kriss67
25.02.08, 12:10
Czołem
Sport, tak i inne dziedziny twórczości człowieka, ma różne oblicza.
Z jednej strony jest piekny, szlachetny, wziosły, pełen niesamowitej
dramaturgii, wreszcie wzruszaający. Z drugiej czasem bywa smutny a
nawet tragiczny. W miniony weekend na bosiku w angielskim miescie
Birmingham objawił to swoje drugie, ciemne oblicze...
"W 2. minucie meczu Birmingham - Arsenal Martin Taylor wyprostowaną
nogą zaatakował chorwackiego napastnika Arsenalu Eduardo Da Silvę.
Kontuzja jest bardzo poważna i nie wiadomo czy piłkarz wystąpi w
Euro 2008
Do starcia doszło w niegroźnej sytuacji na środku boiska. O piłkę
jednocześnie walczył Da Silva i Taylor. Ten drugi z impetem wykonał
wślizg wyprostowaną nogą w stopy napastnika Arsenalu, któremu złamał
nogę. Piłkarz momentalnie padł na murawę, a winowajcę czerwoną
kartką ukarał sędzia Dean. Uraz wygląda na złamanie z
przemieszczeniem.
Mecz zatrzymano na niemal 8. minut, w trakcie których piłkarzowi
podano tlen ponieważ zemdlał z bólu...
Telewizja SkySports stwierdziła, że nie przeprowadzi zbliżenia
zajścia ponieważ wyglądało zbyt okropnie.
Eduardo został zabrany prosto do szpitala. Chorwacki piłkarz
brazylijskiego pochodzenia doznał szoku po tym jak dowiedział się
jak poważny jest to uraz."
A tu macie link, w którym na zdjeciach widać feralne
zdarzenie...Wygląda to tragicznie.
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1495&news_id=183985&scroll_article_id=1839
85&layout=1&page=text&list_position=1
Pozdro
Krzysztof