niekontrolowane zakupy

08.09.03, 16:03
czy się wam przydarzają czy nie?...jeśli tak to co to najczęściej bywa...
    • frunze Re: niekontrolowane zakupy 08.09.03, 16:14
      Niestety, dla mnie zakupy są swego rodzaju odstresowywaczem. Kupię sobie
      arbuza i już mi lepiej smile I jestem niestety dość rozrzutna sad Wydaję dużo na
      siebie, ale i nie mniej na innych. Nie rozliczam każdej złtówki. Ale o dziwo
      nie kupuję takich rzeczy, z których bym potem nie korzystała, np nie zdarzyło
      mi się kupić ciucha, którego bym potem nie nosiła. Po prostu szkoda mi na to
      pieniędzy. Ale kupuję czasem rzeczy, bez których naprawdę mogłabym się obejść,
      np piąty balsam do ciała smile Pozdrawiam, rozrzutna F.
      • jeremy27 Re: niekontrolowane zakupy 08.09.03, 16:24
        a póżniej to wszystko psuje się na półce wink))...ale znam ten ból..ja mam z 7
        rodzajów mydła w płynie pod prysznic...a myślę, że mógłbym się bez tego obyc;-
        )))...a i nie mogę przejśc spokojnie obok półek z herbatąwink))
        • brookie Re: niekontrolowane zakupy 08.09.03, 16:33
          Musze wam powiedziec, ze nauczylam sie w koncu robic zakupy. Robie liste
          rzeczy niezbednych i jej sie trzymam. Kiedys polowa ladowala w koszu na smieci.
          Glownie artykulow spozywczych. Ale jesli chodzi o ciuszki, buty czy kosmetyki
          to nadal jestem pod wplywem szalenstwa. Typowa kobietka.
    • sloggi Re: niekontrolowane zakupy 08.09.03, 16:28
      Gdy mam możliwości finansowe (witajcie wspomnienia) to takie zakupy są na
      porządku dziennym, aktualnie termin zupełnie mi obcy.
      • brookie Re: niekontrolowane zakupy 08.09.03, 16:36
        No coz. Im wiecej masz tym wiecej wydasz. A jesli masz mniej to i tak
        przezyjesz, ale za mniej.
        • jeremy27 Re: niekontrolowane zakupy 08.09.03, 16:39
          ŚWIĘTE SŁOWA...W MIARĘ JEDZENIA APETYT ROŚNIE...przerzucasz sie na lepsze marki
          produktów...pewnie też snobizm w tym jest jakiś...sztuczne poczucie
          przynależności do "wyższej klasy"wink))...można się zatracić...
          • brookie Re: niekontrolowane zakupy 08.09.03, 16:47
            Doslownie!
            Teraz liste zakupow opieram na tym co lubie i na pewno zjem. Nasza trzy
            osobowa rodzina je mniej wiecej podobnie wiec jest o wiele latwiej.
            Zreszta na jedzenie wydaje sie najwiecej. Przeczytalam gdzies, ze na spozywcze
            zakupy nie nalezy sie wybierac "na glodnego" bo caly sklep moze wyladowac w
            koszyku.
            • frunze Re: niekontrolowane zakupy 08.09.03, 16:52
              Ja tak właśnie mam, na ogół na zakupy jadę po pracy, wściekle głodna...finał
              jest taki, że na wszytsko mam ochotę, i nieważne czy jest to rybka, mięsko,
              czy dżemik. Ciężko mi się wtedy zdecydować i ustalić, co tak naprawdę jest mi
              potrzebne.
              • jeremy27 Re: niekontrolowane zakupy 08.09.03, 16:58
                mam to samo...a póżniej niestety wyrzucam niektóre rzeczy, bo się zepsuły;-
                )))...nie potrafię sie tez zorganizować i rzucam się w supermarkecie między
                regałami, bo przypomni mi się, że torebki śniadaniowe się kończą i wracam z
                jednego końca sklepu na drugi...
              • brookie Re: niekontrolowane zakupy 08.09.03, 17:00
                To jest normalne zachowanie ale robi z nas nienormalnych. Przychodzimy z pracy
                glodni i sfrustrowani, no i na zakupy. Paragon na dwa metry.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja