Nazwisko żony czy własne? Nowy obyczaj?

07.01.08, 08:42
Czołemsmile

Na naszych oczach rodzi się nowa, świecka tradycja. Zawierane
małżeństwa coraz częściej przyjmują nazwisko piekniejszej połowy....

"Nawet co dziesiąty kawaler po ślubie przyjmuje nazwisko żony

Do niedawna niepisaną tradycją w naszym kraju było to, że kobieta,
wychodząc za mąż, żegnała się z nazwiskiem. Jedynie co odważniejsze
panie pozostawały przy swoim nazwisku, dodając do niego godność
męża. Ale już w ubiegłym roku w urzędach stanu cywilnego
zaobserwowano zasadniczą zmianę.

- Dziś coraz częściej panowie wolą nosić po ślubie nazwisko swojej
żony. W naszym mieście jest tak w przypadku co dziesiątego
małżeństwa - potwierdza Ewa Syta, kierowniczka USC w Sopocie.

Mariusz Kopeć, szef poznańskiego USC: - Jeszcze kilka lat temu
praktycznie nie zdarzało się, żeby mężczyzna rezygnował ze swojego
nazwiska. Teraz robi to jeden na piętnastu - wyjaśnia Kopeć.

Mężczyźni godzą się na zmianę nazwiska z różnych przyczyn.
Najczęstszą nie jest niestety miłość, lecz ekonomia. Coraz częściej
bowiem to kobieta wnosi majątek do związku. A w sytuacji gdy
rodzinna firma związana jest z nazwiskiem małżonki, o zmianie jej
godności nie ma mowy. Dostosować musi się mąż.

Podobnie było w przypadku Krzysztofa z Warszawy. Jego żona Anna od
kilku lat prowadzi dość popularny pub, w który zainwestowali jej
rodzice. Krzysztof przyszedł na gotowe. Choć jest formalnym szefem
knajpki, to i tak żadnej ważniejszej decyzji nie podejmie bez
konsultacji z żoną. Oddając swoje nazwisko, uznał, że to za
oczywisty gest wobec ukochanej.

- Ta sytuacja potwierdza, że mężczyźni odnajdują się w innej roli, a
nie tylko jako głowa domu - uważa prof. Tomasz Szlendak, socjolog z
Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. - To, co obowiązywało
przez stulecia, dziś odchodzi do lamusa. Przejmowanie nazwiska po
żonie jest najlepszym świadectwem na to, że pozycja pań rośnie. Co
oczywiście jest pozytywnym trendem.


Źródło: Metro"

Pozdro
Krzysztof
    • kirkwall Re: Nazwisko żony czy własne? Nowy obyczaj? 07.01.08, 08:51
      Serio, a to ciekawe. Tak troche: sorry Winnetou, but business is
      business wink
      Przypadek taki znam tylko jeden, ale to w Szwecji facet przyjal
      nazwisko zony, bo mial takie tuzinkowe...Gustavsson. I chcial
      wyroznic sie z tlumu...wink
      • kriss67 Re: Nazwisko żony czy własne? Nowy obyczaj? 07.01.08, 09:13
        W Skandynawii z nawziskami rzeczywwiście jest kłopot.

        Śmiesznie jest gdy na przykład grają piłkarze Szwecji lub Danii.
        Trzech, czterech zawodników nosi identyczne nazwiska.

        Mój kuzyn mieszkający na stałe w Szwecji autochtonów okresla jednym
        słowem - Svensonysmile
        • kirkwall Re: Nazwisko żony czy własne? Nowy obyczaj? 07.01.08, 09:49
          Co racja to racja...a jesli chodzi o nazwiska to najlepsze numery
          byly z Korea - jak nie Park to Kim wink tylko trener mial odmienne
          nazwisko.

          Masz kuzyna w Szwecji - swiat jest maly, mieszkalam tam 13 lat wink
          jesli jest w Sztokholmie to pewnie znam go z widzenia. Male
          miasto...;-P
          • kriss67 Re: Nazwisko żony czy własne? Nowy obyczaj? 07.01.08, 10:04
            A w Sztokholmie mieszkasmile
            • kirkwall Re: Nazwisko żony czy własne? Nowy obyczaj? 07.01.08, 10:07
              A, no widzisz, bo i gdzie indziej? Byly tubylec Vasastan melduje
              sie wink
              Byles tam kiedy? W zimie odradzam, w lecie pieknie, zwlaszcza w
              lipcu.
    • weekenda Re: Nazwisko żony czy własne? Nowy obyczaj? 07.01.08, 09:12
      przez biznes...??? a co ma interes do miłości? sic! o pardon! wink

      ja słyszałam tylko o jednym takim przypadku jak pan Marchewka
      rezygnował ze swojego nazwiska i z ulgą przyjął miano żony...
      • kriss67 Re: Nazwisko żony czy własne? Nowy obyczaj? 07.01.08, 09:14
        Czołem Weekendasmile

        Znam dwa przypadki, w których mąż przyjał nazwisko zony, bo jego
        rodowe wydawało sie mało poważne...
        • weekenda Re: Nazwisko żony czy własne? Nowy obyczaj? 07.01.08, 09:26
          hej Kriss! smile
          takie sytuacje to kumam ale biznesy??? ja kręcę... ludziom z
          miłością to już za chwilę się wsio pomyli...

          a z drugiej strony... czy to ma aż takie znaczenie??? te
          identyfikatory jakoweś...???
        • prazanka44 Re: Nazwisko żony czy własne? Nowy obyczaj? 08.01.08, 18:36
          Cześćsmile Melduję się po przerwie. Zmienić nazwisko, to trochę jak zacząć
          życie od nowa. Ja z przyjemnością pozbyłam się kiedyś nazwiska panieńs-
          kiego i na jakiś czas stałam się własnym wydaniem drugim, poprawionym.
          Nie dziwię się mężczyznom, że korzystają z takiej możliwości. Jeszcze
          niedawno nie pozwoliłaby im na to ich patriarchalny image.
    • agulaszek Re: Nazwisko żony czy własne? Nowy obyczaj? 07.01.08, 10:00
      Bardzo dobry pomysł. Sama bym chętnie została przy swoim
      panieńskim smile
    • adam81w Re: Nazwisko żony czy własne? Nowy obyczaj? 08.01.08, 19:05
      Nigdy bym sie nie zgodzil na zmiane nazwiska nawet jesliby kobieta
      miala wniesc majatek do zwiazku. Pewnych rzeczy nie wolno zmieniać.

      Pisałem kiedyś o tym:
      host.blog.pl/archiwum/index.php?nid=11339733
Inne wątki na temat:
Pełna wersja