Jak świat światem....

14.01.08, 11:56
..nigdy Niemiec Polakowi bratem..czyżby te przysłowie miało się
potwierdzić?dziś w porannych wiadomościach usłyszałem że w niewielkiej
niemieckiej miejscowości opodal Szczecina gdzie Polacy zakupili domy i tam
zamieszkują,w nocy ktoś zdemolował samochody z polskimi
rejestracjami,powybijane szyby,powyrywane wycieraczki,pogięte i porysowane
karoserie,Polacy tam mieszkający postanowili przerwać milczenie ponieważ nie
są to jednostkowe wyskoki,już wczesniej zdarzało się zamalowywanie tablic
rej.czarnym sprajem,w centrum miejscowości ktoś wymalował ogromny napis na
murze "Polacy won!",polskie dzieci posyłane do tamtejszych szkół są
szykanowane,na domiar złego Policja niemiecka potwierdziła że uszkodzone
samochody wyłącznie na polskich tablicach
    • kriss67 Re: Jak świat światem.... 14.01.08, 12:13
      Czołem Debeściakusmile

      A zgadzam sie z Toba w całej rozciągłości. Polacy i Niemcy nie byli
      bracmi, nie są i nie będą.

      Duzo mozna ględzic o pojednaniu, wzajemnym szacunku itp. Ale -
      niestety - doświadczenia historczne sa takie a nie inne. Naród
      niemiecki, panami świata i nadludzmi sie mieniący nie tak dawno, a
      produkujący na masowa skale zbrodniarzy, nie będzie nam bliski, bo i
      być nie może.

      Pozdro Debeściaku
      Krzysztof
      • debest3 Re: Jak świat światem.... 14.01.08, 12:18
        ee..chyba nie jest jeszcze tak tragicznie..zauważyłem że większość tych ekscesów
        ma miejsce u tzw.Ossich,pamiętam te sztuczne manifestacje przyjaźni za Ericha i
        od razu kontrast kiedy to sprzedawczynie w DDRowie nie chciały Polakom jadącym
        do West Berlin nawet suchej bułki sprzedać do jedzenia..trzeba było brać ze sobą
        kanapki,co Zolle enerdowscy skrupulatnie wykorzystywali i pod pozorem przemytu
        źle opakowanej żywnosci kazali te kanapki wyrzucać
      • yigael Re: Jak świat światem.... 14.01.08, 13:46
        kriss67 napisał:

        > Czołem Debeściakusmile
        >
        > A zgadzam sie z Toba w całej rozciągłości. Polacy i Niemcy nie byli
        > bracmi, nie są i nie będą.
        >
        > Duzo mozna ględzic o pojednaniu, wzajemnym szacunku itp. Ale -
        > niestety - doświadczenia historczne sa takie a nie inne. Naród
        > niemiecki, panami świata i nadludzmi sie mieniący nie tak dawno, a
        > produkujący na masowa skale zbrodniarzy, nie będzie nam bliski, bo i
        > być nie może.
        >
        > Pozdro Debeściaku
        > Krzysztof
        >
        >
        Rozumiem, że doszedłszy do takich wniosków dasz mi zgodę na niechęć do Ciebie?
        Bo doświadczenia historyczne, napisy na murach i takie tam? Bratem nie będzie
        powiadasz? To co kolejna wojenka w imię doświadczeń historycznych przy
        najbliższej sposobności? Kto zaczyna my czy oni?

        Mnie nigdy bratem nie będzie ktoś głoszący takie poglądy. Ze względu na
        doświadczenia historyczne właśnie. Starsze niż etnogeneza Germanów czy Słowian.
        • yigael I poczytaj sobie Kriss 14.01.08, 13:52
          I pomyśl co ktoś prezentujący analogiczne poglądy do twoich mógłby napisać o Tobie na podstawie takiego tekstu:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11207&w=74385230
          Machając chorągwią z napisem "nadludzie" pomyśl o kimś z transparentem "hieny". I pomyśl tak po prostu.
        • kriss67 Re: Jak świat światem.... 14.01.08, 14:00
          Czołem Yigiel

          Ani Ci nie jestem bratem, ani siostrą. Przedstawiłem swój pogląd i
          możesz sie z nim nie zgadzać.

          Pozdro
          Krzysztof
          • yigael Ksenofobia to choroba. 14.01.08, 14:23
            Mogę?
            • kriss67 Re: Ksenofobia to choroba. 14.01.08, 14:30
              No możesz. A czemu ciebie, jak sam zaznaczasz w wizytówce postepowca
              i lebertyna, dziwi inny pogląd niz twój?
              • yigael Re: Ksenofobia to choroba. 14.01.08, 14:45
                Mnie dziwi jak myślący człowiek, świadom /sam wspominasz być może nadinterpretuję/ doświadczeń historycznych może coś takiego pisać.

                Przeczytaj swój post i pomyśl co napisałeś. Rozumiem, że młodzi Polacy i Niemcy na Love Parade, na uniwersytetach to nie Polacy ani Niemcy? Że to tylko ględzenie? Że czekają tylko by złapać za karabiny?

                Przeczytaj swój post. Zastanów się jak nie tylko postępowca /wyczytałeś to z mojej wizytówki?/ ale zwykłego człowieka może twój post nie dziwić.

                PS Skąd wnosisz, że postępowcy i nie dziwią się poglądom innych osób?
                • kriss67 Re: Ksenofobia to choroba. 14.01.08, 14:58
                  Aleś sie kolego uczepił. Zostan przy swoich paradach i tam sie
                  jednaj.
                  • mabiwy Re: Ksenofobia to choroba. 14.01.08, 15:16
                    Kriis, na spokój weź, yigael wyraźnie przyszedł powalczyć o pokój.
                    • yigael Re: Ksenofobia to choroba. 14.01.08, 15:36
                      mabiwy napisał:

                      > Kriis, na spokój weź, yigael wyraźnie przyszedł powalczyć o pokój.

                      Akurat walka o pokój była specjalnością formacji, która wyjątkowo energicznie
                      wymachiwała "rasą panów" cofali się zresztą nader chętnie i do krzyżactwa.
                      • mabiwy Re: Ksenofobia to choroba. 14.01.08, 15:51
                        smile iskry krzesasz..
                        widzisz, niekoniecznie wybór: miłość albo wojna. Pomiędzy tym dużo
                        niuansów i odcieni. Na przykład niechętne acz akceptowane
                        współistnienie, obojętność z początkiem zainteresowania, sympatia
                        bez potrzeby ściślejszych związków itd.

                        opinia i zdanie mają to do siebie, że każdy ma własne. Mogą dziwić,
                        można o nich dyskutować, ale bez zbytecznego przytupu, to nie walka
                        o ogień.
                        • yigael Re: Ksenofobia to choroba. 14.01.08, 16:18
                          Pełna zgoda Mabiwy. Nie ja się dziwię że ktoś się dziwi. wink

                          Ja krytykuję poglądy wyrażone w drugim poście tego wątku. Przeczytaj go. Tam nie
                          ma ani "moim zdaniem" ani "ja". Tam jest "nam", "Polacy i Niemcy nigdy nie
                          będą", "być nie może". Kategorycznie i szeroko to pisane nie?
                          W odpowiedzi zdziwienie ze dziwią mnie cudze poglądy i odsyłanie na "moje
                          parady" cokolwiek przez to rozumieć. Mam wybitnie złe doświadczenia, a śmiem
                          twierdzić, że mamy /także historyczne/, z ksenofobią wszelakich maści i odcieni.
                          I z tolerowaniem takich poglądów.

                          Rozumiem że można się z czyimiś poglądami zgodzić, i to wyrazić, jak też się nie
                          zgodzić i też to wyrazić. Gdzie tu zbyteczny przytup?

                          PS I po nic tu nie przychodziłem, obawiam się że na tym forum siedzę dłużej
                          niźli mój interlokutor. wink
                  • yigael Re: Ksenofobia to choroba. 14.01.08, 15:17
                    Moich paradach powiadasz? To jest jakich? Na jakiej mnie widziałeś? Chętnie
                    poczytam. Uniwersytetów się nie czepiłeś?

                    PS Daruj sobie kierowanie mnie gdziekolwiek.
    • tjbazuka Re: Jak świat światem.... 14.01.08, 12:23
      co??
      nazwa tej miejscowosci!?
      wyslac Leopardy 2A4(ktore dostalismy w prezencie od Niemcow)i nie
      zostanie tam kamien na kamieniu!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja