Czy lubimy Warszawiaków?

15.08.03, 18:15
Co prawda temat wątku wskazywałby na chęć dłuższej dyskusji, oczywiście wobec
takowej nie mam wszelkich oporów i dobrze by było gdyby takowa wywiązała się-
byle w kulturalnym tonie, ale w tym tygodniu pewien wywód w tym temacie
zaprezentował (jakże opiniotwórczywink tygodnik Przegląd:

www.przeglad-tygodnik.pl/htemy/kraj/kraj.htm
Oczywiście sam zdaje sobie sprawe z tego, że pewne argumenty przytoczone
przez twórce tego tekstu są trochę naciągnięte, jednakże uwazam, ze artykuł
może i warto przeczytać. Ciekawe co uważacie na jego temat. Tylko przosze mi
się nie denerwować.

P.S. W przyszłym tygodniu zmieni się link, dokleje nowy (jak będzie w
archiwum). Zapraszam do czytania....
    • rubeus Re: Czy lubimy Warszawiaków? 15.08.03, 18:43
      geo - sadze, ze wiekszosc tych opinni o warszawiakch, bierze sie za sprawa "nowych" i "przyszywanych" warszawiaków. ci nowi staraj sie czesto jak najszybciej zapomniec o tym, ze urodzili sie i mieszkali gdzies indziej - wszak oni sa terz "warszawaicy", ze stolycy , anie z pcimia górnego...
      czesc zlosci na mieszkancow stolicy bierze sie z faktu, iz tu maj miejsce siedizby instytucji panstwowych , jest rzad i paralament itp.

      przeczytaj sobie tez watek z forum warszawskiego -> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=7416736
      • zaciszanin Re: Czy lubimy Warszawiaków? 15.08.03, 20:29
        No jasne - przecież jestem warszawiakiem z krwi i kości.
      • geograf Re: Czy lubimy Warszawiaków? 21.08.03, 20:43
        a co powiesz na to? Fisz. Warszafka płonie.

        Efieszet, Pablo Hudini przy mikrofonie
        Warszafka płonie, Warszafka płonie.

        A jestem VIP-em
        przyjechałam dużym czarnym jeepem, wiesz
        Jestem z prawdziwym stylem typem
        Dzień dobry wita się góra z górą,
        szczyt ze szczytem.
        Jestem znany lubiany na salonach, wiesz
        Jestem nieco sztywny,
        lecz jestem z klasą
        Jestem typem z kasą,
        śledzę wszystkie trendy
        Bywam tu i tam,
        tu i tam.
        Znam wszystkich, których trzeba znać,
        robię imprezki, Na których będą grać znane gwiazdy z
        telewizji, wiesz
        Do wódki i zagrychy
        będą śpiewać swoje kichy.
        Mam wstęp mam dostęp,
        do nowości ze świata.
        Mam modną kurteczkę,
        rozmowy o interesach
        Z aktorkami z modelkami
        pierwsza klasa, pierwsza klasa.

        Jestem VIP-em, ważny jestem,
        A salonowym typem,
        każdym gestem
        Ja idę tędy, którędy idą trendy.
        Jestem wciągnięty, tym pochłonięty.
        Uwielbiam chodzić na ekskluzywne spędy,
        Trochę napięty, trochę nadęty
        Jakby z krochmalu trochę wyjęty
        Obładowany plakietkami, wejściówkami
        , Zajęty wszelkiego rodzaju gatkami.
        Piję alkohol z takimi samymi jak ja typami,
        A za ich plecami nazywam ich baranami.
        Wyszło z worka szydło,
        My jesteśmy po prostu kulturalne bydło.
        Jak potrzeba mam nowości, nowinki prosto z nieba,
        Mnie nie rusza bieda, kupię jak ktoś nie da.
        Trochę we mnie zgreda i dostanę medal
        Za to, że robię wszystko, wszystko to, co trzeba
        By jak najlepiej siebie sprzedać,
        By jak najlepiej siebie sprzedać.

        W sobie zadufany, elegancki, arogancki
        Macie mi pochlebiać, macie mi pochlebiać.

        Wiesz jestem VIP-em mam to wypisane na plakietce, wiesz
        Darmowe drinki, ekskluzywne minki,
        Dziewczynki z wyższych półek wiesz,
        Co chcesz, co się pytasz, ja Cię nie słyszę teraz,
        Trudno jest mi się do Ciebie zgiąć, nagiąć jak trzeba.
        Mam czarne buty na glebie, a głowa sięga nieba, wiesz
        Głowa sięga nieba ...aha

        Efieszet, Pablo Hudini przy mikrofonie
        Warszafka płonie, Warszafka płonie.
        Efieszet, Pablo Hudini przy mikrofonie
        Warszafka płonie, Warszafka płonie.
        Efieszet, Pablo Hudini przy mikrofonie
        Warszafka płonie, Warszafka płonie.
        Efieszet, Pablo Hudini
        Warszafka płonie, Warszawka płonie.
        Efieszet, Pablo Hudini
        Warszafka płonie, Warszawka płonie.

        smile
    • zo_h Re: Czy lubimy Warszawiaków? 16.08.03, 00:30
      Generalnie chyba jest podział na ludzi których sie lubi, których się nie lubi
      oraz których się ignoruje ( to chyba najgorsza generacja) i jak dla mnie
      miejsce zamieszkania jest mało ważne ... no chyba ze ktoś z przesadną dbałościa
      wykazuje wyższośc swojego pochodzenia związaną z miejscem urodzenia ...

      Zoh.
      • sloggi Re: Czy lubimy Warszawiaków? 16.08.03, 08:43
        Nie uzależniam sympatii do kogoś tym skąd pochodzi, a że jestem
        Warszawiaczkiem, zatem nie odpowiem na tak oczywiste pytanie.
    • irre Re: Czy lubimy Warszawiaków? 16.08.03, 12:54
      nie lubić Warszawiaków to tak jakby nie dażyć sympatią jednego wróbla, bo
      urodził się w większym gnieździe, wszystkie ptaki są takie same i pochodzenie
      nie ma najmniejszego znaczenia (tak samo z ludźmi)
      • edzioszka Warszawka da się lubić 16.08.03, 13:19
        ...tutaj szczęście można naleźć, serce na uliczkach zgubić...wink
    • czarna33 Re: Czy lubimy Warszawiaków? 16.08.03, 16:43
      Mialam wlasnie okazje byc ostatnio we Wa-wie ,ludzie naprawde mili
      i uczynni.Mialam moze to szczescie poznac naprawde sympatycznych
      Warszawiakow,ale wlasciwie przeciez nie zalezy to od miasta tylko
      tak naprawde od czlowieka.Nooo chyba ze komus palma odbije,ze co to
      nie on bo ze Stolicysmileale dzieki Bogu na takich sie nie
      natykam.Pozdrowienia leniwe dla wszystkich.
    • nanette75 Re: Czy lubimy Warszawiaków? 16.08.03, 17:52
      To gdzie ktoś mieszka nie ma chyba za wiele do rzeczy. Liczy się to jakim jest
      człowiekiem.
      Inteligentni ludzie raczej nie uzalezniają lubienia kogos od tego skąd pochodzi
      lub gdzie mieszka. A jak ktoś uważa, że miejsce zamieszkania to wazna cecha w
      kontaktach międzyludzkich... cóż... to też ważny i dość czytelny sygnał żeby
      takiego kogoś omijac z daleka.
      Gdyby zapytać tych, którzy nie lubia Warszawaiaków to pewnie okazałoby się że
      żadnego nie znają.
      A ja jestem z Krakowa (więc teoretycznie powinnam Warszawaików nie lubieć
      baaaaardzo wink, ale jakoś tak się składa, że ich lubię. Mam bardzo bliska
      rodzinę w Wawce i troszkę znajomych. I jakos wszyscy są bardzo fajni, choć
      mieszkają w stolicy wink

      Pozdrawiam wszystkich Warszawaiaków i nie-Warszawiaków smile))
    • hansen Re: Czy lubimy Warszawiaków? 17.08.03, 12:37
      Bardzo lubię warszawiaka, Janka Gaińskiego, a wprost nie cierpię warszawiaka,
      Zenka Nowaka. No i mam dylemat, co odpowiedzieć na tak zadane pytanie...
      • jean-baptiste Re: Czy lubimy Warszawiaków? 19.08.03, 16:33
        Ja lubię Warszawianki. Ale tylko ładne. Z Warszawiaków to lubię moch kumpli z
        ogólniaka. Do dziś sie przyjaxnimy. Nie lubię Żoliborzaków. Sam nie wiem
        dlaczego. wink))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja