Kobiety są w życiu na gorszej pozycji?

04.01.08, 11:19
Ano właśnie, czy nadal tak jest?
Rozmawiamy sobie o tym, że kobiety mają instynkt poświęcania się,
potrzeby spełnienia i matkowania. Mają też oczekiwania i z reguły są
skazane na rozczarowanie.
Rozśmiesza mnie fakt (legendarny) gdy kobieta mówiąc "nie"
mysli "tak" i czuje się głęboko nieszczęśliwa z faktu, że facet nie
rozmyśla o co jej tak naprawdę chodzi smile
    • menk.a Re: Kobiety są w życiu na gorszej pozycji? 04.01.08, 12:02
      Jakby nie było: mnie jest dobrze z własna płcią. Nie czuję się gorsza od
      facetów. Inna owszem. Po prostu inny konstruktwink)
      • sibeliuss Re: Kobiety są w życiu na gorszej pozycji? 04.01.08, 12:57
        Osiągnęliśmy konsensus, feminizm jest wybiórczy i nacechowany
        wygodnictwem i sytuacyjnością - ale tłumaczy to atawizm smile
        • menk.a Re: Kobiety są w życiu na gorszej pozycji? 04.01.08, 14:37
          Oooo nie. Z tym się nie zgodzę. Feminizm jak każdy ruch ma różne odcienie. Ale
          twierdzenie o jego wybiorczości, wygodnictwie i sytuacyjności jest sporym
          uproszczeniem. Zbyt dużym. To że dobrze czuję się we własnej skórze nie znaczy,
          że kobieta kiedyś i dziś ma te same możliwości co mężczyzna. Bo oboje wiemy, że
          jest inaczej. Aż się prosi, by użyć słowa dyskryminacja wink
        • kriss67 Re: Kobiety są w życiu na gorszej pozycji? 04.01.08, 14:42
          Hm....Atawizm? Raczej nie. Odruchy atawistyczne zakładają m.in
          przedłużenie gatunku, a feministki chyba dalekie sa przedłużania
          rodzaju ludzkiego...smile
          • menk.a Re: Kobiety są w życiu na gorszej pozycji? 04.01.08, 15:12
            Odrobina przesady. Feminizm nie zakłada, że kobiety przestają rodzić dzieci, bo
            panowie, jakby się nie starali, tego za nas nie zrobią.wink
            • kriss67 Oooo, dyskryminacja jawna.... 04.01.08, 15:23
              Cześc Meniasmile

              Bardzo przepraszam, ale to ja decyduje, co chce zrobic ze swoim
              ciałem i .... no i tak dalej. Jak zechce urodzic dziecko, to
              urodze...

              A tu dla przypomnienia cytat z pewnego filmu:

              – Czemu tak ciągle gadasz o kobietach, Stan?
              – Bo chcę zostać kobietą. Chcę być kobietą. Chce żebyście od dziś
              mówili na mnie "Loretta". To moje niezbywalne prawo jako mężczyzny.
              – Ale dlaczego chcesz zostać Lorettą, Stan?
              – Bo chcę mieć dzieci.
              – Dzieci?
              – Każdy mężczyzna ma prawo mieć dzieci, jeśli chce.
              – Przecież ty nie możesz mieć dzieci!
              – Nie prześladuj mnie!
              – Nie prześladuję cię, Stan! Nie masz macicy! Gdzie będziesz trzymał
              swojego embriona? W pudełku?
              – Mam pomysł! Przyjmijmy, że Stan nie może póki co mieć dzieci, gdyż
              nie ma macicy, co nie jest niczyją winą, nawet Rzymian, ale musimy
              przyznać, że ma PRAWO do dzieci!
              – Świetnie, Judith! Będziemy walczyć z ciemiężycielami...
              – Przepraszam.
              – A po co?
              – Co po co?
              – Po co walczyć o jego prawo do posiadania dzieci...
              – To symbol naszej beznadziejnej walki z najeźdźcą
              – Symbol jego beznadziejnej walki z rzeczywistością.

              Pozdro
              Krzysztof
              • menk.a Re: Oooo, dyskryminacja jawna.... 04.01.08, 16:04
                No właśnie. Z tym się zgadzam. Każdy decyduje za siebie, co chce z sobą zrobić.
                Chce lub nie chce. A nie ktoś odgórnie ustala, że każda kobieta spełni się
                wtedy, zostanie matką. Aczkolwiek o naturalnych niemożliwościach nie zapominam.wink
    • best_gigi88 Re: Kobiety są w życiu na gorszej pozycji? 04.01.08, 18:21
      czasy zmieniły się,teraz jak kobieta mówi 'nie,' to znaczy
      nie.Zobacz tylko ile obecnie jest bizneswomen.One wiedzą czego chcą.
    • skiela1 Re: Kobiety są w życiu na gorszej pozycji? 04.01.08, 18:39
      Ja nie wiem czy na gorszej,ale co by nie bylo to jest ich wybor.

      czesto sie slyszy takie powiedzonko-'zachowujesz sie jak matka Polka'.

      ciekawe skad sie wzielo?czyzby Polki mialy wyjatkowo zakodowany ten instynkt
      poswiecenia i meczenstwa?

      Co sobie ponarzekaja to ich, a tak na prawde to im to pasuje.
      • menk.a Re: Kobiety są w życiu na gorszej pozycji? 04.01.08, 19:13
        skiela1 napisała:

        > czesto sie slyszy takie powiedzonko-'zachowujesz sie jak matka Polka'.
        >
        > ciekawe skad sie wzielo?czyzby Polki mialy wyjatkowo zakodowany ten instynkt
        > poswiecenia i meczenstwa?
        >
        > Co sobie ponarzekaja to ich, a tak na prawde to im to pasuje.
        >
        Często gęsto, albo jeszcze częściej tego właśnie od nich, od nas się oczekuje i
        wymaga. Takie wzorce społeczne, podział ról zakodowany głęboko. Presja społeczna
        dość silna i albo jej się sprosta (bo tego się osobiście chce lub nawet wbrew
        własnym potrzebom, by uniknąć napiętnowania), albo się jej przeciwstawia. Tak
        czy owak to spore koszty psychiczne. Nie każda jt tak silna, by odważyć się żyć
        inaczej niż matka i babka, i sąsiadka.
        Ja tu nie chce wcale narzekać. Jakoś sobie daję radę. Ale czuję na sobie
        podejrzane spojrzenia i słyszę wcale nierzadko pytania o dzieci i męża.
        • given5 Re: Kobiety są w życiu na gorszej pozycji? 05.01.08, 00:27
          Cześć - akurat doby, na mój nastrój, temat wink

          Z moich spostrzeżeń wynika że najmniej na rzecz poprawy bytu kobiet
          w naszym kochanym kraju chcą zrobić ... same kobiety.

          W te i w tamtą spojrzawszy, i porozmawiawszy, wychodzi że uwielbiają
          być zależne od pana i władcy - jakimkolwiek by nie był - i niańczyć
          dzieci i wnuki, warzyć potrawy, jedynie im w głowie. I ty spróbuj
          tego nie robić - to masz przechlapane - i w sąsiedztwie i w mieście
          i gdzie się da - bo tak gadają, gadają, gadają...

          Ehhhh...
          • uyu Re: Kobiety są w życiu na gorszej pozycji? 05.01.08, 02:59
            No wlasnie! Menka i given bardzo dobrze to ujely. Sa podejrzane, bo
            nie ida wytartym sladem protoplastek.
            Bardzo mi sie ta podejrzliwosc rzucila w oczy. Nawet sama ja
            odczulam na wlasnej skorze, a wlasciwie to oboje je odczulismy, bo
            cala okolica uwaza mego meza za pantoflarza tylko dlatego, ze
            pojechalam sama zrobic przeglad samochodu. Nawet zabralabym go ale
            musialby milczec, bo jak tylko sie odezwie to zaraz ceny ida w gore.
            Dowiedzialam sie takze, ze jestem "nieuzyta" bo dzieci nie mam.
            Nawet nie odpowiedzialam, bo zatkalo mnie z podziwu przed takim
            ogromem nietaktu.
            Najbardziej mnie jednak ponosi gdy slysze kobiety mowiace "moj pan".
            Takie Isaury à la polonaise.
    • 3.logi Re: Kobiety są w życiu na gorszej pozycji? 05.01.08, 14:24
      Smutny to kraj - cała energia kobiet zużywana jest by dopasować się
      do takiego obrazu: 'instynkt poświęcania się, potrzeby spełnienia i
      matkowania', często udając i niszcząc siebie i potomków w ten
      sposób - bo i czym są te różne choroby, fizyczne i psychiczne, jak
      nie zblokowaną energią która wyniszcza te czy inne organy?

      gdy kobieta mówiąc "nie"
      > mysli "tak" i czuje się głęboko nieszczęśliwa z faktu, że facet
      nie
      > rozmyśla o co jej tak naprawdę chodzi smile

      A facetom proponuję by najpierw sobie samym złożyli propozycje jakie
      często składają kobietom, poczuli jak im z tym narzucaniem woli i
      dopiero potem się odzywali!
    • seth.destructor Kobiety stawiają się w życiu na gorszej pozycji 05.01.08, 15:31
      Nie uważam, że kobiety są gorsze od mężczyzn, ale wydaje mi się, że
      z jakichś tam powodów częśto udają, że są.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja