kriss67
23.01.08, 14:53
Rozwija sie portal "naszokolasowy"...:
"Nasza-klasa - kup sobie przyjaciela!
Popularność portalu społecznościowego nasza-klasa przerasta kolejne
granice. Okazuje się, że na naszej-klasie mogą zarabiać nie tylko
pomysłodawcy portalu. Na stronie aukcyjnej Allegro.pl pojawiła się
oferta sprzedaży samego siebie… jako przyjaciela na Naszej-klasie.
Dokładnie chodzi o wirtualne "ja". Oferent wystawił na sprzedaż
siebie, w postaci dodania swojej osoby do listy znajomych tego kto
wygra licytację. "Twoi znajomi z dawnych lat unikają wysyłanych
przez Ciebie zaproszeń?", "Nigdy nie byłeś duszą towarzystwa, a
twoja uroda skutecznie wszystkich odstraszała?", "Chcesz zabłysnąć
wśród internetowych kolegów nowymi znajomościami?", "Szukasz nowych
przygód?" Takimi hasłami wabieni są potencjalni nabywcy.
Oferta "wirtualnego przyjaciela" jest zróżnicowana. Do wyboru mamy
pakiet standard, pakiet extra i pakiet VIP. Ten ostatni
zapewnia "dozgonną przyjaźń, nielimitowaną liczbę wiadomości oraz
rozmowy na forum we wszystkich wątkach w których uczestniczysz.
Ponadto masz pełne wsparcie duchowe z mojej strony, pocieszanie,
uspokajanie, wychwalanie oraz prawienie komplementów". W standardzie
przyjaźń trwa "tylko" pół roku, a "przyjaciel" wspiera nas o wiele
rzadziej. Do tej pory wylicytowana cena za znajomego na Naszej-
klasie wynosi 75 złotych. Do końca aukcji zostało jednak jeszcze
prawie dwa tygodnie.
Według Patryka Tryzubiaka z Allegro.pl, aukcja nie narusza
regulaminu. – Nie widzę podstaw do uznania tej aukcji za niezgodną z
naszym regulaminem – mówi Tryzubiak."
Ciekawe jak aukacja sie zakończy? I co będzie, jesli nabywca
usługi "przyjacielskiej" nie będzie zadowolony z wykonania? Sprawa
trafi do sądu?
Pozdro
Krzysztof