Watek BARDZO powazny.-)

15.09.03, 14:39
Mam pytanko:
Jest tak,ze naczytalam sie bredni, ze od internetu mozna popasc w nalog.Jak
przez ostatnie trzy lata siedzialam w biurze to nie mialam do roboty poza
lataniem po forach i rozne wirtualne takie.No i teraz siedze na zadupiu,
internetu jeszcze nie mam ani do niego dostepu...i lapie sie na tym, ze
okropnie za Wami tesknie...
A teraz pytanie:
CZY TO JUZ JEST NALOG i czy jest szkodliwy?
    • jeremy27 Re: Watek BARDZO powazny.-) 15.09.03, 14:43
      wydaje mi sie ze bywanie na forum moze sie stac nalogiemwink))...poki co z tym
      nie wlaczę...ale koncentracja jest gorsza w pracywink))
    • frunze Re: Watek BARDZO powazny.-) 15.09.03, 14:44
      To jest nałóg, ale wmawiaj sobie, że nie i bądź z nami smile)
      • vika411 Re: Watek BARDZO powazny.-) 15.09.03, 15:00
        frunze napisała:

        > To jest nałóg, ale wmawiaj sobie, że nie i bądź z nami smile)

        Hihihi...To ja juz doszlam do tego, ze zamarzyla mi sie wlasna kafeja
        internetowa na zadupiu i...dlatego nie mam internetu.Na razie.
        Mozna klac?
        Jak kto mysli, ze austriackie zadupie sie rozni od polskiego to sie
        grrrrrrrrrubo myli!!!Biurokracje to oni maja leprza od naszej i skazuja biedna
        Vikusie na tesknote wredna za rodakami wirtualnymi...Te sieroty po gestapowcach
        to jednak same "Brunery ty swinio".Stane jednak na glowie i zainstaluje sobie
        internet chodzby cale Niederöterech mial trafic straszny szlag!!
        • frunze Re: Watek BARDZO powazny.-) 15.09.03, 15:07
          A na długo na wygnaniu?
          • vika411 Re: Watek BARDZO powazny.-) 15.09.03, 15:24
            frunze napisała:

            > A na długo na wygnaniu?
            Ogolnie siedem lat.Na zadupiu od dwoch miesiecy ale tez po przerwie.Ja na tym
            tu zadupiu sie czuje jak u nas w Wolce Mniejszej...patriotyzm i tesknota za
            narodem to jedno a sieroty po gestapowcach to drugie...Oni mogli nas
            wynaradawiac i to w naszym wlsnym kraju, to ja moge ich.Nawet niezle mi to
            idzie...Mowia juz nawet bez akcentu "Na zdrowie", Qrwa mac" i "jak sie masz".
            A mojego,tfu, chlopine to nawet nauczylam gadac po polsku przyzwoicie.Z
            mezczyzna mojego zycia idzie mi gorzej bo on jest prosty chlopak ze wsi ale
            beda jeszcze z niego ludzie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja