sposob zeby te drzewka wyciagac z korzeniami
          ktore mozna zabezpieczyc i wrazie czego wsadzic z powrotem do ziemi.
          szkoda tych zmarnowanych choinek.
          • sibeliuss Re: Niechciane choinki....o drzewkach... 25.12.07, 02:31
            No to raczej mało realne, poza tym każdy handlarz idzie na łatwiznę.
    • mabiwy Re: Niechciane choinki....o drzewkach... 25.12.07, 09:19
      ciętych kwiatów też nie kupujecie? Hodowane w takim samym celu.
      Również schną po tym, jak ucieszą oczy i serducho, sprawią
      przyjemość, odadzą wdzięczność lub podziękowanie. Takie
      samo "barbarzyństwo", a sygnałów potępienia i współczucia jakoś mało.

      spersonifikować można wszystko. Nie tylko usychającą w ozdobach
      choinkę, również owe kwiaty a nawet przedmioty.

      kupuję choinki z korzeniami. Po świętach trafiają na balkon, a we
      właściwym czasie na działkę, któregoś ze znajomych. Przez wiele lat
      jedna "nie zakceptowała" nowego miejsca. Może towarzystwo jej się
      nie spodobało.
      • 7zahir Re: Niechciane choinki....o drzewkach... 25.12.07, 09:31
        mabiwy napisał:

        > ciętych kwiatów też nie kupujecie? >

        Nie kupuję, bo umierają przedwczesnie,
        zawsze kupuje kwiatki w doniczkach.
        • mabiwy Re: Niechciane choinki....o drzewkach... 25.12.07, 09:33
          a darowane Tobie, nie sprawiają Ci przyjemności..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja