skiela1
27.05.08, 14:22
"Rząd zdecydował się posłuchać osób broniacych praw dzieci na co dzień i wobec
narastającej przemocy wobec najmłodszych zakazać jej w każdej postaci.
Słusznie? Tak. Ale czy skutecznie?
W Polsce bicie najmłodszych jest akceptowane i uznawane za jedną z metod
wychowawczych. Trzeba z tym skończyć. Jest XXI wiek i nie ma powodu, żeby 7
mln obywateli było wyjętych spod prawa.
W świetle prawa dorosłego człowieka bić nie wolno. Jest to ścigane z urzędu.
Zakaz bicia dzieci stanowi więc jedynie zrównanie dzieci w prawach z dorosłymi."
Dlaczego więc wywołuje tyle kontrowersji?