kriss67
10.01.08, 08:13
Czołem
Wiadomo, budżet rządzi sie żelaznymi regułami, wydatki powinny
równac sie wpływom, i w miare mozności trzeba wszystko
przewidzieć... I oto fragment budżetowej praktyki:
""Fakt": Urzędnicy resortu kultury to ludzie skrupulatni.
Porachowali pogrzeby wielkich Polaków z poprzednich lat, coś tam
pododawali albo pomnożyli i wyszło im, że w 2008 r. umrze dokładnie
75 znakomitych artystów
Opierając się na tych wyliczeniach, podwładni ministra Bogdana
Zdrojewskiego już zamówili wieńce pogrzebowe - twierdzi gazeta.
Gdyby było można dokładnie przewidzieć, kto i kiedy umrze, urzędnicy
z resortu kultury byliby w siódmym niebie. Ale i tak robią, co mogą,
by nie dać się zaskoczyć kostusze - przyznaje "Fakt". Obrachowali
więc, że w tym roku zabierze ona na tamten świat 25 wielkich
artystów, tyle samo twórców średniego formatu i tyle samo autorów
pomniejszych. Ministerialni urzędnicy precyzyjnie ustalili także, że
tym pierwszym należą się pogrzebowe kompozycje z 60 kwiatów,
średnim - z 40 kwiatów, zaś artystom najmniej znanym - tylko z 30
kwiatów. Planują na to przeznaczyć w sumie około 30 tys. zł.
Pomysł kupowania żywym ludziom wieńców pogrzebowych sami artyści
określili jako makabryczny, a nawet świętokradczy -
akcentuje "Fakt". Przezorność przezornością, ale takie planowanie to
trochę mieszanie się w kompetencje Boskie - ironizuje znany polski
piosenkarz i satyryk Krzysztof Daukszewicz."
A pamietacie taki wierszyk z lat 80-tych?
Emeryci, umierajcie przed terminem, popierajcie partie czynem
Pozdro
Krzysztof