Masz coś do gejów?

13.01.08, 22:50
To nieprawda, że problem dyskryminacji ze względu na orientację seksualną w
Polsce nie istnieje.
biznes.interia.pl/news/masz-cos-do-gejow,1040965
    • mabiwy Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 22:54
      wzruszony prawie jestem.. ale czy trzeba gejostwo jako manifest
      traktować?

      "..a co mnie wszystko to obchodzi.."
      • sibeliuss Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 22:59
        To tak jak uwielbienie dla kobiet mabiwku.
        • mabiwy Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:08
          jak by Ci powiedzieć sibbelku, to moja i Twoja rzecz. I przy tym
          pozostańmy.
          • sibeliuss Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:09
            To kończyłoby dyskusję, a ja lubię rozmawiać o włoskiej szkole gentlemanów.
            • mabiwy Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:14
              jednak zakończmy smile dzientelmen nie od szkoły zależy
    • parachute Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:00
      osobiście nic nie mam...znam nawet jednego...osobiście...jest bardzo zabawny
      • sibeliuss Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:02
        Nie wiesz kto stoi obok Ciebie w autobusie, ale dobrze że wiesz kogo widzisz w
        lustrze.
        • parachute Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:05
          tak tak - tam w lustrze
          to niestety ja
          tak tak - ten sam
          • sibeliuss Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:08
            Szkło bywa kruche...
            ostrożnie, ostro....
            • mabiwy Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:09
              taaa i 7 lat nieszczęścia ..
              • parachute Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:11
                może warto zawczasu odbębnić...
              • sibeliuss Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:11
                I życia jak w zakonie. (cela i bat smile
                • mabiwy Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:15
                  przydepcz.. pomaga wink
                  • sibeliuss Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:19
                    Ja zawsze byłem rozwiązły i bez lustra.
                    • mabiwy Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:24
                      brawo za samoświadość smile
                      • sibeliuss Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:55
                        To nie jest samoświadomość, to jest samokrytycyzm.
                        • mabiwy Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:57
                          jak zwał tak zawał.. efekt jednaki
                          • sibeliuss Re: Masz coś do gejów? 14.01.08, 00:02
                            Dla mnie nie do końca.
            • parachute Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:09
              jestem ubezpiecz(a)ony...
              • sibeliuss Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:12
                Czas nas uczy pogody.
                • parachute Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:15
                  Trzeba mi wielkiej wody,
                  tej dobrej i tej złej,
                  na wszystkie moje pogody,
                  niepogody duszy mej,
                  • sibeliuss Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:20
                    Przywiązanie zostanie,
                    choćby tylko na noszach.
                    • parachute Re: Masz coś do gejów? 13.01.08, 23:23
                      jak w szpitalu po paru feriach
    • gonia64 Re: Masz coś do gejów? 14.01.08, 15:40
      Nie mam nic przeciwko. Chyba nie znam żadnego, albo nikt w moim
      otoczeniu się nie ujawnił. Za to słyszałam że geje są świetnymi
      przyjaciółmi kobiet. Czy to prawda??? Nie wiem.
      • sibeliuss Re: Masz coś do gejów? 14.01.08, 16:11
        Opinia ta powstała chyba dlatego, że gej będąc facetem nie postrzega
        kobiety przez pryzmat seksualności.
    • lekia Re: Masz coś do gejów? 14.01.08, 16:34
      Obchodzą mnie tyle co zeszłoroczne rozdanie Telekamer.
    • lady.oracle Re: Masz coś do gejów? 14.01.08, 20:37
      Nie, prócz tego, że bardziej interesują się innymi facetami niż moją osobą i mam nadzieję, że geje też nic do mnie nie mają wink
      • prazanka44 Re: Masz coś do gejów? 15.01.08, 17:18
        Ja osobiście nie mam nic. Znałam 4 takie osoby płci obojga i nie były ani
        lepsze, ani gorsze od innych, za to były one na różne sposoby
        prześladowane i na ogół nieszczęśliwe. Nietolerancja się bierze chyba z jakichś
        zwierzęcych odruchów stadnych, coś jak zadziobywanie odmiennie
        upierzonego ptaszka. Do tego ludzie szukają ciągle kogoś, nad kim mog-
        liby poczuć przewagę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja