frunze
22.09.03, 10:56
Chyba mam alergię na pracę

W poniedziałek idę do roboty we wspaniałym
nastroju, pełna werwy po weekendzie, ale juz przekraczając próg czuję, że
jakoś tak z sił opadam i wszystko zaczyna mnie drażnić. Każdego dnia jest
coraz gorzej, a wpiątek czuję się jak przekłuty balon, bezsił, bez życia
Czy jestem wyjątkiem? Aha, i zaznaczam, że w miarę lubię swoja pracę, nie
jest to jakaś koszmarna awersja